BYD otworzył w Wielkiej Brytanii zamówienia na model Shark, czyli swojego pierwszego pickupa oferowanego w Europie. Auto kosztuje 47 290 funtów brutto, a pierwsze dostawy zaplanowano na koniec 2026 roku.
BYD Shark wjeżdża do Europy jako hybryda plug-in
Shark nie jest elektrykiem, tylko pickupem PHEV z układem DMO „Super Hybrid”. Na pokładzie mamy silnik 1.5 turbo i dwa silniki elektryczne – po jednym przy każdej osi. Łącznie daje to 436 KM i 650 Nm.
BYD deklaruje przyspieszenie 0-100 km/h w 5,7 s. Jak na auto użytkowe o takich gabarytach brzmi to trochę absurdalnie, ale akurat Chińczycy już nieraz pokazali, że w cyfrach potrafią dowieźć.
Najciekawszy parametr? Akumulator. Shark dostał baterię Blade o pojemności 32,2 kWh, co w tym segmencie jest po prostu dużą wartością.
Zasięg elektryczny lepszy niż w Fordzie Rangerze PHEV
Na samej energii z akumulatora BYD obiecuje 55,9 mili, czyli około 90 km jazdy. To wyraźnie więcej niż w Fordzie Rangerze PHEV, który według deklaracji oferuje 43 km w trybie elektrycznym.
Łączny zasięg na pełnym baku i pełnej baterii ma wynosić 419 mil, czyli około 674 km. Producent podaje też zużycie 80,7 mpg WLTP, ale przy hybrydach plug-in takie liczby zawsze trzeba czytać z dużym dystansem. Jeśli ktoś nie ładuje, magia z folderu szybko znika.



Ładowanie, holowanie i wymiary
Shark obsługuje ładowanie DC z mocą 55 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80 procent ma zajmować około 21 minut. Jak na PHEV – bardzo sensownie. Jak na pełne EV – wiadomo, bez szału.
| Parametr | BYD Shark PHEV |
|---|---|
| Napęd | PHEV, AWD, 2 silniki elektryczne + 1.5 turbo |
| Moc | 436 KM |
| Moment obrotowy | 650 Nm |
| Akumulator | 32,2 kWh |
| Zasięg EV | 90 km |
| Zasięg łączny | 674 km |
| Ładowanie DC | 55 kW |
| 30-80 proc. | 21 minut |
| Uciąg | 2 500 kg |
| Ładowność | 790 kg |
| Długość | 5 457 mm |
| Rozstaw osi | 3 260 mm |
| Cena w UK | od 47 290 funtów brutto |
Pickup ma 5 457 mm długości, 1 971 mm szerokości i 1 925 mm wysokości. Rozstaw osi to 3 260 mm. Jest więc trochę większy od Rangera, a do tego oferuje 2 500 kg uciągu i 790 kg ładowności.






W kabinie bardziej BYD niż klasyczny wół roboczy
W środku dostajemy 10,25-calowy zestaw wskaźników, centralny ekran 15,6 cala, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto oraz HUD. Jest też V2L o mocy do 6,6 kW, więc można zasilić elektronarzędzia, laptopa albo ekspres do kawy. Mała rzecz, a cieszy, szczególnie jeśli auto faktycznie ma pracować, a nie tylko wyglądać groźnie pod biurem.
Napęd 4×4 współpracuje z czterema trybami jazdy: Sand, Mud, Snow i Gravel. Brzmi dobrze na papierze, chociaż prawdziwy test takiego auta i tak zaczyna się dopiero poza asfaltem, z przyczepą i ładunkiem na pace.
BYD wszedł do Europy pickupem, który nie udaje Tesli na szczudłach ani amerykańskiego V8. To po prostu hybryda plug-in z dużą baterią i sensownym zakresem jazdy bez benzyny. Pytanie tylko, czy europejscy klienci zaakceptują 47 290 funtów za chińskiego pickupa, nawet jeśli w tabelce wypada lepiej od Forda.











Dołącz do dyskusji