Freelander był kiedyś jednym z najważniejszych modeli Land Rovera w Europie. Teraz wraca w zupełnie innej formie: jako osobna marka rozwijana przez joint venture JLR i Chery, z napędami zelektryfikowanymi i globalnymi ambicjami. Najciekawsze jest jednak to, że nie mówimy o prostym wskrzeszeniu starej nazwy, tylko o nowym projekcie budowanym od zera pod Chiny i eksport.
Nowy Freelander nie będzie Land Roverem
To najważniejsza zmiana. Nazwa Freelander wraca, ale już nie jako model Land Rovera. JLR wykorzystuje ją w Chinach jako osobną markę tworzoną razem z Chery. Pierwszy samochód pokazano 31 marca w Chinach i to właśnie tam ruszy sprzedaż.
Później auta mają trafić także na inne rynki, w tym do Europy. Szef marki Wei Lan zapowiedział, że wersje międzynarodowe są już intensywnie rozwijane.
To oznacza, że JLR nie zamierza traktować Freelandera jako lokalnego eksperymentu. Marka ma dostać pełnoprawną ekspansję zagraniczną, a nie ograniczyć się do rynku chińskiego.
To nie będzie „chiński samochód na eksport”
JLR i Chery bardzo mocno akcentują jeden punkt: wersje na inne rynki nie mają być adaptacją auta sprzedawanego w Chinach. Producent deklaruje, że każdy model od początku powstaje z myślą o różnych regionach świata i ma być dostosowywany do lokalnych wymagań.
Z perspektywy wizerunkowej to ważne. W segmencie SUV-ów z aspiracjami terenowymi sama nazwa Land Rover wciąż ma dużą siłę, ale klienci w Europie będą patrzeć także na jakość wykonania, bezpieczeństwo i kalibrację auta pod lokalne warunki.
Według marki samochód przeszedł już szerokie testy w Europie i ma być zgodny z nowymi protokołami EURO NCAP. To sygnał, że projekt od początku przygotowywano pod wymagające rynki, a nie tylko pod Chiny.
Concept 97 pokazuje kierunek
Pierwszą zapowiedzią nowej epoki jest Concept 97. Nazwa nawiązuje do roku 1997, kiedy zadebiutował pierwszy Freelander.
Auto nie ma znaczków Land Rovera, ale stylistycznie wyraźnie czerpie z DNA brytyjskiej marki. Widać odniesienia do pierwszego Freelandera, a także do współczesnego Defendera. Za projekt odpowiadały wspólnie zespoły z Wielkiej Brytanii i Chin.
Sylwetka jest kanciasta, z wyraźnie zaznaczonymi osłonami nadwozia i mocno terenowym charakterem. Pokazano dwa prototypy, w kolorach Glacier Blue i Thousand Mountain Green. Oba mają czarne plastikowe osłony oraz aluminiowe wykończenie maski, grilla, osłon podwozia i tylnej klapy.
Ciekawym detalem jest pochylony słupek D. To bezpośrednie nawiązanie do trzydrzwiowego Freelandera z końca lat 90. Z kolei czarne wykończenie pod reflektorami i układ pikselowych LED-ów przypominają poliftową wersję modelu z 2003 roku.
Z tyłu lampy schowano w czarnym panelu, a pionowa tylna klapa dostała aluminiowe wykończenie. Do tego dochodzi duży spojler dachowy. W koncepcie pojawiły się też drzwi otwierane pod wiatr, ale w wersji produkcyjnej należy spodziewać się klasycznego rozwiązania.
| Parametr | Nowy Freelander / Concept 97 |
|---|---|
| Debiut | 31 marca 2026, Chiny |
| Status | koncept zapowiadający model produkcyjny |
| Marka | Freelander |
| Powiązanie z JLR | marka rozwijana przez joint venture JLR i Chery |
| Platforma | 800 V |
| Napędy | EV, PHEV, EREV |
| Konfiguracja wnętrza | 3 rzędy, 6 miejsc |
| Układ produkcji | zakład CJLR w Changshu |
| Rynki | najpierw Chiny, potem rynki globalne, w tym Europa |
| System jazdy wspomaganej | Huawei Qiankun ADS 4.1 |
| Czujniki | LiDAR 896-liniowy |
| Chip kokpitu | Qualcomm Snapdragon 8397 |
Wnętrze stawia na technologię i sześć miejsc
Środek konceptu pokazuje, że Freelander celuje wyżej niż w prostego SUV-a z modnym napędem. Kabina ma układ trzech rzędów i sześciu miejsc, a tylna kanapa wygląda bardziej jak sofa niż klasyczny rząd siedzeń.
