Przejdź do treści
News

Volvo ma problem, którego inni zazdroszczą: EX60 sprzedaje się szybciej, niż zakład w Göteborgu nadąża

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
volvo ex60

Zobacz EX60 w katalogu

Volvo Cars zapowiada zwiększenie produkcji nowego elektrycznego SUV-a klasy średniej, EX60. Powód jest prosty: zamówień jest więcej, niż zakładały wewnętrzne prognozy firmy. I to mimo faktu, że na razie auto można zamawiać tylko w Europie.

Spis treści Pokaż Ukryj

Dla marki, która zwykle komunikuje zmiany ostrożnie i bez fajerwerków, to dość wyraźny sygnał. EX60 miał być mocnym wejściem w nową generację elektryków Volvo. Wygląda na to, że rynek szybko zweryfikował te ambicje na plus.

EX60: nowy SUV, nowa platforma, mocne liczby

EX60 pokazano w styczniu, a produkcja rusza w zakładzie Torslanda w Göteborgu. To główna fabryka Volvo, w której powstają też wersje spalinowe i hybrydowe modeli takich jak XC60 czy V60. Czyli: elektryk ma być dokładany do istniejącej „mieszanej” produkcji, a nie w osobnym, dedykowanym zakładzie.

Volvo od początku mówiło o EX60 bardzo pewnym tonem. Firma określała go jako model, który ma namieszać w segmencie. Pomaga w tym fakt, że EX60 jest pierwszym autem opartym o nową platformę SPA3. A parametry, które Volvo podaje, są co najmniej konkurencyjne.

Już na starcie dostajemy zestaw liczb, który w klasie średnich SUV-ów elektrycznych robi wrażenie: zasięg WLTP do 810 km, ładowanie z mocą do 370 kW i uzupełnienie energii w 18–19 minut (w zależności od wersji akumulatora).

ParametrVolvo EX60 (wg danych Volvo)
Segmentelektryczny SUV klasy średniej
PlatformaSPA3
ProdukcjaTorslanda, Göteborg (Szwecja)
Zasięg (WLTP)do 810 km
Moc ładowania DCdo 370 kW
Czas ładowania18–19 minut (zależnie od baterii)
Cena wersji bazowej RWDod 281 900 zł
Cena wersji ULTRA (AWD)od 350 900 zł
Moc wersji top500 kW

Cenowo EX60 nie jest „budżetowy”, ale też nie celuje w kosmos. Bazowa wersja z napędem na tył startuje od 62 990 euro, a topowa odmiana to 71 990 euro. W tej najwyższej wersji dostajemy 500 kW mocy i deklarowane 810 km WLTP.

Zamówienia tylko w Europie, a i tak jest tłok

Najciekawsze w tej historii jest to, że zamówienia ruszyły na razie wyłącznie w Europie, a mimo to popyt przerósł oczekiwania centrali w Göteborgu. Volvo podaje konkretną liczbę ze Szwecji: ponad 3 tys. wiążących zamówień już na tym etapie.

Firma dodaje, że podobna sytuacja ma mieć miejsce na „niemal wszystkich dużych rynkach europejskich”. W komunikacji wskazano wprost Niemcy obok Szwecji jako przykład kraju, gdzie zainteresowanie jest wyraźnie wyższe od planów.

To ważne, bo EX60 wchodzi do segmentu, w którym konkurencja jest gęsta. Klienci mają dziś wybór: od marek premium po producentów masowych, którzy mocno podkręcili parametry ładowania i zasięgi. Skoro EX60 zbiera zamówienia szybciej od planu, to znaczy, że oferta „zaskoczyła” nie tylko fanów Volvo.

Volvo chce dorzucić tydzień pracy fabryki. „Pierwszy raz w historii”

Volvo informuje, że kierownictwo rozmawia ze związkami zawodowymi o utrzymaniu pracy zakładu Torslanda przez dodatkowy tydzień w wakacje. Według firmy ma to być pierwsza taka sytuacja w historii Volvo.

Brzmi jak duża decyzja organizacyjna, bo lato to zwykle okres planowanych przestojów i prac serwisowych w fabrykach. Jeśli producent chce wtedy dokładać tydzień produkcji, to znaczy, że albo ma mocno napięty harmonogram, albo liczy na szybkie „przepchnięcie” większej liczby aut do klientów jeszcze w tym roku.

