BMW oficjalnie zaprezentowało nowego X5, w tym jego pierwszą w historii całkowicie elektryczną odmianę iX5 60 xDrive. Po wcześniejszym wycieku zdjęć producent pokazał pełne dane techniczne, a te są mocne: do 750 km zasięgu WLTP, 425 kW mocy i ładowanie DC do 460 kW.
Pierwszy elektryczny X5, ale nie na pełnej platformie BEV
Nowe BMW iX5 otwiera piątą generację X5 jako pierwszy wariant bateryjny tego modelu. Samochód korzysta z języka stylistycznego i technologii Neue Klasse, które znamy już z nowych iX3 i i3, ale ma jeden haczyk: nie powstał na dedykowanej platformie wyłącznie dla elektryków.
Zamiast tego BMW zastosowało zaktualizowaną architekturę CLAR, czyli tę samą bazę, która obsługuje także wersje spalinowe i hybrydowe. Z punktu widzenia klienta nie musi to być wada, ale warto to odnotować, bo marketing Neue Klasse może sugerować „nową erę”, podczas gdy pod spodem nadal mamy platformę wielonapędową.
To też tłumaczy, dlaczego BMW równolegle zapowiada dla X5 aż pięć odmian napędowych: elektryczną, plug-in hybrid, mild hybrid, spalinową i wodorową.
Najmocniejszy argument iX5 to liczby
BMW iX5 60 xDrive dostało dwusilnikowy napęd na obie osie o łącznej mocy 578 KM (425 kW) i momencie obrotowym 805 Nm. Producent zastosował tu układ Gen6 eDrive oraz architekturę 800 V, czyli to, czego dziś oczekuje się od nowego dużego elektryka premium.
W Europie auto ma akumulator o pojemności 141 kWh, a w USA 144 kWh. To największa bateria, jaką BMW wsadziło dotąd do swojego auta elektrycznego.
Najważniejsze parametry wyglądają tak:
| Parametr | BMW iX5 60 xDrive |
|---|---|
| Napęd | AWD, 2 silniki |
| Moc | 425 kW / 578 KM |
| Moment obrotowy | 805 Nm |
| Akumulator | 141 kWh (Europa) / 144 kWh (USA) |
| Architektura | 800 V |
| Zasięg WLTP | do 750 km |
| Ładowanie DC | do 460 kW |
| Czas ładowania 10-80% | 23 minuty |
| Produkcja | Spartanburg, USA |
| Debiut rynkowy | koniec 2026 / początek 2027 |
Na papierze wygląda to bardzo dobrze. 750 km WLTP w dużym SUV-ie segmentu premium to wynik, który stawia iX5 wysoko w klasie. Oczywiście WLTP to WLTP. Przy tej masie, gabarytach i szerokości opon realny zasięg autostradowy będzie dużo niższy. Ale nawet po odjęciu typowego marketingowego zapasu BMW nadal może mieć bardzo mocny produkt.







