Tesla podczas spotkania z JPMorgan we Fremont naszkicowała nowy harmonogram dla FSD, Cybercaba i robota Optimus. Padły konkrety: FSD v15 ma być „step-change”, Cybercab ma ruszać szerzej od końca 2026 roku, a sprzedaż Optimusa dla zewnętrznych klientów ma wystartować już w 2. połowie 2027 roku.
Spis treści Pokaż Ukryj
Dla kierowcy EV najważniejsze jest jedno: to nadal głównie obietnice, a nie produkt, który można dziś kupić i używać bez nadzoru.
FSD v15, HW4 i Cybercab. Tesla znów mówi, że już prawie
Według notatki po spotkaniu z JPMorgan, FSD v15 ma być dużym skokiem możliwości i opierać się na siedmiu „core technologies”. Tesla twierdzi, że około 40 proc. z nich działa już we flocie robotaxi w Austin, a wstępny feedback ma być „encouraging”.
Problem w tym, że podobny język słyszeliśmy już wcześniej. FSD v14 trafiło do aut w październiku 2025 roku, po pierwszej dużej aktualizacji od mniej więcej roku, a Elon Musk mówił jeszcze w kwietniu, że v14.3 to „last piece of the puzzle”. v15 jest więc co najmniej trzecią wersją z rzędu sprzedawaną jako ta, która zaraz dowiezie pełną autonomię. Nadal z nadzorem kierowcy.
Tesla przekazała też, że obecny komputer HW4, czyli AI4, wystarczy do v15 i jazdy bez nadzoru. Równolegle wdrażany jest jednak AI4.5 z około 10 proc. większą mocą obliczeniową i mniej więcej 2 razy większą pamięcią. To brzmi znajomo. Dokładnie tak samo firma przez lata mówiła o HW3, po czym cicho się z tego wycofała.

Dziś auta z HW3 dostają okrojone FSD v14 Lite, a nie pełną wersję. Do tego dochodzą zgłaszane awarie komputerów HW3 wiązane z tym oprogramowaniem. Jest jeszcze roadmapa układów: chip AI5 opóźniono do połowy 2027 roku, a Cybercab ma startować na AI4 albo już AI4.5. Słupek z napisem „ten sprzęt na pewno da radę” znowu przesuwa się dalej.
Tesla mówi też o szybkim skalowaniu Cybercaba. Firma ma celować w koszt około 0,30 dolara za milę, stosować proces produkcyjny „unboxed” i przyspieszać rozbudowę floty od końca 2026 do początku 2027 roku. Tyle że w Austin, ponad rok po starcie programu Robotaxi, usługa działa nadal na garstce aut. Tesla ujawniła ostatnio 380 tys. mil jazdy bez nadzoru. Waymo ma już ponad 200 mln mil. Różnica jest brutalna.
Optimus Gen 3 ma trafić do sprzedaży w 2027 roku. Tego robota Tesla jeszcze nie pokazała
Drugi wątek ze spotkania dotyczy Optimusa. Tesla twierdzi, że projekt Gen 3 jest już zakończony, łańcuch dostaw jest „essentially locked in”, a linia produkcyjna powstaje w dawnej fabryce Modelu S/X we Fremont. Sprzedaż komercyjna dla zewnętrznych klientów miałaby ruszyć już w 2. połowie 2027 roku.
Ambicje są ogromne: około 1 mln sztuk rocznie we Fremont i 10 mln w Teksasie w długim terminie. Na papierze robi wrażenie. W praktyce Tesla kilkukrotnie przesuwała prezentację Gen 3, a sam Musk przyznał, że żaden Optimus nie wykonuje dziś użytecznej pracy w fabrykach Tesli, choć wcześniej sugerował coś innego.

Wcześniej padała też deklaracja, że Tesla będzie miała 5 tys. robotów Optimus już w zeszłym roku. Rzeczywistość to na razie kilka sztuk do testów. Krótko mówiąc: firma chce sprzedawać w mniej niż dwa lata robota, którego jeszcze nie pokazała i który nie pracuje realnie nawet u niej. Odważnie.
Ciekawy jest też sam nadawca tego przekazu. W JPMorgan Rajat Gupta zastąpił Ryana Brinkmana, jednego z bardziej sceptycznych analityków wobec Tesli, podniósł rekomendację do Neutral i ustawił cenę docelową akcji na około 445 dolarów. Sama notatka wygląda głównie jak zapis tego, co Tesla mówi inwestorom za zamkniętymi drzwiami.
My uwierzymy w FSD bez nadzoru na HW4 wtedy, gdy zrobi to auto klienta i Tesla weźmie za to odpowiedzialność. A wy bardziej kupujecie dziś Cybercaba, czy jednak Waymo i zwykłe liczby?




Komentarze