Foxconn uzgodnił w październiku 2026 roku zakup 50 proc. Mitsubishi Electric Mobility za 115 mld jenów, czyli 727 mln dolarów. Transakcja ma zostać zamknięta 1 października 2027 roku, po uzyskaniu zgód antymonopolowych, a jej celem jest budowa platform EV dla japońskich producentów.
Spis treści Pokaż Ukryj
Formalnie udziały obejmie Lin Yin International Investment, spółka inwestycyjna należąca do Hon Hai Precision Industry, czyli Foxconna. Partnerzy będą kontrolowali przedsiębiorstwo po połowie. Całość wyceniono na 320 mld jenów wartości przedsiębiorstwa, około 2 mld dolarów, oraz 230 mld jenów wartości kapitału własnego.
Japońskie platformy EV, ale tradycyjny biznes pod maską
Foxconn chce połączyć własną skalę produkcji z napędami elektrycznymi, oprogramowaniem i sterownikami Mitsubishi Electric. Pierwszymi klientami mają być japońskie koncerny, później platformy „Made in/by Japan” miałyby trafić także na inne rynki. Cel na rok finansowy rozpoczynający się w kwietniu 2030 roku to przychody przekraczające 1 bln jenów, około 6,3 mld dolarów.
Jun Seki, dyrektor strategiczny Foxconna do spraw EV i były menedżer Nissana, nazwał elektronikę sterującą Mitsubishi „najbardziej atrakcyjnym elementem” transakcji. Firma ma stać się dla Foxconna „kotwicą w Japonii” i bazą do współpracy z kolejnymi dostawcami oraz producentami samochodów.
Tyle że Mitsubishi Electric Mobility nie jest producentem platform EV. Spółka, wydzielona w kwietniu 2024 roku, wytwarza alternatory, rozruszniki, cewki zapłonowe, sterowniki silników spalinowych i skrzyń biegów, pompy paliwa, układy EGR, czujniki oraz elementy zmiennych faz rozrządu. Do tego dochodzą elektryczne układy kierownicze, radary, kamery, sterowniki ADAS, systemy monitorowania kierowcy, elektronika nadwozia i poduszek powietrznych.
Część elektryczna obejmuje silniki trakcyjne, falowniki, systemy zarządzania baterią, sterowniki EV i ładowarki pokładowe. Przed finalizacją Mitsubishi Electric dołączy do spółki pozostałą działalność motoryzacyjną, w tym zagraniczne oddziały. Foxconn kupuje więc dużego dostawcę Tier 1, ale z pokaźnym bagażem technologii spalinowej.
W roku zakończonym w marcu biznes osiągnął 875,6 mld jenów przychodów i 54,4 mld jenów zysku operacyjnego. Marża wyniosła 6,2 proc., a sprzedaż spadła o 43,5 mld jenów z powodu słabszych wyników japońskich marek w Chinach oraz ograniczenia działalności multimedialnej w Ameryce Północnej. Prognoza na obecny rok to 820 mld jenów, więc dojście do biliona wymaga wzrostu rzędu 5 proc. rocznie. Jak na transakcję opisywaną przez pryzmat EV, plan jest dość zachowawczy.
Foxconn nie dostanie półprzewodników
Umowa nie obejmuje modułów mocy SiC i IGBT stosowanych w falownikach. Mitsubishi Electric prowadzi dla tego biznesu osobne rozmowy o połączeniu z Rohm i Toshibą, rozpoczęte w marcu. Nie udało się też zbudować wcześniej zapowiadanej spółki z Aisin. Projekt dotyczący silników trakcyjnych, falowników i oprogramowania ogłoszono w maju 2024 roku, ale pięć miesięcy później ograniczono go do zwykłego partnerstwa.
Cena odpowiada około 0,37 rocznych przychodów i sześciokrotności zysku operacyjnego. Wartość kapitału jest przy tym niższa od około 352 mld jenów aktywów netto. Mitsubishi Electric spodziewa się przez to 100 mld jenów odpisu. Wygląda to bardziej jak sprzedaż udziałów w dojrzałym, niskomarżowym dziale niż wycena szybko rosnącej firmy EV.
Foxconn zapowiada elektryczną ekspansję od października 2020 roku, kiedy prezes Young Liu mówił o obsłudze 10 proc. światowego rynku EV, około 3 mln samochodów, w latach 2025-2027. Później pojawiły się prototypy Foxtron, fabryka po GM w Lordstown i projekt Fisker Pear. Fisker zbankrutował w 2024 roku, Pear nie wszedł do produkcji, a zakład sprzedano w 2025 roku za 375 mln dolarów. Rozmowy o udziale w Nissanie na początku 2025 roku również nie przyniosły umowy.
Pierwszym tradycyjnym producentem, który umieścił swoje logo na elektryku opracowanym przez Foxtrona, zostało Mitsubishi Motors, niezależne od Mitsubishi Electric. ASX VR-e produkowany przez Yulon trafi do Australii i Nowej Zelandii. Foxconn ma jeszcze autobusową spółkę z Mitsubishi Fuso oraz udział w saudyjskiej marce Ceer. Zakup połowy japońskiego dostawcy jest jego największym zakładem w motoryzacji, ale dopiero zamówienia na nowe platformy pokażą, czy tym razem za zapowiedziami pójdzie seryjna produkcja.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.