Nowe BMW iX3 zbliża się do poziomu 100 tys. zamówień globalnie, a w Chinach dealerzy mówią o dziesiątkach tysięcy przedpłat w mniej niż tydzień od startu przedsprzedaży 21 sierpnia podczas Chengdu Auto Show 2026. Problem w tym, że aut praktycznie jeszcze nie ma w salonach, więc handlowcy sprzedają dziś głównie konfigurację, zdjęcia i obietnicę dostawy.
BMW uruchomiło nowego iX3 we wrześniu ubiegłego roku jako pierwszy model z rodziny Neue Klasse. Były szef marki Oliver Zipse mówił później o 50 tys. zamówień w pierwszych sześciu miesiącach, a teraz producent potwierdza wynik bliski 100 tys. To więcej, niż firma zakładała, dlatego wcześniej dołożono drugą zmianę w fabryce w Debreczynie na Węgrzech.
W Chinach iX3 trafił do przedsprzedaży w trzech wersjach, w cenach od 269 900 do 339 900 juanów, czyli około 40,2-50,5 tys. dolarów. Polski punkt odniesienia już znamy: u nas start ma wynosić od 310 000 zł.
Chiny: duży popyt, ale bez aut na placu
Dealerzy cytowani przez 36Kr twierdzą, że po ogłoszeniu ceny „zespół sprzedaży praktycznie przestał mieć przerwy, pracuje codziennie do godziny 22”. W głównych lokalizacjach każdy salon miał zebrać po około 80 małych zamówień w mniej niż tydzień. Łącznie mowa o dziesiątkach tysięcy ślepych przedpłat.
Najlepszy cytat jest brutalnie prosty: „Nie sprzedajemy samochodów, sprzedajemy tylko zdjęcia”. Jeden z handlowców BMW przyznał, że przez 10 lat pracy w marce nie miał jeszcze sytuacji, by ruszać z przedsprzedażą bez auta pokazowego.
Egzemplarze demonstracyjne mają zacząć docierać do salonów pod koniec października, a pierwsze dostawy dla klientów zaplanowano na listopad. Pełne wydania aut na większą skalę są jednak oczekiwane dopiero w 2027 roku. W aplikacji BMW widać nawet termin potwierdzenia zamówienia do 31 stycznia 2027 roku. To mówi sporo.
Żeby ludzie nie uciekli do BYD albo Xiaomi, BMW dorzuciło system punktów za czekanie. Od dnia zamówienia klient dostaje 100 punktów dziennie aż do odbioru auta. Do stycznia 2027 roku uzbiera się około 16 tys. punktów, co według 36Kr ma wartość mniej więcej 4 tys. juanów, czyli około 600 dolarów.
Zasięg i technika wyglądają mocno, ale część rozwiązań jest jeszcze testowana
Osoba związana z działem R&D BMW powiedziała 36Kr, że część nowej technologii w iX3 jest jeszcze w końcowej fazie testów. Marka woli opóźnić dostawy niż oddać klientom półprodukt. Rozsądne, ale też pokazuje, że hype wyprzedził gotowy samochód.
Chińskie iX3 Long Wheelbase ma rozstaw osi dłuższy o 108 mm od standardowego iX3 i jest szyte pod tamten rynek. Oficjalny zasięg to nawet 919 km CLTC. Jak zawsze, CLTC trzeba traktować z dystansem.
BMW chwali się też realnym testem prototypu iX3 50L xDrive LWB z czerwca. Auto przejechało ponad 800 km wokół jeziora Qinghai, ze wspinaczką o ponad 2 000 metrów oraz w śniegu, deszczu i na dużej wysokości. Średnie zużycie miało wynieść 12,6 kWh/100 km, a na końcu zostało 2 proc. baterii. Według BMW w takich warunkach zasięg powinien wynosić około 835-840 km.
W Chinach wszystkie wersje mają też dostać blisko 40 funkcji w standardzie, w tym Panoramic iDrive, system jazdy wspomaganej end-to-end tworzony z Momenta oraz asystenta AI opartego na modelach Alibaba.
W Europie BMW iX3 40 startuje od 63 400 euro i ma 628 km WLTP, a iX3 50 xDrive kosztuje od 73 925 euro przy zasięgu do 805 km WLTP. W USA iX3 50 xDrive na rok modelowy 2027 wyceniono od 61 500 dolarów, z zasięgiem do 434 mil EPA.
BMW w Chinach straciło w pierwszej połowie 2026 roku 20 proc. sprzedaży rok do roku, więc iX3 musi zrobić więcej niż zebrać zaliczki. Teraz pytanie jest proste: ilu klientów dotrwa do realnych dostaw w 2027 roku?




Komentarze
Napisz, jeśli masz zdanie.