• 1000 km CHALLENGE
  • Narzędzia
    • Katalog EV
    • Katalog warsztatów EV
    • Kalkulator kosztów ładowania
    • Słownik
  • Kontakt i współpraca
Mapa stacji ładowania
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki

Producent odkurzaczy rzuca wyzwanie Bugatti. Dreame chce zbudować najszybszy samochód świata

28.08.2025
w Aktualności, Samochody elektryczne
Czas czytania: 5 min
0
dreame wchodzi w motoryzacje
UdostępnijPodsumujPodsumuj

Spis treści

  • Od odkurzaczy do hipersamochodów
  • Skąd ten pomysł i czy to ma sens?
  • Zderzenie z brutalną rzeczywistością
  • Co to oznacza dla rynku i dla nas?

Wydawało się, że czas szalonych start-upów motoryzacyjnych w Chinach dobiegł końca. Rynek twardo zweryfikował marzenia wielu firm, a rząd zaostrzył przepisy. A jednak, wbrew wszelkiej logice, na scenę wkracza nowy, zupełnie niespodziewany gracz. Dreame Technology, firma znana z produkcji zaawansowanych odkurzaczy i robotów sprzątających, oficjalnie ogłosiła, że wchodzi do branży motoryzacyjnej. Ich cel? Zbudowanie ultraluksusowego, elektrycznego hipersamochodu, który ma rzucić wyzwanie legendzie – Bugatti Veyron.

Od odkurzaczy do hipersamochodów

Informacja brzmi jak żart, ale jest w stu procentach prawdziwa. Dreame opublikowało oficjalne oświadczenie, w którym czytamy: „Dzisiaj Dreame oficjalnie ogłasza swoje wejście do produkcji samochodów, aby zbudować najszybszy samochód na świecie”. Premiera tego niezwykłego pojazdu zaplanowana jest na 2027 rok.

Firma twierdzi, że sercem maszyny będą jej autorskie, superwydajne silniki elektryczne, które mają zapewnić „ekstremalne wrażenia z jazdy”. Aby sprostać zadaniu, Dreame zebrało już zespół liczący blisko 1000 osób i nadal rekrutuje. To pokazuje, że nie jest to jedynie marketingowy kaprys, a poważna, kosztowna inwestycja.

Kluczowym elementem, który ma wyróżnić auto Dreame, ma być jego „inteligentny ekosystem”. Samochód ma być w pełni zintegrowany z innymi urządzeniami marki, tworząc spójne środowisko dla użytkownika, łączące pojazd, inteligentny dom i urządzenia mobilne. To logiczny krok dla firmy, która swoje fundamenty zbudowała na rynku smart-urządzeń.

Inne w podobnym temacie

porsche taycan bateria

„Auto Papież” nie ma litości: Europa jest 20 lat za Chinami i bez nich nie przetrwamy

30/01/2026
recykling baterii w chinach

Chiny mówią „stop” kombinowaniu przy złomowaniu elektryków. Bateria ma zostać w aucie

22/01/2026
kanada ev

Kanada otwiera granice dla chińskich aut elektrycznych i łamie solidarność z USA

22/01/2026
xiaomi su7 max test zasiegu 24h chiny

Xiaomi SU7 Max demoluje rekord zasięgu w 24 godziny i zostawia europejską konkurencję w tyle

21/01/2026

Skąd ten pomysł i czy to ma sens?

Przedstawiciele firmy zarzekają się, że nie jest to pochopna decyzja ani pogoń za chwilową modą. Twierdzą, że plany rozwoju pojazdu sięgają aż 2013 roku. Dreame zdaje sobie sprawę z brutalnej konkurencji na chińskim rynku, ale wierzy w swoją strategię. Swoją odwagę i ambicję opierają na sukcesie w branży sprzątającej, gdzie są liderem w ponad 20 krajach. Chcą przenieść to doświadczenie na globalny rynek towarów luksusowych.

W swoim oświadczeniu firma zawarła znamienne zdanie: „Może nie jesteśmy pierwsi na tej drodze, ale będziemy najbardziej zdeterminowani”. To deklaracja, która pokazuje ogromną pewność siebie, graniczącą z brawurą.

Zderzenie z brutalną rzeczywistością

Ambicje Dreame są godne podziwu, ale trzeba je skonfrontować z realiami rynku. Nowa fala wejść na rynek motoryzacyjny w Chinach praktycznie się skończyła. Czasy, gdy niemal każda firma technologiczna chciała produkować własne auto, minęły bezpowrotnie. Chiński rząd znacząco zaostrzył kryteria przyznawania licencji na produkcję pojazdów, a sam rynek wszedł w fazę brutalnej konsolidacji.

