Kia PV5 po wejściu na rynek pod koniec 2025 roku bardzo szybko wysunęła się na prowadzenie w segmencie małych elektrycznych vanów w Europie. Dane ACEA pokazują, że w pierwszej połowie 2026 roku model zgarnął 37 procent rynku elektrycznych dostawczaków klasy C i był numerem jeden w 12 krajach.
Kia trafiła w punkt z elektrycznym vanem
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku Kia sprzedała 13 166 egzemplarzy PV5. To dużo, bo mówimy o nowym modelu i o segmencie, który nadal nie jest masowy. Producent najwyraźniej trafił w moment i w potrzeby flot.
Najmocniej widać to w Wielkiej Brytanii i Niemczech. W UK sprzedano 3 361 sztuk, a w Niemczech 2 206 sztuk. W Danii było to 1 222, w Holandii 1 196, w Norwegii 739, a w Szwecji 1 414 egzemplarzy.
Jeszcze ciekawsze jest to, że w Danii, Holandii, Norwegii i Szwecji PV5 nie było tylko liderem wśród elektryków. To był najlepiej sprzedający się van w ogóle, niezależnie od napędu. To już nie brzmi jak nisza.
Ponad połowa rynku w kilku krajach
W pięciu państwach PV5 przekroczyła 50 procent udziału w sprzedaży elektrycznych vanów segmentu C. Mowa o Danii z wynikiem 63 procent, Irlandii z 62 procent, Szwecji z 59 procent, Finlandii z 58 procent i Wielkiej Brytanii z 54 procent.
To są liczby, które pokazują jedno: jeśli ktoś w Europie chciał w 2026 roku małego elektrycznego vana, bardzo często kończył z Kią. Nie ma co ukrywać, taki udział rynku robi wrażenie, nawet jeśli mówimy o wciąż młodym segmencie.
Nie tylko cargo
PV5 występuje w wersjach Passenger, Cargo i Chassis, więc Kia nie zamknęła się wyłącznie na klasyczne dostawy. To ważne, bo rynek lekkich aut użytkowych coraz częściej miesza zastosowania flotowe z przewozem osób i zabudowami specjalistycznymi.
W Wielkiej Brytanii wersja PV5 Cargo jest najlepiej sprzedającym się elektrycznym vanem 2026 roku. Sam lipiec był dla marki rekordowy: Kia po raz pierwszy sprzedała tam ponad 1 000 elektrycznych vanów w jednym miesiącu, z czego 784 sztuki stanowił PV5 Cargo, a 235 sztuk PV5 Passenger.
Od początku roku do końca lipca w UK zarejestrowano 3 239 egzemplarzy PV5 Cargo i 1 141 sztuk PV5 Passenger. To wystarczyło, żeby Kia wskoczyła na trzecie miejsce na rynku elektrycznych lekkich aut użytkowych.
Marketing marketingiem, ale produkt najwyraźniej daje radę
Kia tłumaczy sukces oprogramowaniem Hyundaia i platformą E-GMP.S przygotowaną pod użytkowe elektryki. Brzmi dobrze na papierze, ale rynek zwykle szybko weryfikuje takie opowieści. Tutaj sprzedaż mówi sama za siebie.
Do tego dochodzi jeszcze rekord Guinnessa. W październiku PV5 Cargo Long Range przejechał 693,38 km na jednym ładowaniu. Jasne, takie próby odbywają się w kontrolowanych warunkach i nie warto ich mylić z normalną jazdą kurierską po mieście. Ale jako pokaz sprawności napędu – ma to sens.
Kia już szykuje kolejne wersje
Oferta PV5 ma się jeszcze rozszerzyć. W drodze są warianty 7-osobowy w układzie 2-2-3, wersja Prime i Cargo High Roof. W 2027 roku dołączy większy PV7, a do 2030 roku także PV9.
Plan jest prosty: zbudować pełną rodzinę elektrycznych vanów i dojść do sprzedaży 232 000 PBV rocznie do końca dekady. Ambitnie, ale po starcie PV5 trudno to już zbyć wzruszeniem ramion.
Jeśli ten model utrzyma tempo, konkurencja w małych e-vanach będzie miała problem. A Wy – gdybyście dziś wybierali elektrycznego dostawczaka do firmy, bralibyście sprawdzonego europejskiego gracza czy nowy model od Kii?













Dołącz do dyskusji