Przejdź do treści
News

Tesla FSD v14.3.7 prawie wjechała pod pociąg. To już co najmniej trzeci taki przypadek w 2026 roku

tesla fsd przejazd kolejowy

Tesla z najnowszą wersją Full Self-Driving, v14.3.7, nie zatrzymała się przed aktywnym przejazdem kolejowym i próbowała wjechać na tory tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Do zdarzenia doszło 26 sierpnia 2026 roku, a kierowca zahamował ręcznie przy prędkości około 9 mph, czyli niespełna 15 km/h.

To nie jest już pojedyncza wpadka. W 2026 roku opisano już co najmniej trzeci przypadek, w którym FSD zachowuje się przy torach tak, jakby bardzo chciało sprawdzić, czy pociąg na pewno jedzie.

Nagranie pokazał na X Lei Xing, dziennikarz motoryzacyjny i współprowadzący podcast China EVs & More. Napisał wprost: „Would have been ran over by the train had I not braked”, dodając, że światła na przejeździe migały, a sygnały dźwiękowe pociągu były „pretty loud”.

Na filmie widać aktywny wskaźnik „Self-Driving”. Auto dojeżdża do przejazdu, zwalnia, ale nie zatrzymuje się mimo migających świateł, słyszalnego pociągu i dobrze widocznego zagrożenia. Dopiero kierowca wciska hamulec, zanim Tesla wjeżdża na tory.

Istotny detal: Xing potwierdził, że samochód jechał na FSD 14.3.7, czyli najnowszym wydaniu udostępnianym obecnie autom z platformą AI4. To boli tym bardziej, że wcześniejsze notatki do wersji 14.3 obiecywały lepszą obsługę „rare and unusual objects extending, hanging, or leaning into the vehicle path”. Opuszczony szlaban albo pociąg trudno uznać za egzotyczny obiekt.

Problem powtarza się od miesięcy

W marcu 2026 roku Tesla na FSD w West Covina w Kalifornii przejechała przez opuszczone rogatki i zaczęła hamować dopiero po uderzeniu. Miesiąc później właściciel z Teksasu pokazał nagranie, na którym auto wjeżdża przez szlaban na sekundy przed pociągiem. Musiał wcisnąć gaz do podłogi, żeby opuścić tory, a ramię rogatki uderzyło w szybę.

To jeszcze nie wszystko. W 2025 roku w Pensylwanii Tesla w „self-driving mode” została faktycznie uderzona przez pociąg po skręcie na tory. NBC News zebrało ponad 40 relacji o problemach Tesli na przejazdach kolejowych. Jak na system reklamowany nazwą Full Self-Driving, to lista mocno niepokojąca.

NHTSA już patrzy Tesli na ręce

Amerykański urząd NHTSA wszczął dochodzenie w październiku 2025 roku po 58 zgłoszonych wypadkach, w których system miał m.in. przejeżdżać na czerwonym świetle albo wjeżdżać pod nadjeżdżający ruch. Postępowanie rozszerzono od tego czasu do około 2,9 mln pojazdów wyposażonych w FSD. To już tylko krok od formalnego żądania akcji serwisowej.

Osobno senatorowie Ed Markey i Richard Blumenthal naciskali, by urząd zbadał konkretnie przypadki z przejazdami kolejowymi, nazywając je „disturbing safety risk”. Trudno się dziwić.

Tesla nadal sprzedaje ten pakiet jako „Full Self-Driving”, choć w instrukcji sama zaznacza, że kierowca musi być cały czas uważny i gotowy do natychmiastowego przejęcia kontroli. Marketing swoje, odpowiedzialność swoje.

Po takich nagraniach coraz trudniej brać na serio zapowiedzi niesuperwizowanej jazdy autonomicznej „jeszcze w tym roku”. Jak wy oceniacie FSD, jeśli system nie ogarnia nawet migających świateł, rogatek i pociągu?

Zamów swoją Teslą i skorzystaj z bonusów za kupno z linku polecającego!

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także