Na placu przy Giga Texas stoi już około 60 egzemplarzy Tesla Cybercab. I jest tu jeden zaskakujący szczegół: większość aut ma kierownice, choć docelowo ten model ma jeździć bez kierownicy i bez pedałów.
To robi wrażenie, bo Tesla od miesięcy powtarzała, że kwiecień 2026 ma być startem seryjnej produkcji Cybercaba. Teraz widać, że temat przestał być wizją z prezentacji i zjechał na fabryczny asfalt.
Na placu stoi największa grupa Cybercabów do tej pory
Nowe zdjęcia z Giga Texas pokazują dwie uporządkowane grupy Cybercabów na placu wyjazdowym fabryki. Łącznie naliczono około 60 aut. To największe skupisko tego modelu, jakie do tej pory zobaczono poza halą.
W części egzemplarzy widać też białe fotele. Jeszcze ciekawsze są wspomniane kierownice. Tesla pokazała Cybercaba w 2024 roku jako pojazd bez kierownicy i pedałów, więc obecne auta nie są jeszcze finalną wersją produkcyjną.
Kierownica w Cybercabie nie jest przypadkiem
Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest prosty: to samochody do testów walidacyjnych i dopracowania systemów przed uruchomieniem właściwej floty robotaxi. Tymczasowe elementy sterowania pozwalają inżynierom sprawdzać auto w realnych warunkach i bezpieczniej zbierać dane.
To ma sens, bo Cybercab od początku projektowano pod nienadzorowane Full Self-Driving. Tesla chce, by ten samochód pracował jako robotaxi bez kierowcy, a więc każdy etap testów musi być mocno kontrolowany. Kierownica w takich egzemplarzach wygląda więc bardziej jak narzędzie rozwojowe niż zmiana planu.
| Parametr | Informacja |
|---|---|
| Model | Tesla Cybercab |
| Fabryka | Giga Texas |
| Liczba zauważonych aut | około 60 |
| Data obserwacji | 8 kwietnia 2026 |
| Docelowa konfiguracja | bez kierownicy i bez pedałów |
| Obecne egzemplarze | większość z widoczną kierownicą |
| Dodatkowe detale | w części aut widać białe fotele |
| Start produkcji seryjnej | kwiecień 2026 |
| Pierwszy egzemplarz z linii | luty 2026 |
| Planowane tempo po rozruchu | setki sztuk tygodniowo |
Kwiecień miał być startem i wygląda na to, że Tesla dowozi termin
Pierwszy Cybercab zjechał z linii już w lutym 2026, ale dopiero teraz zaczyna się etap, który można nazwać wejściem w produkcję wolumenową. Elon Musk kilka razy mówił, że na początku tempo będzie rosło klasyczną krzywą S, więc nikt rozsądny nie oczekuje od razu tysięcy aut tygodniowo.
Plan na teraz to setki sztuk tygodniowo po rozkręceniu linii w Giga Texas. Jeśli Tesla rzeczywiście zacznie regularnie wypuszczać takie liczby, Cybercab przestanie być projektem „na kiedyś”, a stanie się normalnym produktem przemysłowym.
To ważniejszy sygnał niż same zdjęcia
Same auta na parkingu jeszcze nie oznaczają gotowej usługi robotaxi. Oznaczają jednak coś bardzo konkretnego: Tesla ma już fizyczne egzemplarze budowane w skali większej niż pojedyncze prototypy.
I właśnie dlatego detal z kierownicą jest tak ciekawy. Pokazuje, że firma jest już na etapie przejściowym między demonstratorem a autem, które trzeba sprawdzić w praktyce przed wypuszczeniem do pracy 24/7.
Jeśli kolejne tygodnie przyniosą jeszcze większe grupy Cybercabów, to dyskusja przestanie dotyczyć tego, czy Tesla ruszy z robotaxi, tylko jak szybko to zrobi. A wy jak to widzicie: kierownica w testowych Cybercabach to rozsądny etap przejściowy czy sygnał, że droga do wersji bez kierownicy będzie dłuższa, niż Tesla zakłada?












Dołącz do dyskusji