W ciągu ostatnich dwóch lat byliśmy świadkami upadku lub poważnych problemów kilku obiecujących producentów. Marki takie jak HiPhi, Neta czy Jiyue, które jeszcze niedawno budziły emocje, dziś walczą o przetrwanie lub są w stanie faktycznej likwidacji. To dowód na to, że nawet mając innowacyjny produkt, niezwykle trudno jest utrzymać się w tej branży. Konkurencja ze strony gigantów jak BYD, Geely czy Tesli jest miażdżąca.

Co ciekawe, jeszcze w październiku 2024 roku media donosiły, że zespół motoryzacyjny Dreame liczy 200 osób, a ich pierwszy model miał być pojazdem o zwiększonym zasięgu (z generatorem prądu), a nie czystym „elektrykiem”. Nagła zmiana strategii na budowę hipersamochodu konkurującego z Bugatti jest więc co najmniej zastanawiająca.

Co to oznacza dla rynku i dla nas?

Pojawienie się tak nietypowego gracza można interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony, może to być genialna strategia marketingowa. Stworzenie „halo car” – ekstremalnego, pokazowego modelu – może znacząco podnieść prestiż całej marki Dreame, nawet jeśli sama sprzedaż auta będzie minimalna. To pokaz technologicznych możliwości, który ma udowodnić, że ich silniki i oprogramowanie to światowa czołówka, co z kolei może przełożyć się na sprzedaż ich podstawowych produktów.

Z drugiej strony, projekt ten niesie ze sobą gigantyczne ryzyko. Przemysł motoryzacyjny to nie tylko projektowanie i technologia, ale przede wszystkim skomplikowane łańcuchy dostaw, globalna homologacja, testy zderzeniowe i budowa sieci serwisowej. Stworzenie globalnej sieci logistycznej i serwisowej to wyzwanie, przy którym projektowanie odkurzacza wydaje się dziecinną igraszką. Wejście na rynek z absolutnie topowego, luksusowego pułapu, gdzie klienci oczekują bezkompromisowej jakości i obsługi, jest zadaniem niemal niemożliwym dla debiutanta.

Mamy więc do czynienia z fascynującą historią o ogromnej ambicji rzuconej na szalę w najbardziej konkurencyjnym momencie dla branży motoryzacyjnej. Czy Dreame zrewolucjonizuje rynek, czy spektakularnie przepali gigantyczne pieniądze? O tym przekonamy się w najbliższych latach.

A jakie jest wasze zdanie? Czy świat naprawdę potrzebuje kolejnego elektrycznego hipersamochodu od producenta sprzętu AGD? A może to właśnie takie nieszablonowe myślenie jest potrzebne, by pchnąć branżę do przodu? Czekamy na wasze opinie w komentarzach!

Tagi: BugattiChinydreamehypercarstartup
UdostępnijTweetUdostępnijSummarizeSummarizeWyślij

Zobacz też

porsche taycan bateria
Aktualności

„Auto Papież” nie ma litości: Europa jest 20 lat za Chinami i bez nich nie przetrwamy

2026-01-30
recykling baterii w chinach
Aktualności

Chiny mówią „stop” kombinowaniu przy złomowaniu elektryków. Bateria ma zostać w aucie

2026-01-22
kanada ev
Aktualności

Kanada otwiera granice dla chińskich aut elektrycznych i łamie solidarność z USA

2026-01-22

Dołącz do dyskusji

REKLAMA

Popularne wpisy

tesla hw3
Aktualności

Tesla wyciska ostatnie soki z HW3. Nowy patent to ratunek czy gra na czas?

2026-01-25
donut lab solid-state battery
Aktualności

Wojna o „fiński cud”. Czy europejska bateria solid-state to rewolucja, czy największy blef dekady?

2026-01-24
volvo ex60
Aktualności

Volvo EX60 ma baterię wielkości wanny i ładowanie szybsze niż tankowanie gazu

2026-01-21
tesla model 3
Aktualności

Tesla każe płacić za bezpieczeństwo. Koniec darmowego utrzymania na pasie ruchu

2026-01-24
  • Polityka prywatności
  • Kontakt i współpraca

© 2024-2026 LovEV.pl.

Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Stacje ładowania
  • Baterie
  • Rowery, motocykle i UTO
  • OZE
  • Poradniki
  • Testy
  • Kalkulator kosztów ładowania
  • Katalog samochodów elektrycznych
  • Katalog warsztatów EV
  • Mapa stacji ładowania
  • Forum dyskusyjne
  • Kontakt i współpraca
Kontakt

© 2024-2026 LovEV.pl.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Możesz włączyć lub wyłączyć ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.