Za mniej niż 100 tys. zł do Polski wjeżdża nowa Kia EV2, czyli elektryczny SUV segmentu B produkowany w Europie. I to nie jest ubogi „elektryk do miasta”, tylko auto z dużym ekranem, bogatymi systemami wsparcia kierowcy i opcją ładowania AC 22 kW już na starcie sprzedaży.
Spis treści Pokaż Ukryj
EV2 ma zrobić to, czego brakowało wielu tanim elektrykom
Kia EV2 to najmniejszy elektryczny model marki w europejskiej ofercie, ale producent od początku ustawia go wyżej niż typowe miejskie EV. Chodzi o samochód, który ma nadawać się do roli głównego auta w domu, a nie wyłącznie drugiego pojazdu na krótkie dojazdy.
Polski cennik otwiera kwota 99 900 zł. To poziom, który od razu zwraca uwagę, bo mówimy o B-SUV-ie z napędem elektrycznym, a nie o małym hatchbacku z podstawowym wyposażeniem. Szczególnie, że za naszą zachodnią granicą cena zaczyna się od 26 600 euro, czyli około 113 000 zł. Niecodzienna sytuacja, że coś kosztuje u nas mniej niż w Niemczech.
Do wyboru są cztery wersje wyposażenia: Light, Air, Earth oraz GT-Line. Już bazowa odmiana Light dostaje m.in. 7 poduszek powietrznych, aktywny tempomat SCC 2, system utrzymania auta na pasie LFA 2 z wykrywaniem rąk na kierownicy, monitorowanie martwego pola, kamerę cofania, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, automatyczną klimatyzację oraz potrójny zestaw ekranów.
| Parametr | Kia EV2 Standard-range | Kia EV2 Long-range |
|---|---|---|
| Akumulator | 42,2 kWh (LFP) | 61,0 kWh (NMC) |
| Moc | 108 kW | 99,5 kW |
| Zasięg WLTP | do 317 km | do 453 km |
| Ładowanie DC 10-80% | 29 min | 30 min |
| Ładowanie AC | 11 kW / 22 kW | 11 kW / 22 kW |
| 0-100 km/h | 8,7 s | 9,5 s |
| Prędkość maksymalna | 161 km/h | 161 km/h |
| Długość | 4060 mm | 4060 mm |
| Rozstaw osi | 2565 mm | 2565 mm |
| Bagażnik | 362 l / 403 l | 362 l / 403 l |
Dwie baterie i zaskakująco duży rozstrzał zasięgu
EV2 będzie oferowana z dwoma akumulatorami. Podstawowy magazyn energii ma 42,2 kWh i korzysta z chemii LFP. Większy wariant ma 61,0 kWh i ogniwa NMC.
Deklarowany zasięg wynosi do 317 km dla wersji standardowej oraz do 453 km dla odmiany long range. Producent zaznacza, że wartości są jeszcze w trakcie homologacji, ale już teraz widać, że różnica między obiema wersjami jest duża i realnie może mocno wpłynąć na wybór klientów.
Ciekawie wygląda też kwestia osiągów. Bazowa odmiana ma 108 kW i przyspiesza do 100 km/h w 8,7 s, natomiast większa bateria według obecnych danych daje 99,5 kW i sprint w 9,5 s. To sugeruje, że long range nie będzie sportową wersją, tylko propozycją dla tych, którzy bardziej cenią rzadsze ładowanie.
Ładowanie AC 22 kW to jeden z najmocniejszych punktów EV2
Obie wersje korzystają z architektury 400 V i wspierają szybkie ładowanie DC. Uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma trwać 29 minut w wariancie 42,2 kWh oraz około 30 minut w wersji 61,0 kWh.
Najciekawsza nowość dotyczy jednak ładowania prądem przemiennym. EV2 jako pierwszy model Kii od początku sprzedaży obsługuje ładowanie AC o mocy 11 kW oraz opcjonalnie 22 kW.
