Baterie półprzewodnikowe od lat są obietnicą, a znacznie rzadziej gotowym produktem. Dlatego informacja od Eve Energy jest ciekawa nie przez samą premierę dwóch nowych ogniw, ale przez to, jakie parametry firma podała publicznie i do jakich zastosowań już je przypisała.
Chiński producent ogłosił uruchomienie produkcji dwóch nowych baterii all-solid-state: Longquan No. 3 i Longquan No. 4. Pierwsza jest kierowana do elektroniki użytkowej, druga do sektora samochodów elektrycznych. To kolejny etap po wcześniejszym modelu Longquan No. 2, który Eve wprowadziło we wrześniu 2025 roku dla robotów humanoidalnych, statków powietrznych niskiego pułapu i sprzętu AI.
Dwie nowe baterie, dwa różne rynki
W komunikacie Eve Energy rozdziela oba produkty bardzo wyraźnie.
Longquan No. 3 ma trafiać głównie do elektroniki użytkowej. Firma wskazuje tu na pracę przy niskim ciśnieniu poniżej 2 MPa oraz wysoką gęstość energii objętościowej. To ważne, bo w przypadku baterii półprzewodnikowych właśnie warunki pracy i nacisk wewnątrz układu są jednym z praktycznych problemów na drodze do wdrożenia.
Longquan No. 4 jest już kierowane do samochodów elektrycznych. Eve podaje, że pojemność tego ogniwa wzrosła do 60 Ah, a bateria może obecnie pracować cyklicznie przy ciśnieniu 5 MPa lub niższym. Producent twierdzi, że to pierwszy sygnał potencjału do zastosowań praktycznych.
| Model | Docelowe zastosowanie | Pojemność | Warunki pracy / ciśnienie | Cechy wskazane przez Eve |
|---|---|---|---|---|
| — | — | —: | — | — |
| Longquan No. 3 | elektronika użytkowa | brak danych | poniżej 2 MPa | wysoka gęstość energii objętościowej |
| Longquan No. 4 | samochody elektryczne | 60 Ah | 5 MPa lub mniej | potencjał do praktycznych zastosowań |
| Longquan No. 2 | roboty humanoidalne, low-altitude aircraft, sprzęt AI | brak danych | brak danych | wprowadzona we wrześniu 2025 r. |
Najciekawszy jest tu nie sam debiut, tylko presja
Wokół baterii all-solid-state często pojawiają się hasła o przyszłości, ale rzadziej konkretne liczby związane z produkcją i warunkami pracy. W tym przypadku Eve podało dwa parametry, które mają znaczenie techniczne: poziom ciśnienia roboczego oraz pojemność 60 Ah dla ogniwa do EV.
To ma znaczenie, bo samochodowa bateria półprzewodnikowa nie może być wyłącznie demonstratorem laboratoryjnym. Musi działać w powtarzalnym cyklu, w większym formacie ogniwa i w warunkach, które da się opanować w seryjnej konstrukcji pakietu. Im niższe wymagane ciśnienie, tym łatwiej myśleć o realnym wdrożeniu poza laboratorium.
Nie oznacza to jeszcze gotowej baterii do masowej sprzedaży w autach. Oznacza jednak, że Eve przeszło z etapu ogólnych deklaracji do etapu, w którym pokazuje konkretny format ogniwa i konkretne warunki pracy.
Eve buduje zaplecze pod większą skalę
Nowe ogniwa zostały wyprodukowane 17 marca w zakładzie firmy w Chengdu, w prowincji Syczuan. To właśnie tam Eve rozwija zaplecze dla baterii nowej generacji.
W 2022 roku firma uruchomiła w Chengdu linię produkcyjną klasycznych baterii o mocy 9 GWh. Później rozpoczęła budowę bazy masowej produkcji dla instytutu badań nad bateriami półprzewodnikowymi. Według firmy, w 2025 roku zakład uzyskał zdolności wytwarzania ogniw all-solid-state o pojemności od 10 do 60 Ah.
