• 1000 km CHALLENGE
  • Narzędzia
    • Katalog EV
    • Katalog warsztatów EV
    • Kalkulator kosztów ładowania
    • Słownik
  • Kontakt i współpraca
Mapa stacji ładowania
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki

Chiński smok w owczej skórze? Nio Firefly wjeżdża do Europy i ma chrapkę na Polskę

13.12.2025
w Aktualności, Samochody elektryczne
Czas czytania: 6 min
0
nio firefly
UdostępnijPodsumujPodsumuj

Spis treści

  • Mały, ale z pretensjami
  • Gdzie jest haczyk z wymianą baterii?
  • Ceny, które dają do myślenia
  • Polska na celowniku
  • Czy jest miejsce dla świetlika?

Ofensywa chińskich producentów w Europie nie zwalnia tempa, a wręcz wchodzi w nową, ciekawszą fazę. Do tej pory kojarzyliśmy markę Nio głównie z luksusowymi limuzynami i dużymi SUV-ami, które wymieniają baterie na stacjach niczym resorki w zabawce. Teraz firma zmienia taktykę i celuje w masowego klienta. Submarka Firefly oficjalnie rozpoczęła dostawy swojego pierwszego kompaktowego modelu w Danii i Grecji, a lista kolejnych krajów szybko się wydłuża. To, co dzieje się teraz na zachód i południe od naszych granic, jest dla nas sygnałem ostrzegawczym – albo raczej zapowiedzią tego, co zobaczymy na polskich ulicach szybciej, niż myślimy.

Mały, ale z pretensjami

Firefly to nie jest kolejny budżetowy „chińczyk”, który ma wygrywać wyłącznie niską ceną. Nio pozycjonuje tę markę jako bramę do świata premium dla młodszych kierowców. Samochód to zgrabny, czterometrowy hatchback, który stylistycznie puszcza oko w stronę fanów Mini czy Volkswagena ID.3.

Sercem układu jest bateria LFP o pojemności 42,1 kWh. To rozsądny kompromis między masą a zasięgiem w aucie miejskim. Producent deklaruje, że Firefly przejedzie na jednym ładowaniu do 330 kilometrów według normy WLTP, a w warunkach miejskich wartość ta może wzrosnąć nawet do 470 kilometrów. Za napęd odpowiada silnik o mocy 105 kW (ok. 143 KM), co przy tych gabarytach powinno zapewniać więcej niż wystarczającą dynamikę (8,2 sekundy do setki).

nio firefly
nio firefly
nio firefly wnętrze

Gdzie jest haczyk z wymianą baterii?

Nio słynie ze swojego systemu wymiany baterii (Power Swap), który pozwala „zatankować” prąd w kilka minut. W przypadku Firefly w Europie musimy jednak ostudzić entuzjazm. Na ten moment usługa Battery-as-a-Service (BaaS) dla tego modelu na Starym Kontynencie nie jest dostępna.

Inne w podobnym temacie

porsche taycan bateria

„Auto Papież” nie ma litości: Europa jest 20 lat za Chinami i bez nich nie przetrwamy

30/01/2026
exlantix es

Koniec tanich aut z Chin? EXLANTIX chce od nas 350 tysięcy złotych i celuje w klasę premium

24/01/2026
recykling baterii w chinach

Chiny mówią „stop” kombinowaniu przy złomowaniu elektryków. Bateria ma zostać w aucie

22/01/2026
kanada ev

Kanada otwiera granice dla chińskich aut elektrycznych i łamie solidarność z USA

22/01/2026

Powód jest prozaiczny: europejskie stacje wymiany są przystosowane do większych pakietów (75 i 100 kWh) stosowanych w „dorosłych” modelach Nio. Firefly ma mniejszą baterię, która wymaga nowszej generacji stacji, a te dopiero zaczynają pojawiać się w Chinach. Europejscy klienci muszą więc polegać na tradycyjnym ładowaniu. Tutaj nie ma dramatu – auto przyjmie do 100 kW mocy na ładowarce DC, co pozwoli uzupełnić energię od 10 do 80 procent w niespełna pół godziny.

Ceny, które dają do myślenia

Patrząc na cenniki, widać wyraźnie, że Nio nie zamierza rozdawać aut za darmo. W Danii ceny startują od około 210 tys. koron (ok. 120 tys. zł), w Grecji trzeba zapłacić minimum 31 900 euro (ok. 135 tys. zł), a w Holandii czy Austrii ceny oscylują wokół 30 tys. euro (ok. 127 tys. zł).

