Chery uruchamia niemiecką centralę we Frankfurcie nad Menem i szykuje wejście głównej marki w pierwszej połowie 2027 roku. Po czterech hybrydowych SUV-ach pojawi się Chery Q, elektryczny kompakt z baterią 41 kWh, ale jego dokładna data premiery i cena nadal nie są znane.
Chiński producent rozwija europejskie struktury etapami. W kwietniu 2026 roku otworzył centrum operacyjne w Barcelonie, a teraz we Frankfurcie powstają siedziba i salony dla Chery oraz osobno zarządzanych marek Omoda i Jaecoo. Koncern działa już między innymi w Polsce, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
Chery Q ma 4,19 metra i 89 kW
Pierwszym elektrykiem głównej marki przeznaczonym na rynki Unii Europejskiej będzie pokazany publicznie w Paryżu Chery Q. Auto mierzy 4,19 m długości, 1,81 m szerokości i 1,56 m wysokości. Rozstaw osi wynosi 2,70 m, bagażnik mieści 375 litrów, a pod hydraulicznie otwieraną przednią maską znalazło się dodatkowe 70 litrów.
Silnik rozwija 89 kW, czyli około 121 KM. Akumulator ma 41 kWh, podczas gdy przywoływany przez producenta podobnej wielkości Volkswagen ID. Cross ma korzystać z baterii 37 kWh. Chery Q stylistycznie przypomina nieco Renault 5 E-Tech, choć jest od niego wyraźnie dłuższe.
Deklarowany zasięg wynosi do 400 km NEDC. Tu zaczynają się schody, bo NEDC jest dziś mało przydatnym punktem odniesienia dla europejskiego kierowcy, a wynik WLTP będzie niższy. Chery podaje również ładowanie od 30 do 80% w 17 minut, ale bez maksymalnej mocy DC. Potwierdzono za to V2L, czyli możliwość zasilania zewnętrznych urządzeń energią z akumulatora samochodu.
30 salonów na start, ponad 100 do końca 2027 roku
Chery planuje rozpocząć sprzedaż w Niemczech z 30 partnerami dealerskimi. Do końca 2027 roku sieć ma urosnąć do co najmniej 100 punktów. Patrick Reimers, szef marki Chery w Niemczech, zapowiedział również kolejne modele elektryczne i stwierdził, że firma porównuje się raczej ze Skodą lub Hyundaiem niż z wchodzącymi do Niemiec Leapmotorem, Xpengiem czy Geely.
Eric Zheng, prezes Chery Auto Deutschland, nazwał niemiecki rynek „wymagającym”, a jego klientów wymagającymi. Według niego chodzi o „właściwy moment”, a nie zbyt wczesne lub spóźnione wejście. Producent deklaruje przy tym rodzinny charakter marki i umiarkowane ceny, które mają pozwolić na przejście na samochód elektryczny bez kompromisów dotyczących budżetu i bezpieczeństwa. Na razie pozostaje to obietnicą bez cennika.
Skala zaplecza jest duża. Chery twierdzi, że od 23 lat pozostaje największym chińskim eksporterem samochodów osobowych. W lipcu 2026 roku dostarczyło ponad 275 000 aut, w tym 202 500 na eksport, a około połowę stanowiły modele zelektryfikowane. Firma działa w 130 krajach, w tym 25 państwach UE.
Europejski plan zakłada obecność na 20 rynkach Unii, 687 punktów sprzedaży i obsługę około 100 000 rodzin jeszcze w 2026 roku. W 2027 roku liczby mają wzrosnąć do 27 rynków i 1143 placówek. O tym, czy Chery Q będzie realnym konkurentem dla nowych małych elektryków Volkswagena i Renault, zdecydują jednak WLTP, moc ładowania oraz cena. Tych trzech danych nadal brakuje.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.