We wrześniu 2026 roku w Polsce zarejestrowano 3478 nowych elektrycznych samochodów osobowych, wynika z danych PZPM eRejestracje. To o 22% mniej niż rok wcześniej, ale dostawczaki, autobusy i jednoślady pojechały w przeciwnym kierunku.
Dla osobowych BEV był to już piąty miesiąc z wynikiem słabszym niż w analogicznym okresie 2025 roku. Ich udział w całym rynku nowych samochodów osobowych spadł z 8,9 do 6,2%. PZPM wskazuje przede wszystkim na brak dopłat, podczas gdy rok wcześniej działał program NaszEauto.
Trzeba przy tym uważać z porównaniem. Ubiegłoroczna baza była wysoka, bo w analizowanym okresie rejestrowano średnio ponad 3600 elektryków miesięcznie. Nie zmienia to faktu, że we wrześniu różnica była dwucyfrowa, a udział BEV wyraźnie się skurczył.
Dostawczaki, autobusy i jednoślady mocno w górę
Zupełnie inaczej wyglądał segment elektrycznych samochodów dostawczych. We wrześniu zarejestrowano 303 pojazdy, wobec 190 rok wcześniej. To wzrost o 60%, a udział napędu elektrycznego w całym segmencie dostawczaków doszedł do 4,9%.
Podwoiła się także liczba rejestracji autobusów elektrycznych. Na drogi wyjechało 29 nowych pojazdów, podczas gdy we wrześniu 2025 roku było ich 14. Napędy zeroemisyjne miały ponad 13% udziału w tej kategorii. Wyższy wynik osiągnęły jedynie jednoślady, których zarejestrowano 703, o 100% więcej rok do roku.
W danych PZPM pojawia się też segment ciężarowy, ale tutaj raport odwołuje się do sierpnia. Zarejestrowano wtedy 31 elektrycznych ciężarówek wobec 8 rok wcześniej, przy czym tylko 6 należało do kategorii N3, czyli pojazdów o masie powyżej 12 ton.
Program dopłat dla zeroemisyjnych ciężarówek powyżej 3,5 tony ruszył w maju 2025 roku, lecz dopiero teraz podpisano pierwszą umowę o przyznanie wsparcia. Skala rejestracji nadal jest mała. Kolejne miesiące pokażą, czy pierwsza dotacja faktycznie uruchomi większe zakupy ciężkich elektryków.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.