Spis treści
Chiński producent samochodów elektrycznych Xpeng właśnie zdefiniował na nowo swoje podejście do rynku motoryzacyjnego na rok 2026. Podczas wydarzenia w Kantonie firma pokazała nie tylko odświeżoną gamę modelową, ale przede wszystkim dokonała strategicznego zwrotu w stronę hybryd typu EREV (pojazdy elektryczne o zwiększonym zasięgu). To wyraźny sygnał, że walka o klienta przenosi się z samego „bycia eko” na pole totalnej użyteczności i eliminacji lęku przed rozładowaniem baterii. Nowe systemy autonomicznej jazdy oparte na autorskich czipach Turing AI mają rzucić wyzwanie Tesli, a zasięgi przekraczające 1700 kilometrów stawiają konkurencję w trudnej pozycji.
Decyzja o wprowadzeniu wariantów z silnikiem spalinowym pełniącym rolę generatora prądu to pragmatyczny ruch. Xpeng do tej pory kojarzony był wyłącznie z czystymi elektrykami (BEV), ale sukcesy rynkowe konkurencji takiej jak Li Auto zmusiły zarząd do rewizji planów. Nowa strategia „podwójnego napędu” obejmuje modele P7+ oraz G7, które otrzymały innowacyjny system Kunpeng Super Range Extender. Nie jest to jednak zwykła hybryda, jaką znamy z europejskich dróg. Xpeng zaszczepił tu technologię 800V, co pozwala na błyskawiczne ładowanie dużej baterii trakcyjnej, czyniąc silnik spalinowy jedynie awaryjnym „powerbankiem”.
Specyfikacja techniczna nowości Xpenga na 2026 rok
Poniżej zestawienie kluczowych parametrów dwóch najciekawszych premier tego wydarzenia: sedana P7+ oraz SUV-a G7 w wariantach z przedłużonym zasięgiem (EREV) oraz elektrycznych (BEV). Ceny przeliczono bezpośrednio z juanów (1 RMB = 0,52 PLN) i nie uwzględniają one ceł ani podatków europejskich.
| Model | Wariant napędu | Bateria / Zbiornik | Zasięg (CLTC) | Moc / Napęd | Cena startowa (Chiny) |
| Xpeng P7+ | BEV (Elektryk) | 61.7 – 74.9 kWh | 615 – 725 km | 180 kW / RWD | od ~97 100 zł |
| Xpeng P7+ | EREV (Hybryda) | 49.2 kWh / 45 L | 430 km (prąd) / 1550 km (łącznie) | 180 kW (silnik el.) / 1.5T (generator) | od ~97 100 zł |
| Xpeng G7 | BEV (Elektryk) | b.d. | 602 – 702 km | RWD | od ~101 800 zł |
| Xpeng G7 | EREV (Hybryda) | 55.8 kWh / 60 L | 430 km (prąd) / 1704 km (łącznie) | 218 kW (silnik el.) / 1.5T (generator) | od ~101 800 zł |
| Xpeng G6 | BEV (Elektryk) | 68.5 – 80.8 kWh | 625 – 725 km | 218 kW / RWD | od ~91 900 zł |
| Xpeng G9 | BEV (Elektryk) | 79 – 93.1 kWh | 625 – 725 km | 258 kW (RWD) / 423 kW (AWD) | od ~129 400 zł |
Rewolucja hybrydowa na sterydach
Największym zaskoczeniem jest specyfikacja techniczna układu EREV. W przeciwieństwie do wielu hybryd plug-in, które oferują symboliczne zasięgi na prądzie, Xpeng postawił na baterie o pojemnościach rzędu 49-55 kWh. To wartości, które jeszcze niedawno napędzały pełnoprawne auta elektryczne segmentu B i C. W modelu G7 EREV pozwala to na przejechanie aż 430 km bez uruchamiania silnika spalinowego (według optymistycznej normy CLTC, realnie w Europie będzie to pewnie bliżej 300-350 km). To oznacza, że większość użytkowników będzie tankować benzynę raz na kilka miesięcy, traktując auto jak elektryka na co dzień.
