Lotus wszedł do gry hybryd plug-in modelem, który ma połączyć rodzinny format SUV-a z osiągami typowymi dla aut tej marki. Nowy Lotus For Me właśnie zadebiutował w Chinach i od razu pokazuje, że producent nie zamierza traktować PHEV-a jako wersji „na przeczekanie”.
Lotus zmienia kierunek
Lotus Technology, producent kontrolowany większościowo przez Geely Holding, oficjalnie wprowadził na chiński rynek model Lotus For Me. To hybrydowy SUV, który rozszerza ofertę marki o napęd plug-in hybrid.
Auto trafiło do sprzedaży w niedzielę, 29 marca 2026 roku, a pierwsze dostawy mają ruszyć już 30 marca. W Chinach przygotowano dwie wersje wyposażenia.
Cena startuje od 508 000 juanów, czyli około 73 500 dolarów. Odmiana SE special edition kosztuje 558 000 juanów.
To nie jest zwykły PHEV
Najciekawsze w tym debiucie jest to, że For Me jest pierwszym modelem zbudowanym na globalnej architekturze super hybrid Lotusa. Producent zastosował też 900-woltową platformę, co w świecie hybryd plug-in nadal pozostaje rzadkością.
Pod maską pracuje układ złożony z 2,0-litrowego silnika turbo i dwóch silników elektrycznych. Łączna moc systemowa sięga 939 KM.
To przekłada się na 0-100 km/h w 3,3 s. Lotus podaje też drugi, dość nietypowy parametr: nawet przy 10 proc. energii w akumulatorze SUV ma rozpędzać się do setki w 3,5 s.
| Parametr | Lotus For Me |
|---|---|
| Typ napędu | plug-in hybrid |
| Architektura | global super hybrid architecture |
| Napięcie systemu | 900 V |
| Silnik spalinowy | 2.0 turbo |
| Silniki elektryczne | 2 |
| Moc maksymalna | 939 KM |
| Akumulator | 70 kWh |
| Zasięg elektryczny CLTC | do 420 km |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 3,3 s |
| 0-100 km/h przy 10 proc. baterii | 3,5 s |
| Ładowanie | 6C |
| Ładowanie 30-80 proc. | 8 minut |
| Zasięg łączny | ponad 1416 km |
| Chip do systemów wsparcia kierowcy | Nvidia Thor |
| LiDAR | ukryty |
Duża bateria, bardzo szybkie ładowanie
Jak na hybrydę plug-in, Lotus poszedł bardzo daleko w stronę elektryfikacji. For Me dostał akumulator CATL o pojemności 70 kWh, który ma zapewniać do 420 km zasięgu elektrycznego według CLTC.
To poziom, który bardziej przypomina samochód elektryczny z mniejszą baterią niż klasycznego PHEV-a. Producent dorzuca do tego ładowanie 6C, a więc bardzo wysoką moc uzupełniania energii.
Według danych Lotusa naładowanie od 30 do 80 proc. ma zajmować tylko 8 minut. Z pełnym bakiem i naładowanym akumulatorem samochód ma oferować ponad 1416 km łącznego zasięgu.
Rodzinny SUV, ale z DNA Lotusa
Marka opisuje For Me jako samochód dla klientów, którzy weszli w etap życia rodzinnego, ale nie chcą rezygnować z przyjemności z jazdy. To ważne, bo Lotus przez lata był kojarzony głównie z autami lekkimi, niskimi i nastawionymi na kierowcę, a nie z dużymi SUV-ami z napędem hybrydowym.
Właśnie dlatego ten debiut ma znaczenie dla samej marki. Lotus nie tylko dodaje nowy model do oferty, ale też testuje, czy klienci zaakceptują połączenie rodzinnego nadwozia, bardzo wysokiej mocy i napędu PHEV w segmencie premium.
Za granicą pod inną nazwą
Lotus podał, że model For Me na rynkach zagranicznych będzie funkcjonował jako Eletre X. To sugeruje, że chińska premiera jest początkiem szerszego planu, a nie projektem ograniczonym wyłącznie do jednego rynku.
Producent wprost wskazuje też rywala. Samochód ma konkurować z hybrydowymi SUV-ami plug-in od tradycyjnych marek premium, takich jak Porsche.
Tu właśnie robi się najciekawiej. Porsche od dawna buduje pozycję w segmencie mocnych SUV-ów zelektryfikowanych, a Lotus próbuje wejść do tej samej części rynku z autem, które na papierze wygląda bardzo agresywnie: ma 939 KM, 900 V, 70 kWh baterii i 8 minut do ładowania 30-80 proc.
Technologia na pokładzie
For Me seryjnie otrzymuje układ Nvidia Thor oraz ukryty LiDAR, które mają obsługiwać zaawansowane systemy wsparcia kierowcy. Lotus nie podał w tym materiale pełnej listy funkcji, ale sam zestaw sprzętowy pokazuje, że producent nie oszczędzał na elektronice.
W segmencie drogich SUV-ów to coraz ważniejszy element walki o klienta. Osiągi przyciągają uwagę, ale przy tej cenie kupujący patrzą też na architekturę elektryczną, szybkość ładowania i poziom cyfryzacji auta.
Lotus wchodzi w nowy etap
For Me to jeden z tych modeli, po których łatwo zobaczyć, jak mocno zmienił się współczesny Lotus. Marka, która kiedyś budowała swoją tożsamość wokół lekkich samochodów sportowych, dziś wprowadza na rynek duży hybrydowy SUV z baterią większą niż w wielu autach elektrycznych starszej generacji.
Pytanie brzmi, czy klienci premium kupią taki kierunek bez oporów. Czy Lotus w wersji PHEV SUV ma dla Was sens, czy ta marka powinna jednak trzymać się bliżej swoich dawnych korzeni?













Dołącz do dyskusji