Spis treści
Chiński koncern Chery nie zwalnia tempa i otwiera nowy rozdział w historii swojej młodej marki iCar. Z linii produkcyjnej w fabryce w Wuhu (prowincja Anhui) zjechały właśnie pierwsze egzemplarze modelu V27. To wydarzenie symboliczne z dwóch powodów: po pierwsze, mamy do czynienia z największym jak dotąd pojazdem w gamie tego producenta, a po drugie – iCar po raz pierwszy sięga po technologię EREV, czyli elektryka z range extenderem (przedłużaczem zasięgu).
Terenowy charakter w rozmiarze XXL
iCar V27 to propozycja dla tych, którzy lubią się wyróżniać. Samochód kontynuuje charakterystyczny dla marki, pudełkowaty język stylistyczny (boxy design), który kojarzy się z klasycznymi terenówkami, ale w nowoczesnym, cyfrowym wydaniu. Pozycjonowany jako „hardcore’owy” SUV, V27 nie jest jednak tylko zabawką do miasta. Jego wymiary budzą respekt i stawiają go w zupełnie innej lidze niż mniejsze modele V23 czy V23S.
Długość nadwozia wynosi imponujące 4909 mm, szerokość to blisko dwa metry (1976 mm), a wysokość waha się od 1855 do 1894 mm w zależności od wersji. Rozstaw osi na poziomie 2910 mm gwarantuje przestronne wnętrze dla pięciu pasażerów. To kawał samochodu, który na drodze będzie zajmował tyle samo miejsca co duże europejskie SUV-y klasy premium.
Oficjalna premiera rynkowa w Chinach zaplanowana jest na pierwszy kwartał tego roku (2026). Co ciekawe, producent od razu myśli o ekspansji zagranicznej. Pierwsze partie aut mają trafić na rynki Bliskiego Wschodu, gdzie marka będzie funkcjonować pod nieco zmienioną nazwą – iCaur.
Rewolucja pod maską: 1200 km zasięgu
Największa nowość kryje się jednak w układzie napędowym. iCar V27 to pierwszy EREV (Extended-Range Electric Vehicle) w ofercie tej marki. Decyzja o wejściu w ten segment nie dziwi – chińscy klienci pokochali hybrydy szeregowe, które łączą zalety napędu elektrycznego (cisza, dynamika) z brakiem lęku o zasięg, typowym dla aut spalinowych.
Sercem układu jest „Super Golden Range-Extending System”. Składa się on z silnika spalinowego 1.5T, który pełni wyłącznie funkcję generatora prądu i nie napędza bezpośrednio kół. Jednostka ta może pochwalić się imponującą sprawnością cieplną na poziomie 45,79 proc., co jest wynikiem wybitnym w skali światowej. Moc generowana przez ten silnik to 105 kW.
Napęd trafia na koła wyłącznie za pośrednictwem silników elektrycznych. Klienci będą mieli do wyboru wariant z napędem na tylną oś (RWD) oraz wersję z napędem na wszystkie koła (AWD). Ta druga to prawdziwy potwór – dwa silniki generują łącznie 335 kW (455 KM), co pozwala rozpędzić tego kolosa do setki w zaledwie 5,5 sekundy.
Jeśli chodzi o zasięg, V27 również nie ma się czego wstydzić. Bateria pozwala na przejechanie ponad 200 kilometrów w trybie czysto elektrycznym (według chińskiej normy CLTC), co w zupełności wystarcza do codziennej jazdy po mieście. Gdy wyruszymy w trasę i do gry wejdzie generator, łączny zasięg pojazdu przekracza 1200 kilometrów. To wartości, które czynią z niego idealnego kompana na długie wyprawy.



Cyfrowe centrum dowodzenia
Wnętrze iCar V27 to królestwo nowoczesnych technologii, co nie dziwi, biorąc pod uwagę grupę docelową marki – młodych, świadomych trendów kierowców. Centralnym punktem kokpitu jest 15,4-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2.5K. Za płynność działania systemu odpowiada potężny czip Qualcomm Snapdragon 8295P, który stał się już standardem w nowoczesnych chińskich elektrykach.
Równie imponująco wygląda kwestia systemów wsparcia kierowcy. Samochód wyposażono w układ Horizon Robotics J6P. Oferuje on moc obliczeniową na poziomie 560 TOPS (bilionów operacji na sekundę), co stanowi solidny fundament pod zaawansowane funkcje jazdy autonomicznej.
Strategia iCar: Szybkie zmiany i nowe otwarcie
Marka iCar, stworzona przez Grupę Chery w kwietniu 2023 roku, rozwija się w zawrotnym tempie, ale nie boi się też odważnych decyzji. Jej pierwszy model, iCar 03, zadebiutował w lutym 2024 roku, by… zniknąć z oferty już w listopadzie 2025. To pokazuje, jak dynamiczny i bezlitosny jest chiński rynek NEV (New Energy Vehicles). Producent błyskawicznie reaguje na zmieniające się gusta i potrzeby klientów.
Wprowadzenie modelu V27 jako hybrydy z range extenderem to wyraźny sygnał, że Chery chce ukroić kawałek tortu, który zdominowały marki takie jak Li Auto. EREV to obecnie jeden z najszybciej rosnących segmentów w Chinach. Klienci doceniają fakt, że samochód jeździ jak elektryk, ale można go zatankować na każdej stacji benzynowej w kilka minut.
Przedsprzedaż modelu ruszyła 10 stycznia, choć ostateczne ceny wciąż pozostają tajemnicą. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową politykę cenową iCara (model 03 startował od ok. 60 tys. zł w przeliczeniu), można spodziewać się, że V27 będzie propozycją niezwykle konkurencyjną cenowo, zwłaszcza w zestawieniu z jego gabarytami i osiągami.
Czy technologia EREV (elektryk z generatorem spalinowym) to według Was idealny pomost do pełnej elektromobilności, czy może „oszukiwanie systemu”, które tylko przedłuża życie silników spalinowych? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!












Dołącz do dyskusji