Architektura 800V w hybrydzie to ewenement. Umożliwia ona ładowanie z mocą 5C. W praktyce, podjeżdżając na szybką ładowarkę, uzupełnimy energię szybciej niż w większości dostępnych obecnie na rynku czystych elektryków. Silnik spalinowy 1.5 Turbo o mocy 110 kW nie ma mechanicznego połączenia z kołami – służy wyłącznie do generowania prądu dla silnika elektrycznego lub ładowania baterii. Taki układ eliminuje skomplikowaną skrzynię biegów i pozwala utrzymać charakterystykę jazdy samochodu elektrycznego.
Autonomia wchodzi na poziom sprzętowy
Xpeng nie ukrywa, że chce być liderem technologii autonomicznej. Do tej pory firma polegała na czipach Nvidia Orin, ale modele na rok 2026 wprowadzają autorskie rozwiązanie – procesor Turing AI. To ryzykowny, ale potencjalnie bardzo opłacalny ruch. Własny krzem pozwala na lepszą optymalizację oprogramowania i uniezależnienie się od dostawców zewnętrznych. Każdy z nowych modeli otrzymuje standardowo jeden taki czip o wydajności 750 TOPS.
Dla entuzjastów technologii przygotowano pakiety Ultra SE oraz Ultra. Ten najwyższy, wyceniony na 20 000 juanów (ok. 10 400 zł), wykorzystuje aż trzy procesory Turing, generując łącznie 2250 TOPS mocy obliczeniowej. To potężna nadwyżka mocy, która ma obsłużyć system VLA (Vision-Language-Action). W odróżnieniu od starszych systemów opartych na sztywnych regułach kodu, VLA 2.0 to model „end-to-end”. System obserwuje otoczenie, „rozumie” je (podobnie jak modele językowe rozumieją tekst) i podejmuje decyzje.
Producent twierdzi, że eliminuje to błędy wynikające ze złej interpretacji nietypowych sytuacji drogowych. Samochód ma radzić sobie z robotami drogowymi, niestandardowymi przeszkodami czy agresywnymi manewrami innych kierowców w sposób zbliżony do człowieka. Testy robotaksówek wyposażonych w ten system już trwają, a aktualizacje dla klientów prywatnych ruszą w marcu 2026 roku.
P7+ jako globalna wizytówka
Model P7+ to nie tylko lifting popularnego sedana. Samochód urósł (mierzy teraz ponad 5 metrów) i został zaprojektowany z myślą o rynkach międzynarodowych, w tym Europie. Zmieniono stylistykę przodu, upraszczając linie i poprawiając aerodynamikę. Wnętrze to popis możliwości chińskiego designu – ukryte nawiewy, elektrycznie sterowany schowek (gadżet, ale cieszy), czy sufit wykończony mikrofibrą.
Wersja elektryczna P7+ otrzymała dwa warianty baterii, z większą oferującą do 725 km zasięgu. Jednak to hybryda z zasięgiem łącznym 1550 km może okazać się hitem sprzedażowym w krajach o rzadszej infrastrukturze ładowania. Co ciekawe, cena startowa wersji elektrycznej i hybrydowej jest identyczna. To agresywna polityka cenowa, mająca na celu szybkie zdobycie udziałów w rynku.



G7 – długodystansowiec bez kompleksów
SUV G7 w wersji EREV ma szansę stać się ulubieńcem flot i osób często podróżujących na długich trasach. Zasięg ponad 1700 kilometrów na jednym tankowaniu i ładowaniu brzmi abstrakcyjnie, ale przy zbiorniku paliwa 60 litrów i dużej baterii jest to matematycznie możliwe. Xpeng chwali się, że jest to SUV o największym zasięgu na świecie.
