Xpeng 15 października 2026 roku rozpoczął w Chinach przedsprzedaż modelu Mona L05, a oficjalny debiut zaplanował na 29 października. Duży, pięcioosobowy SUV kosztuje od 169 800 juanów, czyli około 25 250 dolarów, i występuje jako samochód elektryczny oraz EREV z silnikiem spalinowym pełniącym funkcję generatora.
Spis treści Pokaż Ukryj
Mona L05 ma pomóc producentowi w ambitnym finiszu roku. Xpeng chce w czwartym kwartale przekroczyć 60 000 dostaw miesięcznie, choć we wrześniu przekazał klientom 41 256 samochodów.
Pięć wersji, ale cena startowa jest taka sama
Gama obejmuje trzy warianty elektryczne i dwa EREV. Co ciekawe, podstawowy model z generatorem nie jest droższy od najtańszego elektryka. Oba wyceniono w przedsprzedaży na 169 800 juanów.
| Wersja | Napęd | Cena w Chinach |
|---|---|---|
| 535 Max | BEV | 169 800 juanów |
| 635 Max | BEV | 179 800 juanów |
| 635 Ultra SE | BEV | 191 800 juanów |
| 1310 Max | EREV | 169 800 juanów |
| 1310 Ultra SE | EREV | 181 800 juanów |
Osoby wpłacające 1000 juanów depozytu mają otrzymać 3000 juanów rabatu przy zakupie. Samochody pokazowe trafiają już do chińskich salonów, natomiast ostateczny cennik poznamy podczas premiery 29 października.
L05 nie jest małym SUV-em. Nadwozie ma 4870 mm długości, 1930 mm szerokości i 1636 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2940 mm. W porównaniu z Mona L03 nowy model jest dłuższy o 220 mm i ma o 90 mm większy rozstaw osi.
Bagażnik mieści 702 litry, po złożeniu siedzeń pojemność ma wzrosnąć do 1913 litrów. Z przodu znalazł się dodatkowy schowek o pojemności 102 litrów. Xpeng zastosował także bezramkowe drzwi, aktywne przesłony w przednim zderzaku i tylną listwę świetlną z ponad 300 laserowo grawerowanymi diodami LED.
Elektryk z baterią LFP albo EREV z zasięgiem 1310 km
Każda wersja ma jeden silnik napędzający tylne koła. Jednostka rozwija 183 kW, czyli 245 KM. Standardem są adaptacyjne amortyzatory DCC, z przodu pracują kolumny MacPhersona, a z tyłu zawieszenie wielowahaczowe.
Podstawowy elektryczny 535 Max otrzymał akumulator LFP o pojemności 58,2 kWh i deklarowany zasięg 535 km według chińskiej procedury CLTC. Dwie odmiany 635 korzystają z baterii 71,1 kWh, która ma wystarczać na 635 km. CLTC jest łagodniejsze od europejskiego WLTP, więc tych liczb nie należy traktować jako realnego zasięgu na polskich drogach.
W drugim z opisów pojawiają się jednak inne wartości dla wersji elektrycznych: 615, 635, 640 i 660 km. Nie pasują one do przedstawionej listy pięciu odmian, obejmującej trzy BEV i dwa EREV. Udostępnione materiały nie wyjaśniają tej rozbieżności. Najbardziej spójne z nazwami wersji przedsprzedażowych pozostają wartości 535 i 635 km.
Odmiana EREV łączy tę samą jednostkę elektryczną z baterią 37,2 kWh oraz benzynowym silnikiem 1.5 o mocy 70 kW. Silnik spalinowy służy do wytwarzania energii. Samochód nadal porusza się dzięki napędowi elektrycznemu. Xpeng deklaruje 310 km zasięgu elektrycznego i 1310 km po pełnym naładowaniu akumulatora oraz zatankowaniu. Obie liczby podano według CLTC.
Dwa układy wspomagania kierowcy i bogate wnętrze
Podział na wersje Max i Ultra SE dotyczy przede wszystkim mocy obliczeniowej systemów wspomagania kierowcy. Max ma jeden autorski procesor Turing AI o deklarowanej wydajności 750 TOPS i obsługuje uproszczony model VLA drugiej generacji. Skrót VLA oznacza system łączący obraz z kamer, polecenia językowe i decyzje dotyczące ruchu samochodu.
Ultra SE korzysta z dwóch procesorów, a deklarowana wydajność rośnie do 1500 TOPS. Dostaje też pełną wersję modelu VLA. Same liczby TOPS mówią o potencjale sprzętu, ale nie pozwalają ocenić, jak skutecznie system zachowuje się na drodze. Tu potrzebne będą niezależne testy.
W kabinie znalazł się centralny ekran o przekątnej 17,3 cala oraz 26,8-calowy wyświetlacz przezierny W-HUD. Przednie fotele oferują podgrzewanie, wentylację i masaż, a fotel pasażera ma tryb zero gravity. Z tyłu można otrzymać podgrzewane siedzenia, stolik, osobny ekran 17,3 cala, przyciemniane szyby i schowek wysuwany spod siedziska. Producent przewidział też 22 punkty do podłączania akcesoriów, na przykład kamer sportowych.
Mona L05 wchodzi na rynek w momencie, gdy wyniki Xpenga zaczynają się poprawiać, ale nadal nie dają firmie spokojnego oddechu. We wrześniu producent dostarczył 41 256 samochodów, o 5,5 procent więcej niż w sierpniu, lecz o 0,78 procent mniej niż rok wcześniej. W całym trzecim kwartale osiągnął rekordowe 118 390 aut, natomiast po dziewięciu miesiącach wynik 284 367 egzemplarzy oznacza spadek o 9,2 procent rok do roku.
Do deklarowanych 60 000 samochodów miesięcznie nadal brakuje niemal 19 000 sztuk. Xpeng liczy, że lukę pomogą wypełnić Mona L05 i G9L. Cena startowa wygląda agresywnie, wyposażenie jest rozbudowane, a wybór między BEV i EREV poszerza grupę klientów. O tym, czy zadziała ta mieszanka, więcej powiedzą dopiero listopadowe i grudniowe dostawy.




Komentarze
Jedno zdanie wystarczy.