To ważna wiadomość, bo właśnie AC bywa najczęściej używane na co dzień. Według danych producenta pełniejsze wykorzystanie tej opcji daje wyraźnie krótsze postoje:
- 42,2 kWh: 4 godz. 5 min przy 11 kW albo 2 godz. 35 min przy 22 kW
- 61,0 kWh: 5 godz. 35 min przy 11 kW albo 3 godziny przy 22 kW
W praktyce to jedna z tych cech, które mogą mieć większe znaczenie niż sam marketingowy zasięg. Zwłaszcza gdy auto często ładuje się poza domem albo w miejscach, gdzie dostępne jest mocniejsze AC.
Mały SUV, ale z wyposażeniem z wyższej półki
Kia wsadziła do EV2 rozwiązania, które do niedawna były zarezerwowane dla większych i droższych modeli. W kabinie znajdziemy układ nazwany ccNC, czyli zestaw złożony z 12,3-calowych zegarów, 5,3-calowego panelu klimatyzacji i 12,3-calowego ekranu multimediów.
Na pokładzie są też bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, aktualizacje OTA oraz usługa Kia Upgrades. W EV2 debiutuje również uproszczony system ccNC Lite, który zachowuje układ i podstawowe funkcje znane z większych modeli.
Lista systemów wsparcia kierowcy jest długa. Obejmuje m.in. asystenta jazdy po autostradzie HDA 2, układ automatycznego hamowania FCA 2, aktywny tempomat SCC 2, monitor martwego pola z obrazem, kamery 360 stopni i zdalne parkowanie pilotem.
Nowością jest także ICMU, czyli system monitorowania wnętrza zintegrowany z lusterkiem wstecznym. Ma analizować uwagę kierowcy i pozycję pasażerów, a w razie braku reakcji kierowcy potrafi uruchomić procedurę ograniczania ryzyka, zwalniając auto i ostrzegając innych uczestników ruchu.
Wnętrze ma być bardziej praktyczne, niż sugerują wymiary
EV2 mierzy 4060 mm długości, 1800 mm szerokości i ma 2565 mm rozstawu osi. To rozmiar typowy dla miejskiego SUV-a, ale Kia mocno akcentuje funkcjonalność kabiny.
W wersji 4-osobowej tylne siedzenia można przesuwać i odchylać. Dzięki temu pojemność bagażnika rośnie do 403 litrów. W układzie 5-osobowym kufer ma 362 litry.
To jeden z bardziej praktycznych elementów całej koncepcji EV2. Producent wyraźnie chciał uniknąć sytuacji, w której elektryczny B-SUV dobrze wygląda w katalogu, ale przegrywa codzienną użytecznością.
Produkcja ruszyła w Europie, a pierwsze auta są już blisko
EV2 jest produkowana w Żylinie na Słowacji. Produkcja wersji z akumulatorem 42,2 kWh już ruszyła po modernizacji linii produkcyjnej zakończonej w 2025 roku.
Wariant z większą baterią 61,0 kWh ma wejść do produkcji w czerwcu 2026 roku. Pierwsze egzemplarze EV2 mają trafić do polskich salonów już w kwietniu.
To oznacza, że klienci zainteresowani bazową wersją nie będą musieli długo czekać. Na odmianę long range trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość, ale już teraz wiadomo, jak Kia ustawia ten model: niska cena wejścia, europejska produkcja i wyposażenie, które ma odróżnić EV2 od prostszych elektryków z segmentu budżetowego.
Czy przy cenie 99 900 zł Kia EV2 ma szansę namieszać wśród małych elektryków, czy jednak dla wielu kierowców barierą nadal będzie sam napęd elektryczny? Dajcie znać w komentarzach, którą wersję wybralibyście dla siebie.




Komentarze
Czy przy cenie 99 900 zł Kia EV2 ma szansę namieszać wśród małych elektryków, czy jednak dla wielu kierowców barierą nadal będzie sam napęd elektryczny?