Wnętrze G7 skupia się na komforcie pasażerów. Fotel pasażera typu „zero-gravity” z pełnym masażem i wentylacją to ukłon w stronę chińskiego klienta, który często podróżuje z szoferem lub odpoczywa w aucie podczas ładowania. System audio z 20 głośnikami i aktywna redukcja szumów (RNC) mają izolować od otoczenia. To ważne, bo przy pracy silnika spalinowego (nawet jako generatora) wibracje i hałas są nieuniknione – system RNC ma za zadanie je niwelować.


Nowy system operacyjny AIOS 6.0
Wraz z nowymi autami debiutuje system AIOS 6.0. Największą nowością jest nawigacja 3D z dokładnością do pasa ruchu, która ma działać w całych Chinach. System wykorzystuje ten sam czip co systemy asystujące, co pozwala na płynne generowanie obrazu. Interfejs „Driving Light” wprowadza nową estetykę i bardziej dynamiczne animacje.
Ciekawostką jest integracja z modelami językowymi. Asystent głosowy ma rozumieć kontekst wielowątkowych rozmów, a nawet sugerować działania proaktywnie – np. włączenie odmgławiania szyb czy zmianę trasy. Xpeng współpracuje tu ściśle z firmą Vivo, co umożliwia głęboką integrację ze smartfonami tej marki.
G6 i G9 – ewolucja zamiast rewolucji
Modele G6 i G9 otrzymały mniejsze zmiany, skupione głównie wokół elektroniki. Oba pozostają wyłącznie elektrykami (BEV), co może dziwić w kontekście premiery hybrydowych wersji P7+ i G7. G6, będący konkurentem Tesli Model Y, zyskał nowe kolory i poprawione wyciszenie kabiny. G9, flagowy SUV marki, utrzymał swoją pozycję luksusowego krążownika z opcją zawieszenia pneumatycznego i potężnym napędem AWD o mocy 567 KM.
Brak wariantów EREV dla G6 i G9 może sugerować, że Xpeng bada grunt. Jeśli hybrydowe P7+ i G7 okażą się sukcesem, prawdopodobnie zobaczymy tę technologię również w pozostałych modelach w kolejnych latach. Na razie klienci G6 i G9 muszą zadowolić się „tylko” szybkim ładowaniem 800V.
Czy Europa jest gotowa na chińskie EREV-y?
Ofensywa modelowa Xpenga pokazuje, jak dynamicznie zmienia się rynek. Powrót do płatnych opcji zaawansowanych systemów ADAS (Ultra SE/Ultra) to odważny krok, przypominający model biznesowy Tesli. Z drugiej strony, oferowanie potężnych baterii w hybrydach typu plug-in/EREV to coś, czego europejscy producenci wciąż unikają, oferując zazwyczaj skromne 15-20 kWh.
Xpeng stawia sprawę jasno: koniec z kompromisami. Chcesz jeździć na prądzie po mieście? Masz ponad 400 km zasięgu. Chcesz jechać na wakacje na drugi koniec kontynentu? Nie musisz planować trasy pod ładowarki. Ta uniwersalność, połączona z zaawansowaną sztuczną inteligencją, może być kluczem do sukcesu marki na globalnych rynkach. Pytanie brzmi, jak szybko te innowacje trafią do europejskich salonów i czy cena zostanie utrzymana na równie atrakcyjnym poziomie po doliczeniu kosztów logistyki i ceł.
Jestem bardzo ciekawy Waszej opinii na temat hybryd EREV z tak dużymi bateriami. Czy bateria o pojemności 50-55 kWh w hybrydzie to już przesada i marnotrawstwo zasobów, czy może idealne rozwiązanie pomostowe, które ostatecznie przekona sceptyków do elektromobilności? Dajcie znać w komentarzach, czy wybralibyście czystego elektryka G6, czy hybrydowego maratończyka G7.













Dołącz do dyskusji