460 kW ładowania brzmi świetnie. Pytanie, jak będzie wyglądała krzywa
Deklarowane 460 kW mocy ładowania DC to liczba, która od razu przyciąga uwagę. BMW podaje, że iX5 ma ładować się od 10 do 80 procent w 23 minuty. To już parametr, który mówi więcej niż sam pik mocy, bo producenci lubią chwalić się szczytem osiąganym przez chwilę.
Tu jednak pojawia się klasyczne pytanie: jak wygląda krzywa ładowania? Tego BMW na razie nie pokazało. Bez wykresu nie wiemy, czy auto długo utrzyma wysoką moc, czy tylko „dotknie” 460 kW i szybko spadnie. W praktyce właśnie to decyduje, czy kierowca faktycznie zyska przewagę na trasie.
Mimo tego sam fakt wejścia BMW na poziom 800 V i deklaracji 23 minut do 80 procent pokazuje, że marka przestała traktować szybkie ładowanie jako dodatek do folderu. W dużym SUV-ie to musi działać, bo inaczej cały premium czar znika przy drugim postoju na autostradzie.
Stylistyka Neue Klasse, ale z własnym akcentem
Przed premierą do sieci trafiły zdjęcia iX5, które pokazały samochód praktycznie bez kamuflażu. Oficjalna prezentacja potwierdziła, że BMW nie próbowało zrobić z niego kopii iX3 w większej skali.
Najbardziej charakterystycznym elementem są nowe reflektory określane jako „Double-X” albo po prostu motyw „X-style”. To właśnie po nich najłatwiej odróżnić iX5 od innych nowych modeli marki. Z przodu widać też bardziej zabudowany, czarny pas i sportowo stylizowany dolny zderzak.
Sylwetka pozostaje typowo „x-piątkowa”, choć z boku faktycznie można znaleźć podobieństwa do iX3. Ciekawostką są klamki umieszczone pod linią okien, a nie klasyczne, chowane uchwyty zlicowane z drzwiami. To detal, ale pokazuje, że BMW nie idzie tu w totalne wygładzenie nadwozia za wszelką cenę.
W kabinie nowe BMW, czyli więcej ekranów i mniej klasyki
Wnętrze iX5 korzysta z nowego podejścia BMW do kokpitu. Centralnym elementem jest Panoramic iDrive, a do tego dochodzą opcjonalne BMW Passenger Display, 3D Head-Up Display i Panoramic Vision rozciągnięty przez szerokość deski rozdzielczej.
To oznacza, że BMW bardzo wyraźnie przesuwa X5 w stronę cyfrowego salonu na kołach. Dla jednych to naturalny kierunek, dla innych kolejny krok w stronę kabiny, w której coraz mniej rzeczy obsługuje się intuicyjnie. Producent stawia na efekt „wow”, ale dopiero jazdy pokażą, czy ergonomia nie ucierpiała na rzecz widowiska.















BMW chce, żeby iX5 było nowym punktem odniesienia
Szef rozwoju BMW, dr Joachim Post, mówi wprost, że nowe X5 z technologią Neue Klasse ma „ponownie wyznaczyć standard w swojej klasie”. To oczywiście język producenta, ale w tym przypadku trudno zbyć go wzruszeniem ramion.
Bo jeśli spojrzeć wyłącznie na twarde dane, iX5 rzeczywiście atakuje segment bardzo mocno. Duży akumulator, wysoka moc, 800 V, szybkie ładowanie i 750 km WLTP to zestaw, który ma prawo robić robotę. Zwłaszcza że mówimy o modelu, który nie jest niszowym eksperymentem, tylko elektryczną wersją jednego z najważniejszych SUV-ów BMW.
Z drugiej strony iX5 nie jest jeszcze dowodem na to, że BMW zbudowało idealnego elektryka. Nadal czekamy na masę własną, pełniejsze dane o sprawności przy wyższych prędkościach i przede wszystkim realne testy ładowania. Przy aucie z tak dużą baterią sama pojemność nie wystarczy – liczy się to, jak szybko i jak powtarzalnie da się ją uzupełniać.
Produkcja ruszy w USA, sprzedaż później niż wersji spalinowych
BMW podało, że iX5 będzie pierwszym całkowicie elektrycznym modelem marki składanym w USA. Produkcja ma ruszyć w zakładzie Spartanburg jeszcze pod koniec roku.
Nowy X5 w wersjach innych niż elektryczna trafi do sprzedaży pod koniec listopada 2026 roku. Na iX5 oraz odmiany plug-in hybrid trzeba będzie poczekać do początku 2027 roku.
Na razie nie ma oficjalnej ceny, ale amerykańskie media zakładają poziom około 75 000 dolarów, skoro mniejsze iX3 50 xDrive startuje tam od 61 500 dolarów. To brzmi wiarygodnie, choć przy takim zestawie parametrów i wyposażeniu końcowy cennik może pójść wyżej, zwłaszcza po dorzuceniu opcji.
BMW iX5 zapowiada się na jeden z najciekawszych elektrycznych SUV-ów premium najbliższych miesięcy, bo łączy znaną nazwę z parametrami, które wreszcie nie wyglądają jak kompromis. Teraz pozostaje sprawdzić, czy za świetną tabelką pójdzie równie dobra praktyka przy ładowarce i na autostradzie. Czy 750 km WLTP i 460 kW wystarczą, żeby uznać iX5 za bardziej interesujące od obecnych dużych elektryków premium?












Dołącz do dyskusji