2,71 s do 100 km/h, nawet 735 km zasięgu CLTC i start od 293 900 juanów, czyli około 42 600 dolarów. Nowy Avatr 12 właśnie trafił do sprzedaży i na papierze wygląda jak sedan, który chce połączyć świat luksusu, elektroniki Huawei i osiągów z poziomu aut znacznie droższych.
Chiński producent odpalił od razu siedem wersji. Cennik kończy się na 433 900 juanach za odmianę Royal Theatre Edition, czyli około 62 900 dolarów. Najmocniejsze warianty mają już parametry, przy których trudno przejść obojętnie.
Avatr 12 ma kilka twarzy
Auto mierzy 5020 mm długości, 1999 mm szerokości i ma 3020 mm rozstawu osi. Wysokość zależy od zawieszenia: 1460 mm przy elektromagnetycznym i 1470 mm przy pneumatycznym.
| Wersja | Napęd | Cena |
|---|---|---|
| — | — | —: |
| Max | BEV, dwa silniki | 303 900 juanów |
| Max | EREV, dwa silniki | 293 900 juanów |
| Ultra | BEV, dwa silniki | 323 900 juanów |
| Ultra | EREV, dwa silniki | 313 900 juanów |
| Performance | BEV, trzy silniki | 353 900 juanów |
| Master | BEV, trzy silniki | 383 900 juanów |
| Royal Theatre Edition | BEV | 433 900 juanów |
Z zewnątrz zmian nie ma wiele, ale sprzęt już robi robotę. Na dachu pojawił się LiDAR 896-liniowy, do tego dochodzą kolejne czujniki na błotnikach i sześć niebieskich lampek sygnalizujących tryb jazdy wspomaganej.
W środku: Huawei, ekrany i fotele z pełnym pakietem
Kabina dostała system HarmonyOS. Przed kierowcą znalazł się 35,4-calowy ekran 4K, na środku 15,6-calowy wyświetlacz, a w wersjach z cyfrowymi lusterkami są też dwa ekrany 6,7 cala.
Fotel kierowcy ma standardowo funkcję zero gravity. Z przodu są też podgrzewanie, wentylacja i masaż. Na pokładzie znalazło się 25 głośników Meridian i 9 poduszek powietrznych. Brzmi jak konfiguracja z segmentu, w którym marki zwykle każą dopłacać za wszystko osobno.


Dwie wersje napędu, ale jedna przyciąga uwagę najbardziej
Avatr 12 występuje jako EREV i BEV.
Wersja EREV ma układ o mocy 400 kW, czyli 536 KM, oraz 690 Nm. Akumulator 52,01 kWh w chemii LFP ma zapewnić 350 km zasięgu elektrycznego CLTC i 1260 km zasięgu łącznego.
Wersja BEV stoi na architekturze 800 V z węglikiem krzemu. Odmiana z dwoma silnikami oferuje 502 kW, czyli 673 KM, oraz 750 Nm. Na szczycie jest wariant z trzema silnikami, 712 kW, czyli 955 KM, i 996 Nm. To właśnie on robi 0-100 km/h w 2,71 s.
Akumulator w elektryku ma 98,07 kWh i jest to CATL Qilin 6C. Maksymalny zasięg to 735 km CLTC. Ładowanie od 30 do 80 proc. ma zająć 10 minut. Na papierze wygląda to bardzo mocno.
Huawei dorzuca pełen pakiet czujników
Każdy nowy Avatr 12 dostaje system wspomagania jazdy Huawei Qiankun ADS. Zestaw obejmuje:
- 1 LiDAR 896-liniowy
- 3 precyzyjne LiDAR-y półprzewodnikowe
- 5 radarów fal milimetrowych
- 11 kamer HD
- 12 czujników ultradźwiękowych
Opcjonalne pakiety rozszerzają funkcje o jazdę wspomaganą w mieście, prowadzenie punkt-do-punktu i automatyczne parkowanie.
Producent chwali się też nowym układem napędowym Taihang. Pada liczba 92,8 proc. sprawności, a sterownik silnika ma przetwarzać 4 mld instrukcji na sekundę. Do tego dochodzi zawieszenie z amortyzatorami elektromagnetycznymi, które potrafią regulować tłumienie 1000 razy na sekundę.
Avatr 12 wygląda więc jak auto zbudowane po to, by robić efekt „wow” w tabelce specyfikacji. I trzeba przyznać, że ta tabelka jest mocna. Pytanie tylko, czy taki sedan z elektroniką Huawei i osiągami na poziomie supersamochodu miałby u nas jakiekolwiek szanse? Dajcie znać w komentarzach, czy kupilibyście coś takiego zamiast niemieckiej limuzyny.












Dołącz do dyskusji