To ważne, bo Longquan No. 4 z pojemnością 60 Ah wpisuje się dokładnie w górny zakres tych możliwości. Eve nie mówi już więc wyłącznie o badaniach materiałowych, ale o procesie wytwarzania ogniw w formatach, które mają sens dla większych zastosowań.
Firma podała też, że obiekt o powierzchni 11 tys. m² ma osiągnąć roczną zdolność produkcyjną 100 GWh do grudnia 2026 roku. Tę liczbę trzeba jednak czytać ostrożnie. Sam komunikat o rozbudowie mocy nie oznacza, że całość będzie od razu dotyczyć baterii all-solid-state dla aut osobowych.
Eve nie jest liderem rynku, ale nie jest też niszowym graczem
Eve Energy zajęło 8. miejsce na świecie wśród producentów baterii do EV w 2025 roku. Według SNE Research firma miała 2,6 proc. udziału w rynku i dostawy na poziomie 31,3 GWh.
To stawia ją wyraźnie za największymi graczami, takimi jak CATL czy BYD, ale też pokazuje, że nie mówimy o małym startupie bez zaplecza przemysłowego. Eve już działa na dużą skalę w klasycznych bateriach, więc ma zasoby, by rozwijać kolejną generację technologii.
Dla porządku, czołówka rynku w 2025 roku wyglądała tak:
- CATL: 39,2 proc. i 464,7 GWh
- BYD: 16,4 proc. i 194,8 GWh
- LG Energy Solution: 9,2 proc. i 108,8 GWh
- Eve Energy: 2,6 proc. i 31,3 GWh
W praktyce oznacza to tyle, że Eve ma już przemysłową skalę, ale w wyścigu o baterię półprzewodnikową wciąż musi gonić największych.
Firma wybrała dwa kierunki technologiczne
Eve podało, że rozwija baterie półprzewodnikowe w oparciu o elektrolity siarczkowe i halogenkowe. To ważna informacja, bo producenci nie idą dziś jedną drogą. Różne chemie mają inne zalety i inne ograniczenia związane z przewodnictwem, stabilnością czy wymaganiami produkcyjnymi.
Samo wskazanie dwóch ścieżek sugeruje, że firma nie zamyka się na jeden wariant. Dla rynku EV liczy się jednak mniej to, jaki materiał wygra w laboratorium, a bardziej to, który da się produkować powtarzalnie, bez wysokich kosztów i bez problemów z trwałością.
Co z tego wynika dla rynku EV
Najważniejsza wiadomość nie brzmi: „baterie półprzewodnikowe już są”. Bardziej trafne jest stwierdzenie, że kolejny duży producent doszedł do etapu, w którym pokazuje samochodowe ogniwo all-solid-state o pojemności 60 Ah i mówi o jego pracy przy ograniczonym ciśnieniu.
To wciąż nie jest moment, w którym można mówić o szybkiej masowej sprzedaży takich baterii w autach. Jest za to wyraźny sygnał, że chińscy producenci próbują przejść z fazy demonstratorów do fazy przemysłowej. Kilka tygodni temu Nio informowało o nowej spółce bateryjnej w Szanghaju i oczekiwaniu na szersze wdrożenia po 2027 roku. Ruch Eve dobrze wpisuje się w ten sam kierunek.
Dla kierowców najciekawsze będzie to, kiedy za komunikatami o nowych ogniwach pójdą dane o trwałości, bezpieczeństwie, kosztach i realnych wdrożeniach do samochodów seryjnych. Bez tego baterie all-solid-state nadal pozostaną bardziej obietnicą niż rynkowym faktem.
A wy jak to widzicie: czy baterie półprzewodnikowe naprawdę zbliżają się do aut na masową skalę, czy wciąż jesteśmy kilka lat przed realnym przełomem sprzedażowym?












Dołącz do dyskusji