Przejdź do treści
News

Polski BESS dawał 3,5 mln zł przychodu z 1 MW. W 2029 roku rynek może się nasycić

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Jackery Solarvault

Polska była w maju 2026 roku najbardziej dochodowym rynkiem wielkoskalowych magazynów energii w Europie analizowanym przez Clean Horizon. Modelowy, dwugodzinny BESS mógł osiągnąć 3,5 mln zł rocznego przychodu z 1 MW mocy, ale napływ około 6 GW nowych instalacji może szybko zmienić te stawki.

Magazyn zarabia głównie na gotowości

Storage Index firmy Clean Horizon nie pokazuje zysku, lecz roczny ekwiwalent przychodów brutto wyliczony na podstawie warunków z danego miesiąca. W maju przekraczał on 800 tys. euro na 1 MW. W czerwcu spadł do 529 tys. euro, czyli około 2,31 mln zł, w lipcu wzrósł do 581,8 tys. euro, około 2,54 mln zł, a w sierpniu wynosił 532 tys. euro, około 2,32 mln zł.

Od tych kwot inwestor musi odjąć finansowanie, zakup instalacji, serwis, opłaty, straty energii i degradację ogniw. Mimo to liczby robią wrażenie, szczególnie że bateria nie zarabia wyłącznie na arbitrażu, czyli ładowaniu przy tanim prądzie i sprzedaży energii kilka godzin później. W sierpniu dostępna różnica cen na rynku dnia następnego sięgała średnio 237 euro/MWh, a więc ponad 1000 zł/MWh.

Większe przychody przynoszą obecnie usługi dla operatora systemu. FCR odpowiada za błyskawiczną reakcję na zmianę częstotliwości, aFRR automatycznie odbudowuje równowagę, a mFRR jest uruchamiana ręcznie. BESS dostaje wynagrodzenie za samą gotowość, nawet jeśli nie wykonuje pełnego cyklu ładowania i rozładowania.

W maju rezerwacja mocy w polskim aFRR kosztowała średnio ponad 120 euro/MW/h. W czerwcu stawka spadła do około 74 euro/MW/h, co obniżyło modelowe przychody magazynu o 35%. Dzisiejszych wyników nie można więc bezpiecznie przemnożyć przez 20 lat pracy projektu.

Według analiz URE opartych na aukcjach rynku mocy na lata dostaw 2027-2029 do polskiego systemu może wejść około 6 GW magazynów. Około 2 GW ma pojawić się w 2028 roku, a następne 4 GW w 2029 roku. Więcej baterii walczących o FCR, aFRR i mFRR powinno obniżyć ceny usług. Projekty będą musiały mocniej korzystać z arbitrażu, rynku intraday, współpracy z OZE, umów tollingowych i obsługi dużych odbiorców.

Europejski kontener, chińskie ogniwa

Na polski rynek patrzą też dostawcy BESS. Szwajcarski Maxxen Energy ma w tureckim Aydın fabrykę o powierzchni około 20 tys. m kw. i nominalnej wydajności 5 GWh rocznie. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku firma dostarczyła 664 MWh magazynów do 21 projektów i szacuje swój udział w docelowym europejskim segmencie na 5%.

Jej DC Box mieści około 5 MWh i może współpracować ze stacją MV Box o mocy 2,5, 5 albo 10 MW. W jednym kontenerze pracuje około 5 tys. pryzmatycznych ogniw LFP dostarczanych przez chińskie Hithium.

Europejski montaż nie usuwa więc zależności od Chin. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej Państwo Środka skupiało ponad 98% produkcji ogniw i materiału katodowego LFP, a sama chemia LFP odpowiada za ponad 90% baterii używanych w magazynach stacjonarnych.

Komisja Europejska przedstawiła w marcu Industrial Accelerator Act, dopuszczający kryteria „Made in EU” i kryteria emisyjne przy zamówieniach publicznych oraz pomocy państwa. Uruchomiono też Battery Booster Facility o wartości 1,5 mld euro, który ma oferować nieoprocentowane pożyczki producentom ogniw w Europie.

Fabryka nie rozwiąże jednak problemu braku lokalnych materiałów, grafitu, maszyn i odpowiedniej skali. Inwestor kupujący magazyn na kilkanaście lub ponad 20 lat powinien więc patrzeć nie tylko na cenę za MWh, ale też liczbę cykli, degradację, sprawność, części i czas usunięcia awarii. Gdy w 2029 roku kilka dodatkowych gigawatów zacznie walczyć o te same rezerwy, właśnie te parametry mogą zdecydować, który projekt nadal będzie zarabiał.

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Jedno zdanie wystarczy.

Zobacz także