Przejdź do treści
News

CATL uruchomił próbną produkcję ogniw na Węgrzech. Docelowo ma mieć 100 GWh

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Fabryka Catl Na Węgrzech

CATL rozpoczął 22 września 2026 roku próbną produkcję ogniw w Debreczynie na Węgrzech. Ruszyły dwie pierwsze linie, a docelowa wydajność całego zakładu ma wynieść 100 GWh rocznie.

To ma być największa fabryka CATL poza Chinami i jedno z większych źródeł ogniw dla europejskich fabryk aut elektrycznych. Na seryjną produkcję trzeba jednak jeszcze poczekać.

Dwie linie ruszyły, masowa produkcja nie ma daty

Próbna produkcja nie oznacza, że z Debreczyna wyjeżdżają już akumulatory na masową skalę. CATL uruchomił dwa ciągi produkcyjne, aby skonfigurować maszyny, zoptymalizować proces i sprawdzić jakość ogniw przed właściwym startem fabryki.

Firma nie podała terminu rozpoczęcia seryjnej produkcji. To istotne, bo wcześniejsze deklaracje mówiły o końcówce 2025 roku albo początku 2026 roku. Realny rozruch przesunął się więc co najmniej o kilka miesięcy.

Pierwszy etap inwestycji ma dysponować mocą 34 GWh rocznie, a całość po rozbudowie ma dojść do 100 GWh. Dla porównania, taka skala wystarczyłaby teoretycznie na akumulatory do około 1-1,5 mln aut elektrycznych rocznie, zależnie od pojemności pakietów. W praktyce część produkcji może trafić także do hybryd plug-in i magazynów energii.

CATL produkuje w Debreczynie moduły bateryjne od jesieni 2024 roku. Do tej pory zakład zmontował ich 537 tys. sztuk. Ogniwa były brakującym elementem układanki, bo bez nich europejska fabryka pozostawała przede wszystkim montownią modułów.

Problemy z niklem i pozwoleniami zostały formalnie zamknięte

Start próbnej produkcji poprzedziła seria kontroli oraz problemy związane z bezpieczeństwem pracy. W części zakładu władze czasowo wstrzymały działalność po wykryciu narażenia dziewięciu pracowników na związki niklu.

CATL informuje, że usunął wszystkie wskazane uchybienia. Fabryka dostała pozwolenie na użytkowanie w sierpniu, a później spełniła także warunki pozwolenia środowiskowego IPPC, potrzebnego do rozpoczęcia prób.

Podczas rozruchu firma ma stale monitorować zdrowie pracowników, bezpieczeństwo i parametry środowiskowe, a wyniki przekazywać regulatorom. To nie jest nadzwyczajna procedura przy takiej inwestycji, ale po wcześniejszych zastrzeżeniach węgierskich władz CATL nie może sobie pozwolić na drugi falstart.

Druga europejska fabryka po Niemczech

Projekt w Debreczynie CATL ogłosił w sierpniu 2022 roku. Jest to druga europejska fabryka chińskiego producenta po zakładzie w Niemczech. Budowa pierwszego budynku ogniw ruszyła latem 2023 roku, a montaż wyposażenia zakończono wiosną 2026 roku.

Lokalizacja nie jest przypadkowa. Węgry przyciągnęły w ostatnich latach produkcję elektryków i komponentów, a lokalne ogniwa skracają łańcuch dostaw względem importu z Chin. Dla producentów aut liczy się też mniejsze ryzyko logistyczne i łatwiejsze spełnianie europejskich wymogów dotyczących pochodzenia baterii.

CATL pozostaje największym producentem baterii trakcyjnych na świecie. Według SNE Research od stycznia do lipca 2026 roku jego ogniwa trafiły do aut z bateriami o łącznej pojemności 289,6 GWh, o 26,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Udział firmy w globalnym rynku wzrósł do 39,9 proc.

Debreczyn nie zmienia europejskiego rynku z dnia na dzień, ale po seryjnym starcie może ograniczyć zależność fabryk aut od dostaw ogniw transportowanych z Azji. Czy CATL dotrzyma teraz terminu pełnego rozruchu, czy 100 GWh pozostanie na razie liczbą z prezentacji?

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Czy CATL dotrzyma teraz terminu pełnego rozruchu, czy 100 GWh pozostanie na razie liczbą z prezentacji?

Zobacz także