Center of Automotive Management (CAM) z Bergisch Gladbach opublikował nowy Electromobility Report, ranking innowacji wyłącznie w samochodach elektrycznych. Tesla spadła w nim z 6. na 11. miejsce. To pierwszy raz od powstania zestawienia w 2016 roku, kiedy amerykańska marka była liderem, że nie mieści się w pierwszej dziesiątce.
CAM, kierowany przez prof. Stefana Bratzela, prowadzi dwie serie raportów. Automotive Innovations obejmuje wszystkie rodzaje napędów, a w kwietniu po raz pierwszy wygrało tam BYD. Electromobility Report patrzy tylko na auta na prąd.
W nim podium się nie zmieniło od styczniowej edycji. Prowadzi Geely z 207 punktami indeksu, tuż za nim jest Volkswagen (204 pkt) i BYD (192 pkt). Największy skok zaliczył Mercedes-Benz, który awansował o trzy pozycje na 4. miejsce ze 147 punktami. Dalej są BMW, SAIC, Hyundai, Renault, GM i Stellantis. Chiny i Niemcy wyraźnie dominują w czołówce.
Tesla ma więcej punktów, a mimo to spadła
Tesla zebrała 78 punktów, czyli o 3,4 więcej niż poprzednio. Spadek nie oznacza więc, że firma z Austin się cofnęła. Konkurencja wprowadziła w tym czasie znacznie więcej nowości. Różnica do 4. miejsca to już prawie dwukrotność wyniku Tesli.
Bratzel nie owija w bawełnę: „Przywództwo w innowacjach elektromobilności nadal kształtują głównie producenci chińscy i niemieccy. Szczególnie godne uwagi jest nadrabianie zaległości przez Mercedes-Benz, a Geely i BYD pokazują trwale wysoką siłę innowacyjną. Tesla natomiast wyraźnie traci grunt w wyścigu innowacji”.
Jako przykłady z pierwszej połowy 2026 roku CAM wskazuje kilka konkretnych wdrożeń. Mercedes punktuje szeroką gamą modeli w różnych segmentach (EQS, VLE) i dwukierunkowym ładowaniem V2H i V2G, podobnie jak BMW. BYD jest pionierem tzw. flash charging. Denza Z9 GT przyjmuje do 1500 kW przez jedno złącze, a wersja europejska według danych producenta ładuje się od 10 do 97% w około dziewięć minut, nawet przy minus 30 stopniach. Za efektywność wyróżniono VW ID.3 Neo z nowym silnikiem APP350 i lepszym zarządzaniem temperaturą. Przy baterii 79 kWh ma 629 km WLTP i zużycie od 14,3 kWh/100 km.
Za co CAM przyznaje punkty
Badanie obejmuje okres od 2021 roku do pierwszej połowy 2026 roku. CAM zebrał w nim 910 innowacji seryjnych od 38 grup motoryzacyjnych. Podstawą oceny jest tzw. triada CAM: zasięg, zużycie energii i moc ładowania. Dodatkowo liczy się pokrycie segmentów, czyli np. pierwsze wprowadzenie napędu elektrycznego w danej klasie aut, a także postęp w bateriach, sterowaniu ładowaniem i komponentach systemowych.
Taka metodologia premiuje producentów, którzy często wypuszczają nowe modele i wchodzą w kolejne segmenty. To tłumaczy część spadku Tesli, która od lat buduje sprzedaż na bardzo wąskiej gamie. Ranking nie mierzy natomiast sprzedaży ani dojrzałości oprogramowania.
Bratzel dodaje drugi wątek, rynkowy: „Decydujące nie jest już to, kto oferuje auta elektryczne, ale kto daje najbardziej przekonujący pakiet zasięgu, mocy ładowania, efektywności i kosztów. Chińscy producenci coraz częściej pokazują, że potrafią przełożyć siłę technologiczną na udział w rynku, nawet w Niemczech”. Jak dodaje, podwojenie liczby rejestracji ich nowych elektryków to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla zasiedziałych marek. Tesla w tej wypowiedzi nie występuje nawet jako punkt odniesienia.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.