Tesla może pracować nad autem, którego dziś brakuje jej najbardziej: dużym, rodzinnym SUV-em z trzema rzędami siedzeń. Elon Musk znów dorzucił kilka pozornie drobnych komentarzy, ale razem układają się one w całkiem spójny obraz nowego modelu.
Musk znów rzuca tropy
Punktem wyjścia była dyskusja na X o badaniu „Car Seats as Contraception”. Autorzy opisali w nim prosty problem: w wielu autach nie da się wygodnie zmieścić trzech fotelików dziecięcych w drugim rzędzie, więc część rodzin kończy na dwójce dzieci.
Jeden z użytkowników napisał, że prawdziwy trzyrzędowy Tesla mógłby wręcz wywołać baby boom. Musk odpowiedział krótko: „Well, I guess we should solve this”.
To nie brzmi jak przypadkowy żart. Zwłaszcza że kilka dni wcześniej Musk zapowiadał coś „dużo fajniejszego niż minivan”.
Chodzi o auto większe niż Model Y
Z dotychczasowych wypowiedzi wynika, że Tesla nie myśli o kolejnym wariancie Modelu Y, tylko o osobnym, większym samochodzie. To ważne, bo Model Y, nawet w wydłużonych wersjach, nie rozwiązuje podstawowego problemu dużych rodzin: przestrzeni w drugim i trzecim rzędzie.
W źródłowym tekście pada też sugestia, że Model Y L nie ma trafić do USA wcześniej niż pod koniec 2026 roku, o ile w ogóle tam trafi. To wzmacnia scenariusz, w którym Tesla szykuje coś bardziej ambitnego niż przedłużony crossover.
Coraz więcej wskazuje na CyberSUV
Najciekawsza hipoteza mówi o SUV-ie opartym na platformie Cybertrucka. Taki samochód miałby zamknięte nadwozie, trzy rzędy siedzeń i bardziej użytkowy charakter niż Model X.
W praktyce dawałoby to kilka przewag. Platforma Cybertrucka oferuje architekturę 48 V, steer-by-wire i dużą szerokość, która może ułatwić montaż trzech fotelików obok siebie w drugim rzędzie.
| Parametr | Sugerowane cechy nowego SUV-a Tesli |
|---|---|
| Typ nadwozia | duży SUV, prawdopodobnie 3-rzędowy |
| Liczba miejsc | 7 miejsc |
| Platforma | prawdopodobnie Cybertruck |
| Architektura elektryczna | 48 V |
| Układ kierowania | steer-by-wire |
| Drugi rząd | miejsce na 3 foteliki dziecięce |
| Charakter auta | rodzinny, premium, duży gabaryt |
To tłumaczyłoby też, dlaczego w sieci pojawia się coraz więcej wizualizacji auta określanego jako „CyberSUV”. Fani wyobrażają go sobie jako połączenie Cybertrucka z dużym, zamkniętym SUV-em.
Osobne drzwi dla każdego rzędu? Musk tego nie wykluczył
Jeden z użytkowników zaproponował, by trzyrzędowy model miał osobną parę drzwi dla każdego rzędu. Chodzi o to, żeby pasażerowie nie musieli przeciskać się do tyłu.
Musk odpisał tylko: „Noted”.
Sześć drzwi w seryjnym aucie brzmi mało realnie, ale sam komentarz jest interesujący. Może oznaczać, że Tesla rozważa nietypowy system dostępu do kabiny. W grę wchodziłyby duże drzwi przesuwne albo nowa wersja rozwiązania znanego z falcon wing doors w Modelu X.
Model X schodzi na bok, a luka robi się coraz większa
W tekście pada też ważna informacja o wygaszaniu produkcji Modelu S i Modelu X. Jeśli Tesla faktycznie ogranicza te modele, to zostawia po sobie puste miejsce w segmencie dużych, drogich samochodów rodzinnych.
Właśnie tam dziś są gracze tacy jak Cadillac Escalade IQ czy Rivian R1S. Tesla nie ma obecnie świeżego produktu, który mógłby z nimi rywalizować w formule dużego elektrycznego SUV-a dla większej rodziny.
Dlatego nowy model nie wygląda na fanaberię Muska. Wygląda raczej na próbę zasypania luki, którą sama Tesla sobie stworzyła.
Tropy prowadzą do Giga Texas
Jeśli nowy SUV rzeczywiście powstanie na bazie Cybertrucka, naturalnym miejscem produkcji byłaby fabryka Giga Texas. To tam powstaje pickup i to tam Tesla ma już linię, którą można byłoby wykorzystać do kolejnego modelu na tej samej bazie technicznej.
Źródło zwraca uwagę, że zakład ma jeszcze zapas mocy produkcyjnych. Z punktu widzenia Tesli to ważne, bo wejście z nowym autem na istniejącą platformę jest prostsze i tańsze niż budowa wszystkiego od zera.
Tesla celuje w duże rodziny
Musk niedawno podał dalej wpis o „businessdads”, którzy potrzebują trzech rzędów siedzeń dla swoich rodzin. To kolejny sygnał, że Tesla patrzy na klienta, który chce dużego auta premium, ale nie chce klasycznego vana.
To ma sens także wizerunkowo. Minivan wciąż kojarzy się w USA z autem czysto praktycznym, a Tesla zwykle próbuje opakować użyteczność w bardziej wyrazistą formę. Duży, kanciasty SUV w stylu Cybertrucka pasowałby do tej strategii dużo lepiej niż tradycyjny van.
Co już dziś można z tego wyczytać
Na razie Tesla nie pokazała auta oficjalnie i nie podała nazwy. Mimo to z wypowiedzi Muska da się wyciągnąć kilka dość konkretnych wniosków.
- Tesla myśli o większym, trzyrzędowym modelu
- auto ma być nastawione na rodziny z dziećmi
- najbardziej prawdopodobna jest baza techniczna Cybertrucka
- projekt może dostać nietypowy system wsiadania
- samochód ma wypełnić lukę po Modelu X
W tle pojawia się jeszcze jeden trop. W źródłowym tekście wspomniano, że sylwetki większego SUV-a miały być widoczne w tle ostatnich materiałów związanych z Cybercabem. To jeszcze nie dowód, ale przy obecnej liczbie sugestii trudno uznać to za przypadek.
Tesla ma problem, który sama może rozwiązać
Jeśli nowy model faktycznie powstanie, Tesla może zyskać auto, którego dziś realnie potrzebuje bardziej niż kolejnego sedana. Rynek dużych elektrycznych SUV-ów premium istnieje, a amerykańskie rodziny szukające trzech rzędów siedzeń mają coraz większy wybór poza Teslą.
Pytanie brzmi, czy firma pójdzie w stronę praktycznego auta rodzinnego, czy znów spróbuje wymyślić segment po swojemu. Patrząc na komentarze Muska, bardziej prawdopodobny wydaje się ten drugi scenariusz.
Czy kupilibyście dużego, 7-osobowego „CyberSUV-a” od Tesli, czy taki projekt brzmi dla was zbyt dziwnie jak na auto rodzinne?












Dołącz do dyskusji