Spis treści
Końcówka roku 2025 przyniosła w świecie elektromobilności zaskoczenie, którego mało kto się spodziewał. W czasie gdy giganci rynku notują spadki lub stagnację, producent luksusowych elektryków z Kalifornii, Lucid Motors, pochwalił się wynikami, które przeczą rynkowym trendom. Ostatni kwartał okazał się dla marki przełomowy pod względem produkcyjnym, pozwalając rzutem na taśmę zrealizować roczne założenia, które jeszcze we wrześniu wydawały się nieosiągalne.
Wyścig z czasem i statystyką
Sytuacja Lucida przez większość 2025 roku nie napawała optymizmem. Pierwsza połowa roku upłynęła pod znakiem problemów z uruchomieniem masowej produkcji modelu Gravity. Ten długo wyczekiwany SUV miał być motorem napędowym sprzedaży, ale techniczne wyzwania skutecznie hamowały taśmy montażowe. W efekcie, po dziewięciu miesiącach roku, licznik wyprodukowanych aut zatrzymał się na skromnym wyniku 9 966 sztuk.
Zarząd firmy postawił sprawę jasno: cel na ten rok to przedział między 18 000 a 20 000 pojazdów. Matematyka była nieubłagana. Aby dobić choćby do dolnej granicy tych widełek, fabryka w Arizonie musiała w ciągu trzech ostatnich miesięcy wypuścić na drogi ponad 8 000 samochodów. Dla porównania – to niemal tyle samo, ile zbudowano przez trzy poprzednie kwartały łącznie. Wielu analityków stawiało na tym planie krzyżyk.
Liczby, które zamykają usta krytykom
Rzeczywistość zweryfikowała pesymistyczne prognozy. Lucid nie tylko przyspieszył, ale wręcz podwoił tempo pracy. W czwartym kwartale z linii produkcyjnych zjechało dokładnie 8 412 samochodów. To wzrost o 116% w porównaniu do poprzedniego kwartału i aż o 148% więcej niż w analogicznym okresie roku 2024.
Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie wyników Lucida w poszczególnych kwartałach minionego roku, które najlepiej obrazuje skalę tego przyspieszenia:
| Okres | Produkcja (szt.) | Dostawy (szt.) |
| Q1 2025 | 2 212 | 3 109 |
| Q2 2025 | 3 863 | 3 309 |
| Q3 2025 | 3 891 | 4 078 |
| Q4 2025 | 8 412 | 5 345 |
| Cały rok 2025 | 18 378 | 15 841 |
| Zmiana r/r | +103% | +55% |
Roczny wynik produkcyjny na poziomie 18 378 sztuk oznacza, że firma idealnie wstrzeliła się w dolny próg swoich prognoz. Udało się to w momencie, gdy konkurenci tacy jak Tesla czy Rivian raportowali mniejszą liczbę dostaw w końcówce roku, zmagając się z nasyceniem rynku i problemami logistycznymi.
Rozjazd między produkcją a sprzedażą
Analizując te dane, trzeba jednak zachować chłodną głowę. O ile produkcja wystrzeliła, o tyle dostawy do klientów rosną wolniej. W czwartym kwartale Lucid dostarczył nabywcom 5 345 aut. To wciąż świetny wynik – wzrost o 73% rok do roku – ale oznacza on, że ponad 3000 wyprodukowanych w tym czasie samochodów trafiło na firmowe place, a nie do garaży klientów.
Budowanie zapasów magazynowych (inventory) to miecz obosieczny. Z jednej strony pozwala na błyskawiczną realizację zamówień w przyszłości, z drugiej – zamraża kapitał. W przypadku Lucida może to być efekt przygotowywania puli pojazdów na rynki zagraniczne lub po prostu szybszego tempa pracy fabryki niż działu sprzedaży. Nick Twork, szef komunikacji w Lucid, uspokajał inwestorów w mediach społecznościowych, twierdząc, że firma „przebija się przez trudności i zwiększa skalę”, nawet gdy giganci jak Ford wycofują się z dużych projektów EV.
Poduszka finansowa z Bliskiego Wschodu
Grudzień 2025 był nerwowy dla akcjonariuszy. Kurs akcji szorował po dnie, osiągając historyczne minima. Mimo to, sytuacja finansowa spółki paradoksalnie wygląda stabilnie. Wszystko za sprawą Publicznego Funduszu Inwestycyjnego (PIF) z Arabii Saudyjskiej.
Na koniec trzeciego kwartału Lucid dysponował płynnością na poziomie 4,2 miliarda dolarów. Po renegocjacji umowy kredytowej z Saudyjczykami kwota ta wzrosła do około 5,5 miliarda dolarów. Według zapewnień zarządu, te środki wystarczą na sfinansowanie działalności aż do pierwszej połowy 2027 roku. To daje inżynierom i menedżerom blisko półtora roku spokoju na dopracowanie kolejnych produktów bez noża na gardle w postaci widma bankructwa.
Nadchodzi tańsza platforma
Ten czas jest Lucidowi niezbędny do wdrożenia planu, który ma szansę zmienić go z producenta niszowego w gracza masowego. Jeszcze w tym roku ruszyć ma produkcja na nowej platformie midsize. To na niej powstaną co najmniej trzy nowe modele, w tym średniej wielkości SUV, który ma rywalizować w segmencie cenowym od 50 000 dolarów.
Wejście w ten przedział cenowy to „być albo nie być” dla marki. Obecne modele, choć chwalone za technologię i zasięgi, są po prostu zbyt drogie dla przeciętnego kierowcy. Platforma midsize ma otworzyć drzwi do znacznie szerszej grupy klientów. Pełne raporty finansowe, które pokażą, ile kosztował ten produkcyjny zryw w czwartym kwartale, poznamy we wtorek, 24 lutego 2026 roku. Wtedy dowiemy się, czy rekordowa produkcja przekłada się na zdrowsze finanse, czy jedynie na większe wydatki.
A co wy sądzicie o strategii Lucida – czy nagły wzrost produkcji to sygnał trwałej zmiany, czy tylko efektowne „pudrowanie” wyników na koniec roku?













Dołącz do dyskusji