BYD właśnie otworzył przedsprzedaż drugiej generacji Denzy D9 i najmocniejszy argument tego auta nie dotyczy wyglądu ani wyposażenia. Chodzi o ładowanie: od 10 do 70 proc. w 5 minut i do 97 proc. w 9 minut. To parametry, które w segmencie dużych MPV natychmiast ustawiają nowy punkt odniesienia.
Denza D9 to jeden z najważniejszych modeli premium należących do BYD. Teraz marka odświeża go dość szeroko, bo oprócz zmian stylistycznych pojawiła się nowa generacja akumulatora Blade Battery, nowsza architektura ładowania i zaktualizowany pakiet systemów wsparcia kierowcy.
Start przedsprzedaży i ceny
Przedsprzedaż drugiej generacji Denzy D9 ruszyła w Chinach z ceną od 389 800 juanów, czyli około 211 000 zł. Topowa wersja została wyceniona na 489 800 juanów.
Co ciekawe, wariant PHEV i elektryczny mają takie same ceny na odpowiadających sobie poziomach wyposażenia. To sygnał, że Denza nie próbuje pozycjonować wersji bateryjnej jako droższego dodatku, tylko stawia oba napędy obok siebie.
Auta pokazowe mają trafić do salonów Denzy w Chinach w kwietniu.
Najmocniejszy punkt: tempo ładowania
Nowa Denza D9 dostała akumulator BYD Blade Battery drugiej generacji oraz najnowszą technologię flash charging. Producent deklaruje, że auto może uzupełnić energię z 10 do 70 proc. w 5 minut, a do 97 proc. w 9 minut.
To właśnie ta informacja robi największe wrażenie, bo w praktyce skraca postój do poziomu, który jeszcze niedawno był poza zasięgiem nawet dla wielu znacznie mniejszych EV. W przypadku dużego, rodzinno-biznesowego MPV ma to szczególne znaczenie, bo taki samochód częściej pokonuje dłuższe trasy z kompletem pasażerów.
W czasie przedsprzedaży klienci dostaną też 18 miesięcy darmowego prawa do flash chargingu, podobnie jak w innych nowych modelach BYD wyposażonych w tę technologię.
Wymiary i dane techniczne
| Parametr | Denza D9 II gen. |
|---|---|
| Długość | 5250 mm |
| Szerokość | 1960 mm |
| Wysokość | 1900 mm |
| Rozstaw osi | 3110 mm |
| Cena startowa | 389 800 juanów |
| Cena maksymalna | 489 800 juanów |
| Ładowanie 10-70 proc. | 5 minut |
| Ładowanie do 97 proc. | 9 minut |
| Wersje napędowe | PHEV, BEV |
| System ADAS | God’s Eye 5.0 |






PHEV z dużym zasięgiem na prądzie
Wersja plug-in hybrid korzysta z silnika 1.5 turbo oraz dwóch silników elektrycznych. Denza podaje, że samochód ma oferować ponad 400 km zasięgu elektrycznego według CLTC.
To liczba, która mocno wyróżnia hybrydę plug-in, bo mówimy o aucie dużym, ciężkim i nastawionym na przewóz większej liczby pasażerów. Jeśli ten wynik znajdzie potwierdzenie w praktyce, D9 PHEV może być odbierana bardziej jak elektryk z silnikiem spalinowym do wsparcia niż klasyczne PHEV znane z krótkiego zasięgu bez emisji.
Elektryk z zasięgiem do 800 km
W pełni elektryczna Denza D9 będzie oferowana w wersji z jednym silnikiem oraz z dwoma silnikami i napędem na cztery koła. Maksymalny deklarowany zasięg to do 800 km według CLTC.
Sam wynik trzeba oczywiście czytać przez pryzmat chińskiej normy, ale nawet po takim zastrzeżeniu widać, że Denza celuje wysoko. Przy dużym nadwoziu MPV połączenie dalekiego zasięgu i bardzo szybkiego ładowania może okazać się ważniejsze niż sama moc układu napędowego.
God’s Eye 5.0 w standardzie
Wszystkie nowe egzemplarze drugiej generacji Denzy D9 mają standardowo otrzymać system zaawansowanego wspomagania jazdy BYD God’s Eye 5.0. Marka komunikuje, że rozwiązanie ma odpowiadać zarówno na potrzeby użytkowników biznesowych, jak i rodzinnych.
Ciekawsza od samej obecności systemu jest druga zapowiedź. Denza planuje udostępnić najnowszą aktualizację tego oprogramowania także starszym egzemplarzom D9, o ile mają odpowiednią wcześniejszą wersję sprzętu. To dobra wiadomość dla obecnych użytkowników, bo producent nie zamyka nowości wyłącznie w świeżo pokazanym modelu.
Zmiany w wyglądzie są zachowawcze
Nowa D9 zachowuje dotychczasowy, formalny styl nadwozia, ale dostała przeprojektowany przedni grill o szlifie diamentowym. Denza wyraźnie nie chciała robić stylistycznej rewolucji. W takim modelu to zresztą logiczne, bo D9 ma trafiać do klientów szukających reprezentacyjnego MPV, a nie eksperymentu wizualnego.
Największe zmiany zaszły więc tam, gdzie użytkownik odczuje je szybciej niż nowy wzór atrapy chłodnicy: w baterii, ładowaniu i elektronice pokładowej.
Przy okazji Denza wydłużyła promocję na Z9GT
Równolegle marka poinformowała, że wydłuża okres korzyści premierowych dla odświeżonego modelu Z9GT. Zamiast do 31 marca oferta ma obowiązywać do 31 maja.
To o tyle ciekawe, że Z9GT był jednym z pierwszych modeli wyposażonych w Blade Battery drugiej generacji i technologię flash charging. Widać więc, że BYD oraz Denza dość szybko rozszerzają tę technikę na kolejne samochody.
Dla samej Denzy D9 najważniejsze pozostaje jednak jedno: producent próbuje sprzedać duże MPV nie samą przestrzenią i komfortem, ale czasem postoju przy ładowarce. I właśnie ten element może najmocniej wpłynąć na odbiór nowej generacji.
Czy ładowanie 10-70 proc. w 5 minut to dla Was już argument, który realnie zmienia sens zakupu dużego elektrycznego MPV?












Dołącz do dyskusji