Przez całą szerokość podszybia poprowadzono ekran, a na środku znalazł się duży wyświetlacz systemu multimedialnego. Zachowano też fizyczne elementy sterowania: obrotowe pokrętła, przyciski na kierownicy i tradycyjne manetki. To akurat dobra wiadomość, bo wielu producentów przesadza dziś z pełną cyfryzacją kosztem ergonomii.
Pasażerowie drugiego rzędu dostali własny opuszczany ekran i wysoko poprowadzoną konsolę środkową. Na pokładzie ma pracować układ Qualcomm Snapdragon 8397 oraz system Huawei Qiankun Intelligent Driving ADS 4.1 z 896-liniowym LiDAR-em.
To zestaw, który pokazuje, że nowy Freelander ma łączyć wizerunek auta terenowego z bardzo mocnym zapleczem elektronicznym. W Chinach to dziś praktycznie obowiązek w wyższych segmentach.
800 V i trzy rodzaje napędu
Nowy Freelander będzie oparty na platformie Chery w architekturze 800 V. To jedna z ważniejszych informacji technicznych, bo taka baza daje większą swobodę przy szybszym ładowaniu i budowie mocniejszych układów napędowych.
Co ważne, platforma ma obsługiwać trzy rodzaje napędu:
- samochód elektryczny
- plug-in hybrid
- range extender
To bardzo pragmatyczne podejście. Zamiast budować jedną rodzinę wyłącznie pod EV, marka zostawia sobie kilka ścieżek rozwoju. Szczególnie wariant EREV może mieć duże znaczenie w Chinach, gdzie ten typ napędu bardzo szybko zyskuje na popularności.
W praktyce oznacza to też, że Freelander nie będzie jedną konkretną propozycją, tylko całym parasolem dla różnych konfiguracji technicznych. Dla JLR to bezpieczniejszy ruch niż próba wejścia na rynek wyłącznie z autem bateryjnym.
Produkcja ruszy w miejscu znanym z modeli JLR
Wszystkie nowe Freelander’y mają powstawać w zakładzie CJLR w Changshu. To tam produkowano modele JLR na rynek chiński i to właśnie nowa marka ma przejąć miejsce po schodzących z linii Land Roverze Discovery Sport i Range Roverze Evoque.
Ten ruch pokazuje, że JLR porządkuje portfolio w Chinach. Zamiast utrzymywać starsze modele premium, które coraz trudniej bronić na tle lokalnej konkurencji, firma stawia na świeżą markę z bardziej nowoczesną architekturą techniczną.
To również sposób na wykorzystanie rozpoznawalnej nazwy bez mieszania jej bezpośrednio do obecnej gamy Land Rovera. Dzięki temu JLR może budować nowy rozdział Freelandera bez ryzyka, że osłabi pozycję Defendera, Discovery czy Range Rovera.
Nowa marka ma rosnąć bardzo szybko
Plan rozwoju jest ambitny. Freelander chce wprowadzać nowy model co sześć miesięcy przez pięć lat. W innym ujęciu mowa jest o sześciu modelach produkcyjnych pod tą marką w ciągu najbliższych lat.
Pierwszy samochód produkcyjny ma być zbliżony do Concept 97 i według wcześniejszych zdjęć szpiegowskich również będzie trzyrzędowym, sześcioosobowym SUV-em.
Tak szybkie tempo premier pokazuje, że nie chodzi o jednorazowy powrót historycznej nazwy. JLR i Chery budują pełną submarkę, która ma działać szerzej niż pojedynczy model w stylu retro.
Najciekawsze pytanie dotyczy pozycji Freelandera
Freelander wraca do segmentu, który wygląda dziś zupełnie inaczej niż w 1997 roku. W Chinach SUV z terenowym wizerunkiem musi mieć mocną elektronikę, zaawansowane systemy wspomagania i napęd dopasowany do lokalnych oczekiwań. Sam sentyment do dawnej nazwy nie wystarczy.
Dlatego nowy Freelander jest tak interesujący. Łączy brytyjskie skojarzenia z chińską bazą techniczną, a do tego ma być rozwijany jako produkt globalny. Jeśli wersja seryjna zachowa proporcje konceptu i sensownie połączy terenowy styl z nowoczesnym napędem, JLR może dostać narzędzie do walki tam, gdzie klasyczne modele marki przestały być świeże.
Na razie nie znamy pełnej specyfikacji produkcyjnego auta, osiągów ani cen. Wiemy jednak już wystarczająco dużo, by stwierdzić, że powrót Freelandera nie jest nostalgicznym dodatkiem do historii Land Rovera. To osobny projekt z własną marką, własną strategią i własnym miejscem w strukturze JLR.
Czy taki Freelander ma sens bez logo Land Rovera, czy właśnie dzięki temu ma większą szansę na sukces? Dajcie znać w komentarzach.
































Dołącz do dyskusji