Chiński producent maszyn budowlanych SANY wprowadza na europejski rynek swoją imponującą elektryczną koparkę SY215E. 25-tonowy kolos wyposażony jest w gigantyczną baterię o pojemności 422 kWh, co stanowi absolutny rekord w tej kategorii sprzętu.
Bateria, która przytłacza konkurencję
Elektryczna koparka SANY SY215E wyróżnia się przede wszystkim swoim akumulatorem. Pojemność 422 kWh to wielkość, która mogłaby zasilić pięć lub sześć samochodów elektrycznych. Co istotne, producent zastosował bezkobaltowe baterie litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP), które są uznawane za bardziej ekologiczne i bezpieczniejsze niż tradycyjne ogniwa.
Taka pojemność baterii przekłada się na imponujący czas pracy urządzenia. Według producenta, koparka może pracować na jednym ładowaniu przez pełny dzień roboczy (6-8 godzin), co czyni ją realną alternatywą dla maszyn spalinowych.
Od prototypu do seryjnej produkcji
Pierwsze informacje o SY215E pojawiły się latem ubiegłego roku, kiedy prototypowa maszyna dotarła do Holandii na serię pokazów demonstracyjnych. Elektryczna koparka wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród ponad 200 klientów, którym SANY zaprezentowało swój najnowszy sprzęt.
Efektem pokazów było złożenie „kilkudziesięciu zamówień przedsprzedażowych”. Obecnie maszyna jest już gotowa do dostarczenia pierwszym europejskim klientom, co oznacza, że SANY wchodzi z impetem na rynek zdominowany dotychczas przez takich gigantów jak Volvo CE czy Liebherr.
Parametry techniczne imponują
23-tonowa (25 ton imperialnych) koparka SY215E pozwala na pracę z zerową emisją spalin, przy niskim poziomie hałasu i niższym całkowitym koszcie użytkowania dzięki zmniejszonym kosztom konserwacji.
Koparka została zaprojektowana z myślą o elastycznym systemie ładowania zgodnym ze standardem motoryzacyjnym (CCS2). Maksymalny poziom hałasu wewnątrz kabiny wynosi zaledwie 71 dB, co stanowi ogromną różnicę w porównaniu z tradycyjnymi maszynami spalinowymi.
SANY postawiło również na komfort operatora. Maszyna wyposażona jest w fotel firmy Grammer oraz sprężynowe podparcia dźwigni, co zmniejsza zmęczenie podczas długich dni roboczych.
Ekonomiczne korzyści dla flot
Według danych SANY, przejście na elektryczną koparkę może przynieść znaczące oszczędności w porównaniu z maszynami zasilanymi olejem napędowym. Przy rocznym czasie pracy wynoszącym 3000 godzin, maszyna z silnikiem Diesla może kosztować około 765 000 koron szwedzkich (297 000 zł) w paliwie, podczas gdy model elektryczny kosztuje tylko około 450 000 koron szwedzkich (174 700 zł) w energii elektrycznej.
Oznacza to roczną oszczędność około 315 000 koron szwedzkich (122 300 zł) tylko na kosztach operacyjnych. W przypadku floty złożonej z kilkunastu czy kilkudziesięciu takich maszyn, pracujących przez lata, oszczędności mogą być naprawdę imponujące.
SANY – chiński gigant z globalnymi ambicjami
Jeśli nie jesteś zaznajomiony z marką SANY, powinieneś nadrobić zaległości. Firma jest głównym graczem na chińskim rynku ciężkiego sprzętu budowlanego i ma prawdziwie globalne ambicje nie tylko w zakresie elektrycznych maszyn terenowych, ale także pojazdów drogowych.
W 2023 roku SANY wprowadziło na rynek ponad 40 nowych produktów elektrycznych, osiągając przychody ze sprzedaży w wysokości 449,4 miliona dolarów. Choć ta kwota może nie być na tym samym, wielomiliardowym poziomie co Caterpillar czy Volvo, z pewnością nie jest to mała suma. A wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek ekspansji chińskiego producenta.
Wątpliwości i perspektywy
Choć parametry SY215E robią wrażenie, pojawia się pytanie o sensowność umieszczania aż 422 kWh pojemności baterii w jednej maszynie. To ilość energii wystarczająca do zasilenia kilku samochodów elektrycznych, zamknięta w urządzeniu, które może spędzać godziny (lub dni) bezczynnie na placu budowy.
Technologia wymiany baterii mogłaby być lepszym rozwiązaniem, pozwalającym na bardziej efektywne wykorzystanie tak dużej ilości ogniw. Jednak warto zauważyć, że w przypadku maszyn budowlanych, które często pracują w odległych lokalizacjach bez dostępu do infrastruktury ładowania, duża pojemność baterii może być koniecznością.
Przyszłość ciężkiego sprzętu jest elektryczna
Pojawienie się SY215E na europejskim rynku to kolejny sygnał, że elektryfikacja dotyka już wszystkich segmentów transportu i maszyn roboczych. SANY nie jest jedyną firmą rozwijającą elektryczny ciężki sprzęt – podobne rozwiązania oferują już Volvo CE, Liebherr czy Caterpillar.
Jednak to, co wyróżnia chińskiego producenta, to agresywne ceny i szybkość wprowadzania nowych produktów na rynek. Jeśli SANY utrzyma to tempo rozwoju, może w najbliższych latach znacząco zwiększyć swój udział w europejskim rynku maszyn budowlanych.
A Wy co sądzicie o elektryfikacji ciężkiego sprzętu budowlanego? Czy gigantyczne baterie to przyszłość, czy może lepszym rozwiązaniem byłaby wymiana akumulatorów? Czy europejscy producenci powinni obawiać się chińskiej konkurencji? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!
Dołącz do dyskusji