Przejdź do treści
News

Baltic Power ma już wszystkie 76 turbin. Prąd z Bałtyku płynie do polskiej sieci

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Orlen Baltic Power 2

ORLEN i Northland Power zakończyły instalację turbin na farmie Baltic Power po niespełna dwóch latach prac budowlanych na morzu. Teraz każda z 76 turbin przechodzi rozruch oraz test niezawodności trwający 240 godzin. Część instalacji już dostarcza energię do krajowej sieci.

Montaż ostatniej turbiny kończy największą dotąd kampanię budowlaną na polskiej części Bałtyku. Według inwestorów uczestniczyło w niej około 7 tys. pracowników oraz 110 jednostek pływających.

Najpierw testy, później pełna produkcja

Baltic Power nie zacznie działać od razu jako jedna elektrownia. Turbiny są uruchamiane sekwencyjnie, integrowane z morskimi stacjami elektroenergetycznymi, a następnie z krajowym systemem. Dopiero po zaliczeniu testów trafiają pod opiekę zespołu odpowiedzialnego za eksploatację.

Energia może płynąć do sieci jeszcze przed zakończeniem wszystkich prac i uzyskaniem koncesji Urzędu Regulacji Energetyki. Pozwala na to specjalne pozwolenie ION oraz wniesienie opłaty przedkoncesyjnej. Farma może więc wytwarzać prąd i generować przychody już podczas rozruchu.

Docelowo inwestycja ma osiągnąć moc do 1,2 GW i produkować do 4 TWh energii rocznie. ORLEN i Northland Power przeliczają to na zapotrzebowanie ponad 1,5 mln gospodarstw domowych oraz około 3 proc. obecnego zużycia energii elektrycznej w Polsce. Pierwsza wartość jest oczywiście porównaniem opartym na uśrednionym zużyciu, a nie liczbą domów fizycznie podłączonych do farmy.

Same moce znamionowe turbin sumują się do 1,14 GW, ponieważ każda ma 15 MW. Wartość 1,2 GW jest więc zaokrąglonym parametrem całego projektu.

Turbiny mają ponad 250 metrów wysokości

Każda turbina Vestas ma łopaty o długości około 115 metrów. Wirnik omiata powierzchnię 43 tys. m2, czyli większą niż sześć boisk piłkarskich. Konstrukcje stoją na fundamentach o długości do 100 metrów, a od poziomu morza do najwyższego położenia łopaty jest ponad 250 metrów.

Część górnych segmentów wież wykonano ze stali pochodzącej z recyklingu. Ponad jedna trzecia gondoli została natomiast wyprodukowana w fabryce Vestas w Szczecinie. Baltic Power był jednym z dwóch pierwszych projektów obsługiwanych przez ten zakład.

Udział polskich podmiotów w wydatkach podczas całego cyklu życia farmy oszacowano na około 21 proc. Krajowe firmy dostarczały między innymi konstrukcje stalowe, kable i elementy turbin oraz pracowały przy fundamentach, stacjach elektroenergetycznych i zapleczu serwisowym. Na liście wykonawców znalazły się Grupa Przemysłowa Baltic, Smulders Polska, Protea, Enprom, Erbud i MEWO.

Po zakończeniu rozruchu ciężar prac przeniesie się do bazy w Łebie. Ma tam powstać około 100 stałych miejsc pracy związanych z obsługą farmy, planowanej na blisko 30 lat. Zanim to nastąpi, wszystkie turbiny muszą przejść pełną procedurę testową. Sam montaż na morzu jest już zamknięty, ale techniczny odbiór całej elektrowni jeszcze nie.

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Jedno zdanie wystarczy.

Zobacz także