Przejdź do treści
News

Renault zainwestuje 10 mld euro we Francji. Tanie elektryki mają napędzić fabryki

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Renault 5 E-Tech
Renault 5

Zobacz 5 E-Tech w katalogu

Renault zapowiedziało 5 października 2026 roku inwestycje przekraczające 10 mld euro we Francji w ciągu pięciu lat. Pieniądze mają trafić przede wszystkim w samochody elektryczne i obniżenie kosztów nowych modeli, ale koncern uzależnia realizację planu od warunków politycznych i społecznych.

François Provost, prezes Renault Group, nie wyjaśnił dokładnie, jakie warunki musi spełnić Francja. Deklaracja nie jest więc bezwarunkowym czekiem. Pokazuje jednak, gdzie producent widzi przestrzeń do wzrostu: nie w kolejnych drogich SUV-ach, lecz w elektrykach dostępnych dla szerszej grupy klientów.

Renault szykuje 16 nowych elektryków

W ostatnich pięciu latach Renault wydało we Francji około 13 mld euro. Środki posłużyły między innymi do przebudowy zakładów i przygotowania krajowej produkcji samochodów elektrycznych. Kolejne ponad 10 mld euro ma kontynuować ten proces.

Plan jest częścią strategii futuREady, przedstawionej wiosną 2026 roku. Do 2030 roku grupa zamierza wprowadzić w Europie 22 nowe modele, z czego 16 będzie samochodami całkowicie elektrycznymi. Renault pracuje też nad platformą RGEV Medium 2.0 z instalacją 800 V, nowymi napędami oraz tańszymi rodzajami ogniw do aut produkowanych w dużej skali.

Francja pozostanie głównym zapleczem koncernu dla elektromobilności. Utworzony w 2021 roku klaster ElectriCity produkuje dziś Renault 5 E-Tech, Mégane E-Tech, Scénica E-Tech i Alpine A290. Nie wiadomo jeszcze, które zakłady i modele otrzymają pieniądze z nowego programu.

Renault inwestuje równolegle poza krajem. Pod koniec września producent ogłosił wydanie 600 mln euro na fabryki w hiszpańskich Valladolid i Palencii. Powstaną tam dwa elektryki wykorzystujące platformę RGEV Medium 2.0, a Valladolid otrzyma linię montażu baterii.

Francuski rynek daje Renault mocny argument

Według danych przytaczanych przez media samochody elektryczne osiągnęły we Francji we wrześniu rekordowe 42 proc. rejestracji nowych aut osobowych. Do wzrostu miały przyczynić się wysokie ceny paliw, większy wybór tańszych modeli oraz państwowe wsparcie.

Provost twierdzi, że zmiana jest już widoczna w fabrykach. W 2025 roku Renault wyprodukowało we Francji około 500 tys. samochodów. W 2026 roku wynik ma wzrosnąć przynajmniej o 25 proc., czyli do ponad 625 tys. egzemplarzy. To prognoza producenta, nie zamknięty wynik całego roku.

Dużą rolę odgrywa leasing społeczny, którego kolejna edycja ruszyła 16 lipca 2026 roku. Program jest przeznaczony dla gospodarstw domowych spełniających kryteria dochodowe, jeśli samochód służy między innymi do dojazdów do pracy albo prowadzenia działalności zawodowej.

Umowa musi trwać co najmniej trzy lata, a późniejszy wykup auta nie jest obowiązkowy. Miesięczna rata ma wynosić mniej niż 200 euro przy limicie obejmującym przynajmniej 15 tys. km rocznie. Według francuskiej administracji publicznej państwowa dopłata związana z samochodem może sięgać 6500 euro, a w określonych przypadkach 9000 euro.

Ten mechanizm daje producentom coś więcej niż chwilowy wzrost zamówień. Tworzy popyt na małe samochody, w których cena ma większe znaczenie niż rekordowy zasięg czy bardzo wysoka moc ładowania. Renault 5 E-Tech już odpowiada na ten kierunek, a kolejne projekty mają mocniej łączyć zasięg, szybkość ładowania i koszt produkcji.

Zapowiedź ponad 10 mld euro wygląda więc wiarygodniej niż plan oparty wyłącznie na odległych premierach. Renault ma działające fabryki, rosnącą produkcję i krajowy program wspierający popyt. Nadal brakuje jednak podziału pieniędzy pomiędzy zakłady, modele i technologie. Dopiero te szczegóły pokażą, ile z zapowiedzianej kwoty faktycznie trafi do przystępnych cenowo elektryków.

Ten model w katalogu

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Jedno zdanie wystarczy.

Zobacz także