Dzisiejsze BMW i5 wygląda prawie jak zwykła Seria 5. To się jednak kończy. Kolejna generacja elektrycznego sedana ma pójść własną drogą i dostać platformę, której spalinowa „piątka” już nie zobaczy.
BMW odchodzi od strategii „jedno nadwozie, dwa napędy”
Obecne BMW Serii 5 i i5 zadebiutowały w 2023 roku jako bardzo bliscy krewni. Z zewnątrz różnice są niewielkie, a oba modele korzystają z tej samej ogólnej bazy. Dla klienta to było proste do zrozumienia, ale BMW już szykuje zmianę kierunku.
Według informacji ujawnionych przez Auto Express, następne i5 ma przejść na architekturę Neue Klasse, czyli platformę tworzoną z myślą o autach elektrycznych. Spalinowa Seria 5 ma natomiast pozostać przy platformie CLAR, używanej przez obecne modele BMW z silnikami benzynowymi i diesla.
To oznacza faktyczny rozdział obu samochodów. Dziś i5 jest elektryczną odmianą Serii 5. Pod koniec dekady ma stać się osobnym modelem, projektowanym już bez kompromisów pod auto na prąd.
Neue Klasse ma objąć niemal całe BMW
BMW już rozpoczęło wdrażanie nowej epoki produktowej. Pierwszym szeroko komunikowanym modelem tej generacji jest elektryczne iX3, a zaraz za nim pojawi się nowy i3 sedan. Producent oficjalnie zapowiedział też, że do 2027 roku styl, technologie i rozwiązania Neue Klasse trafią nawet do 40 nowych lub zmodernizowanych modeli.
Joachim Post z zarządu BMW odpowiedzialny za badania i rozwój powiedział Auto Express, że firma myśli o skali. BMW produkuje około 2,5 mln aut rocznie, więc nowe technologie mają trafiać do dużej części gamy, a nie do pojedynczych niszowych modeli.
To dotyczy nie tylko silników elektrycznych, baterii, systemów multimedialnych czy ADAS. Chodzi też o samą architekturę pojazdu. Z wypowiedzi przedstawiciela BMW wynika, że Neue Klasse ma z czasem wejść również do większych modeli, w tym przyszłych generacji i5 oraz i7.


Co już wiadomo o zmianach
| Model | Obecna sytuacja | Planowana zmiana |
|---|---|---|
| BMW i5 | Wspólna baza z Serią 5 | Następna generacja na Neue Klasse |
| BMW Serii 5 | Platforma współdzielona z i5 | Kolejna generacja nadal na CLAR |
| BMW i7 | Elektryczny odpowiednik Serii 7 | W przyszłości także ma przejść na Neue Klasse |
| BMW Serii 7 | Obecnie blisko spokrewniona z i7 | Ma pozostać przy CLAR |
| Obecne Seria 5 / i5 | Debiut w 2023 r. | Facelift planowany na 2027 r. |
| Obecne Seria 7 / i7 | Debiut w 2022 r. | Zbliżający się lifting w połowie cyklu |
Najpierw lifting, potem pełny rozdział
Zanim dojdzie do zmiany generacyjnej, obecne BMW Serii 5 i i5 mają przejść modernizację w 2027 roku. Ten lifting ma już dostać elementy stylistyki i technologii Neue Klasse.
To ciekawy ruch, bo BMW chce najpierw „przeszczepić” nowy język projektowania do obecnych modeli, a dopiero później całkowicie rozdzielić auta spalinowe i elektryczne. W praktyce kierowcy zobaczą więc dwa etapy zmian.
Pierwszy etap to odświeżone i5, które nadal będzie blisko spokrewnione z Serią 5. Drugi etap nadejdzie przy pełnej zmianie generacji pod koniec dekady, gdy i5 ma już wejść na platformę typowo elektryczną.
Co to zmieni w samym samochodzie
Przejście na platformę projektowaną od początku pod EV daje projektantom dużo większą swobodę. Nie trzeba już podporządkowywać proporcji auta rzędowym sześciocylindrowym silnikom, skrzyni biegów i całej mechanice typowej dla auta spalinowego.
Efekt ma być widoczny gołym okiem. BMW może zastosować:
- krótsze zwisy
- dłuższy rozstaw osi
- bardziej przesuniętą do przodu kabinę
- lepsze wykorzystanie przestrzeni w środku
- rozwiązania korzystne dla aerodynamiki
To właśnie dlatego przyszłe i5 ma wyglądać inaczej niż spalinowa Seria 5, nawet jeśli oba auta zachowają wspólne cechy stylistyczne marki.
Pierwszy sygnał już widać przy nowym i3
BMW ma już gotowy wzór takiego rozdzielenia. Nowy i3 sedan i następna Seria 3 nie będą po prostu tym samym autem z różnymi napędami. Zdjęcia szpiegowskie wskazują, że proporcje obu modeli będą inne, mimo podobnych motywów stylistycznych.
To samo ma czekać i5 oraz i7. Elektryczne limuzyny dostaną własną architekturę i własne proporcje, a modele spalinowe zostaną rozwijane osobno.
Dla BMW to sposób na uniknięcie kompromisów, które w obecnym i5 są jeszcze mocno widoczne. Dzisiejszy model jest bardzo zachowawczy wizualnie właśnie dlatego, że powstał blisko zwykłej Serii 5.
BMW nie chce powtórzyć błędu Mercedesa
W źródłowym materiale pojawia się też jeden ważny trop. BMW ma unikać obłych, mocno „jednobryłowych” sylwetek, które Mercedes zastosował w modelach EQE i EQS.
Te auta miały mocno aerodynamiczne kształty, ale nie przekonały wielu klientów. Mercedes sam zaczął już odchodzić od tej drogi i zapowiada, że kolejne elektryki będą bardziej przypominały ich spalinowe odpowiedniki.
BMW chce więc rozdzielić platformy, ale bez odrywania wyglądu auta od tego, czego oczekują klienci marki. Innymi słowy, przyszłe i5 ma dostać korzyści platformy EV, ale bez sylwetki, która zrywałaby z klasyczną linią sedana BMW.
Dla kierowców serii 5 to może być większa zmiana, niż dziś się wydaje
Na papierze mowa tylko o platformie. W praktyce chodzi o to, że kolejne i5 przestanie być „elektryczną wersją Serii 5” w dzisiejszym rozumieniu. Będzie osobnym samochodem, rozwijanym według innych założeń niż model spalinowy.
To może przełożyć się na inny układ wnętrza, inne proporcje nadwozia i inny charakter auta. Jeśli BMW dowiezie ten plan, seria 5 i i5 zaczną się od siebie oddalać znacznie mocniej niż obecnie.
Pytanie brzmi, czy klienci BMW wolą elektryczne modele wyglądające prawie jak wersje spalinowe, czy raczej osobne auta budowane od zera pod napęd elektryczny. Jak wy to widzicie?














Dołącz do dyskusji