Kempower uruchomił w Wielkiej Brytanii model finansowania ładowarek DC w leasingu i właśnie zamknął pierwszy projekt w tym formule. Chodzi o hub przy stacji Astwick w Bedfordshire, gdzie stanęło osiem punktów ładowania CCS2 z mocą do 400 kW na auto.
To nie jest wiadomość o nowej ładowarce, tylko o sposobie, w jaki da się ją postawić bez wyłożenia całego CAPEX-u na dzień dobry. Dla mniejszych operatorów to bywa ważniejsze niż kolejne slajdy o „skalowalności”.
Pierwszy projekt już działa
Nowy hub stoi przy północnej nitce drogi A1 w pobliżu Hitchin, w hrabstwie Bedfordshire. Instalacja składa się z czterech ładowarek Kempower Double Satellite, co daje łącznie osiem punktów CCS2.
Za zasilanie odpowiadają dwie jednostki Kempower Power Unit. Producent deklaruje moc do 400 kW dla podłączonego samochodu, więc mówimy o szybkim DC z segmentu HPC, a nie o symbolicznej „szybkiej” ładowarce, która kończy się tam, gdzie zaczyna się większy akumulator.
O co chodzi z leasingiem
Model przygotowany wspólnie z DLL łączy leasing sprzętu z usługami serwisowymi. W praktyce operator nie musi od razu kupować całej infrastruktury za gotówkę, a jednocześnie dostaje pakiet utrzymania na dłużej.
Brzmi prosto, ale właśnie o to chodzi. Największą barierą przy takich inwestycjach często nie jest brak chęci, tylko wysoki koszt wejścia. Jeśli ktoś prowadzi niezależną stację albo mniejszy forecourt, kilka słupków DC potrafi wyczyścić budżet szybciej niż sama budowa przyłącza.
Kempower celuje w mniejszych graczy
Firma mówi wprost, że ten model jest skierowany przede wszystkim do mniejszych i niezależnych operatorów stacji, którzy chcą wejść w ładowanie EV bez dużego wydatku na start. I akurat to ma sens.
Duże sieci zwykle mają łatwiejszy dostęp do finansowania i mogą rozkładać inwestycje na większą skalę. Mniejszy operator ma trudniej, więc leasing z serwisem może być dla niego po prostu sposobem na wejście do gry. Nie tanim, ale realnym.
Partnerstwo działa od 2024 roku
Kempower i DLL ogłosili partnerstwo finansowe w 2024 roku. Celem od początku było wspieranie rozwoju infrastruktury DC fast charging w Europie. Projekt w Astwick to pierwszy przypadek wdrożenia tego rozwiązania na rynku brytyjskim.
Z punktu widzenia rynku to mały, ale konkretny test. Jeśli taki model zacznie się spinać operatorom, sprzedaż ładowarek może coraz częściej zależeć nie tylko od parametrów sprzętu, ale też od tego, kto lepiej ułoży finansowanie. A to już trochę inna gra niż klasyczne „mamy 400 kW na papierze”.
Na razie mówimy o jednym hubie z ośmioma punktami i deklarowanym 400 kW na stanowisko. Jeśli jednak leasing faktycznie obniży próg wejścia, to dla części rynku może być ważniejszy niż kolejna premiera hardware’u. Pytanie tylko, czy operatorzy wolą dziś kupować ładowarki, czy raczej płacić za święty spokój i rozłożony koszt w czasie?












Dołącz do dyskusji