XPeng pochwalił się 20 sierpnia przejazdem modelu G9L Super Range Extender wokół bezludnego rejonu Lop Nur w Xinjiangu. Auto pokonało 1 403,8 km bez tankowania i bez ładowania, a na mecie pokazywało jeszcze 41 km zasięgu. Dla kierowcy z Europy najważniejsze jest jedno: to nie elektryk, tylko EREV, więc rekord robi przede wszystkim układ spalinowo-elektryczny i zarządzanie energią.
Trasa zaczęła się w Shanshan w Xinjiangu i zakończyła w Jiuquan w Gansu. Testowym autem był XPeng G9L 1602 AWD Ultra z opcjonalnymi felgami 22-calowymi. Deklarowany zasięg łączony według CLTC przy pełnym baku i pełnej baterii wynosił 1 517 km, więc realnie samochód osiągnął 95,11% tej wartości.
To akurat wygląda dobrze nawet po odjęciu chińskiego optymizmu CLTC. Zwłaszcza że nie mówimy o spokojnej jeździe wokół miasta.
Warunki były ciężkie, a średnie zużycie niskie
XPeng podaje, że podczas przejazdu auto zaliczyło ponad 1 200 m przewyższenia. Temperatura otoczenia dochodziła do 44,2 stopnia C, a temperatura nawierzchni do 79 stopni C. Do tego przez ponad 300 km samochód jechał poza zasięgiem sieci komórkowej.
Średnie zużycie paliwa wyniosło 4,5 l/100 km, a średnie zużycie energii 3,2 kWh/100 km. Na papierze liczby są bardzo mocne, choć pamiętajmy, że EREV potrafi świetnie wyglądać w takim scenariuszu. Duża część roboty spada wtedy na generator spalinowy, a nie na samą baterię trakcyjną.
XPeng dorzucił też drugi wynik, tym razem dla wersji bateryjnej. G9L 702 Max w teście medialnym przejechał w Shenzhen 823,3 km przy temperaturze 38 stopni C, ze średnim zużyciem 11 kWh/100 km. Producent mówi o 122,5% deklarowanego zasięgu. Tu już zapala się mała lampka, bo miejski test w upale i według lokalnej metodologii potrafi mocno pompować wynik.
G9L to nowy globalny flagowiec XPenga
G9L ma być kolejnym flagowym modelem XPenga dla rynków globalnych. Prace rozwojowe trwały 3 lata, a auto przygotowano pod ponad 3 000 wymogów homologacyjnych w 64 krajach i regionach. Łączny przebieg testów sięgnął 6,74 mln km, z czego jazdy drogowe odbywały się w 26 krajach i regionach.
Model zadebiutował publicznie i ruszył z przedsprzedażą 11 sierpnia. W ofercie są wersje BEV i EREV, łącznie 6 odmian, a ceny startują od 259 800 juanów, czyli około 139-140 tys. zł po prostym przeliczeniu kursowym. Oficjalna premiera rynkowa ma nastąpić we wrześniu.
Przed startem sprzedaży G9L pokaże się jeszcze na Chengdu Auto Show 2026, które rusza 21 sierpnia. XPeng przywiezie tam też pakiet G9L Black Gold Package, X9 Black Warrior Package, nowy pakiet dla MONA M03, a obok aut również robota IRON i rozwiązania z obszaru Physical AI.
Ten przejazd nie mówi jeszcze, ile G9L będzie brał na niemieckiej autostradzie przy 140 km/h, ale pokazuje jedno: XPeng bardzo mocno pcha dziś EREV-y obok klasycznych BEV. Jak myślicie, taki duży SUV z range extenderem miałby sens w Europie, czy to już ślepa uliczka?




Komentarze