Tesla podniosła w europejskim konfiguratorze zasięg Modelu 3 z napędem na tył do 572 km WLTP. Firma tłumaczy zmianę nowymi oponami i kołami Prismata, ale w praktyce porównanie z wcześniejszą ofertą nie jest tak efektowne, jak brzmi to na X.
Spis treści Pokaż Ukryj
W Polsce bazowa Tesla Model 3 RWD nadal startuje od 174 990 zł, a rabat Tesla Bonus w wysokości 18 750 zł jest teraz powiązany z oddaniem starego auta w rozliczeniu.
572 km WLTP, ale wcześniej też nie było tylko 520 km
Najgłośniejsza liczba to skok z 534 do 572 km WLTP, czyli o 38 km i około 7,1 proc. Tak właśnie komunikuje to Tesla Europe dla rynków LHD w Europie. Problem w tym, że polski klient przez dłuższy czas widział też inne wartości zależnie od konfiguracji kół.
Poprzednie 520 km WLTP dotyczyło wersji na 19-calowych felgach Nova. Z kolei wariant z 18-calowymi kołami Aero miał podawany zasięg szacunkowy na poziomie 554 km WLTP, choć Tesla nie eksponowała tej liczby równie mocno. Jeśli więc porównamy nowe 572 km do tych 554 km, wzrost wynosi już tylko około 3,2 proc.
I to brzmi dużo bardziej realistycznie dla zmiany samego ogumienia i aerodynamiki koła.
Tesla pisze, że chodzi o nowe opony. Formalnie tak, ale nie tylko. Doszły też 18-calowe koła Prismata, czyli cały pakiet koło plus opona, a nie magiczna guma, która nagle dopisała prawie 40 km zasięgu z niczego.
Prismata i Giti zamiast rewolucji w baterii
Według analizy przygotowanej przez elektrowoz.pl, za zmianą stoją opony Giti GitiControl P10. To letni model azjatyckiego producenta, który Tesla stosuje już od dłuższego czasu w autach z Giga Shanghai.
Sama opona nie wygląda na cud techniki, który łamie fizykę. W dostępnych testach wypada sensownie na mokrym i bywa chwalona za niski opór toczenia, ale nie wszędzie jest liderem. W części porównań przegrywa choćby z Continentalem pod względem oporów toczenia, a użytkownicy skarżą się czasem na hałas przy wyższych prędkościach i szybsze zużycie.
Krótko mówiąc, 572 km WLTP może być prawdziwe na papierze, ale nie oznacza nowej baterii ani przełomu w napędzie. Bardziej pasuje tu opis: dopracowanie detalu, które Tesla postanowiła wreszcie mocno wyeksponować.
Z dostępnych informacji wynika też, że Model 3 RWD wciąż korzysta z pakietu LFP CATL o pojemności około 64 kWh brutto i około 61 kWh netto. Tego Tesla oczywiście oficjalnie w konfiguratorze nie rozpisuje, ale przy takim wzroście zasięgu trudno mówić o dużej zmianie sprzętowej pod podłogą.
Co to oznacza w praktyce i ile kosztuje w Polsce
Na liczbach redakcyjnych wychodzi, że 572 km WLTP przekłada się orientacyjnie na około 489 km przy 90 km/h, 343 km przy 120 km/h i 263 km przy 140 km/h. Jak zwykle, WLTP to jedno, a autostrada robi swoje.
Z punktu widzenia polskiego klienta najważniejsze są dwie rzeczy. Po pierwsze, dostaje trochę lepszy papierowy zasięg za te same pieniądze. Po drugie, promocja już nie jest tak prosta jak kiedyś, bo Tesla Bonus 18 750 zł wymaga oddania auta w rozliczeniu. Z opisu oferty wynika jednak, że taki samochód nie musi być sprawny, wystarczy, by był zarejestrowany na właściciela.
Sama cena bazowej wersji pozostaje na poziomie 174 990 zł, a po rabacie spada do 156 240 zł. W standardzie nie ma tu fajerwerków: trzy kolory lakieru, czarna tapicerka i audio z 7 głośnikami.
Najuczciwiej byłoby powiedzieć tak: Tesla poprawiła bazowego Modela 3, ale bardziej w Excelu niż w chemii baterii. Jak oceniacie taki zysk zasięgu z nowych kół i opon, uczciwy upgrade czy sprytna prezentacja danych?




Komentarze
Napisz, jeśli masz zdanie.