Jednocześnie Volvo studzi emocje i mówi o „spokojnym i ostrożnym” zwiększaniu tempa, żeby utrzymać jakość. Nie podano natomiast, ile aut miałoby powstać w tym dodatkowym tygodniu. To może oznaczać, że firma jest dopiero na etapie układania realnego planu: dostępności komponentów, obsady zmian, logistyki i odbiorów.

EX60 zamawia się szybciej niż EX30. To mocna deklaracja

W komunikacie padło jeszcze jedno zdanie, które mówi dużo: tempo napływu zamówień na EX60 ma być wyższe niż przy EX30. A EX30, wprowadzony w 2023 roku, był pozycjonowany jako model bardziej przystępny cenowo i z natury celujący w większy wolumen.

Jeśli EX60 faktycznie zbiera zamówienia szybciej, to można to czytać na dwa sposoby.

Pierwszy: Volvo bardzo dobrze trafiło parametrami i ceną w oczekiwania europejskich klientów, którzy chcą większego auta rodzinnego, ale bez kompromisów w trasie. 810 km WLTP (nawet jeśli w realnym użytkowaniu będzie mniej) działa na wyobraźnię, bo rozbraja najczęstszy argument przeciw BEV: „a co z długimi wyjazdami?”.

Drugi: EX60 może korzystać z tego, że część klientów jest już „po pierwszej fali” elektryfikacji. Dziś wiele osób nie pyta, czy kupić elektryka, tylko którego. W takim momencie liczą się detale: szybkość ładowania, stabilność dostaw, przewidywalność marki, sieć serwisowa. Volvo ma tu mocne karty.

Co dalej: Europa teraz, USA za chwilę, a plany na 2026 już na stole

Volvo zapowiada, że otwarcie zamówień w USA ma nastąpić późną wiosną. To może być kolejny test dla zdolności produkcyjnych, bo rynek amerykański potrafi szybko „zassać” dużą liczbę aut, jeśli model zyska rozgłos i dobre warunki finansowania.

Wypowiedź Erika Severinsona, dyrektora handlowego Volvo Cars, jest dość jednoznaczna: firma jest zaskoczona skalą zamówień w pierwszym miesiącu i mówi wprost, że przegląda plany produkcyjne na 2026 rok. To sugeruje, że EX60 ma być budowany szerzej, a nie jako niszowy wariant obok innych modeli.

Jednocześnie pada informacja, że produkcja aut dla klientów ma ruszyć w przyszłym miesiącu. To moment, w którym zwykle wychodzą na jaw wąskie gardła: dostawy baterii, elektroniki, oprogramowania, elementów wnętrza. Jeśli Volvo chce zwiększać wolumen, będzie musiało to zrobić bez typowych „chorób wieku dziecięcego”, bo rynek elektryków jest dziś bezlitosny dla opóźnień i problemów jakościowych.

Mój scenariusz: szybkie zwiększanie mocy, ale bez „skoku na główkę”

Najbardziej prawdopodobny rozwój wydarzeń wygląda tak: Volvo uruchomi dodatkowy tydzień produkcji, jeśli dogada się ze związkami, i będzie stopniowo zwiększać tempo w 2025 roku. Równolegle zacznie zbierać zamówienia z USA, co wymusi korekty planów na 2026. Firma już to sygnalizuje.

Pytanie brzmi, czy Torslanda da radę bez dużych inwestycji. Produkcja EX60 obok aut spalinowych i hybryd ma zalety (elastyczność), ale ma też ograniczenia (przepustowość linii, logistyka, różne procesy montażowe). Jeśli popyt utrzyma się na wysokim poziomie, Volvo może stanąć przed wyborem: dalej „upychać” EX60 w Torslandzie albo w pewnym momencie przerzucić część wolumenu gdzie indziej. Tego firma na razie nie zapowiada, ale sam fakt rozmów o dodatkowym tygodniu pracy sugeruje, że marginesu nie ma dużo.

Czekam na wasze opinie: zasięg i ładowanie wystarczą, żeby EX60 był hitem?

EX60 wygląda na auto, które celuje w bardzo konkretną grupę: kierowców chcących elektrycznego SUV-a do codziennej jazdy i długich tras, bez „planowania życia pod ładowarki”. Tylko czy deklarowane 810 km WLTP i 18–19 minut ładowania wystarczą, żeby realnie wygrać z konkurencją, która też przyspiesza?

Napiszcie w komentarzach, co waszym zdaniem stoi za tak wysokim popytem: parametry, marka, design, a może po prostu luka na rynku po innych modelach. I czy Volvo powinno już teraz mocniej inwestować w moce produkcyjne, czy lepiej trzymać tempo na wodzy.

Ten model w katalogu

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także