Ciekawostką jest rynek norweski, gdzie Firefly kosztuje w przeliczeniu około 100 tys. złotych (279 900 NOK). Skąd taka różnica? Norwegia nie jest w Unii Europejskiej, więc omijają ją karne cła na chińskie elektryki, które Bruksela nałożyła, by chronić rodzimy przemysł. To doskonale pokazuje, ile w cenie „chińczyka” w UE stanowi dzisiaj polityka celna.

nio firefly
nio firefly
nio firefly

Polska na celowniku

Dla nas najciekawsza jest jednak informacja o modelu dystrybucji. Nio do tej pory stawiało na własne salony (Nio House) i sprzedaż bezpośrednią. Przy ekspansji marki Firefly firma zmienia podejście i wchodzi w układy z lokalnymi dealerami. Dlaczego to ważne?

W oficjalnych komunikatach marki pojawia się informacja o współpracy z grupą AutoWallis, która ma wprowadzić Nio i Firefly na rynki Europy Środkowo-Wschodniej. W harmonogramie na rok 2026 widnieje Polska. Oznacza to, że za nieco ponad rok ten konkretny model może stać się realną alternatywą dla Cupry Born czy Volvo EX30 w naszych salonach.

Zmiana strategii na dealerską sugeruje też, że Nio chce szybko zbudować sieć serwisową i sprzedażową, nie inwestując miliardów w budowę własnych placówek od zera. To może drastycznie przyspieszyć ich obecność nad Wisłą.

Czy jest miejsce dla świetlika?

Firefly wchodzi na zatłoczony rynek. W segmencie kompaktowych elektryków robi się ciasno, a europejscy producenci (pod presją norm emisji) wreszcie zaczynają pokazywać sensowne, mniejsze auta. Chińska nowość broni się niezłym wyposażeniem (w standardzie m.in. duży ekran 13,2 cala) i świeżym designem, ale brak atutu w postaci wymiany baterii stawia ją w bezpośredniej walce na parametry i cenę z takimi wyjadaczami jak Renault 5 czy nadchodzący tani Volkswagen ID.2.

Czy bylibyście gotowi zapłacić około 130-140 tysięcy złotych za kompaktowego elektryka z Chin, który nie ma jeszcze u nas rozbudowanej sieci serwisowej, czy wolicie dopłacić do europejskiej konkurencji? A może czekacie, aż Nio postawi w Polsce swoje stacje wymiany baterii i dopiero wtedy spojrzycie na tę ofertę łaskawszym okiem? Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o tej ekspansji.

Tagi: chińskie elektrykichińskie samochodychińskie samochody elektryczneEuropaFireflyfirefly evfirefly ev bateriafirefly ev cenafirefly ev mocfirefly ev specyfikacjafirefly ev wnętrzefirefly ev wyglądfirefly ev zasięgmały samochód elektrycznymiejski samochód elektrycznyNio
Udostępnij1Tweet1UdostępnijSummarizeSummarizeWyślij

Zobacz też

porsche taycan bateria
Aktualności

„Auto Papież” nie ma litości: Europa jest 20 lat za Chinami i bez nich nie przetrwamy

2026-01-30
exlantix es
Aktualności

Koniec tanich aut z Chin? EXLANTIX chce od nas 350 tysięcy złotych i celuje w klasę premium

2026-01-24
recykling baterii w chinach
Aktualności

Chiny mówią „stop” kombinowaniu przy złomowaniu elektryków. Bateria ma zostać w aucie

2026-01-22

Dołącz do dyskusji

REKLAMA

Popularne wpisy

tesla hw3
Aktualności

Tesla wyciska ostatnie soki z HW3. Nowy patent to ratunek czy gra na czas?

2026-01-25
donut lab solid-state battery
Aktualności

Wojna o „fiński cud”. Czy europejska bateria solid-state to rewolucja, czy największy blef dekady?

2026-01-24
volvo ex60
Aktualności

Volvo EX60 ma baterię wielkości wanny i ładowanie szybsze niż tankowanie gazu

2026-01-21
porsche taycan bateria
Aktualności

„Auto Papież” nie ma litości: Europa jest 20 lat za Chinami i bez nich nie przetrwamy

2026-01-30
  • Polityka prywatności
  • Kontakt i współpraca

© 2024-2026 LovEV.pl.

Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Stacje ładowania
  • Baterie
  • Rowery, motocykle i UTO
  • OZE
  • Poradniki
  • Testy
  • Kalkulator kosztów ładowania
  • Katalog samochodów elektrycznych
  • Katalog warsztatów EV
  • Mapa stacji ładowania
  • Forum dyskusyjne
  • Kontakt i współpraca
Kontakt

© 2024-2026 LovEV.pl.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Możesz włączyć lub wyłączyć ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.