Hyundai dołożył do gamy IONIQ model, który ma trafić w sam środek europejskich potrzeb: kompaktowy hatchback na prąd, z dużym bagażnikiem, rozsądnymi wymiarami i nowym systemem multimediów. IONIQ 3 nie próbuje szokować osiągami. Ma uprościć codzienne używanie auta elektrycznego i właśnie to może okazać się jego najmocniejszą kartą.
Aero Hatch zamiast kolejnego zwykłego hatchbacka
IONIQ 3 to nowy elektryczny kompakt Hyundaia z nadwoziem określanym przez markę jako Aero Hatch. W praktyce chodzi o sylwetkę, która łączy niski przód, długi przebieg linii dachu nad pasażerami i mocniej opadający tył zintegrowany ze spojlerem.
Efekt ma być podwójny. Po pierwsze, auto ma bardzo dobry współczynnik oporu powietrza na poziomie 0,263. Po drugie, Hyundai obiecuje ponadprzeciętną ilość miejsca w kabinie jak na segment kompaktowy, zwłaszcza nad głowami pasażerów z tyłu.
Auto bazuje na platformie E-GMP, ale w wersji z architekturą 400 V. To ważna informacja, bo Hyundai nie pozycjonuje IONIQ 3 jako technologicznego show caru, tylko jako model nastawiony na codzienną wygodę, prostotę i sensowną efektywność.
Najciekawsza nowość jest w środku
Premiera IONIQ 3 to także debiut systemu Pleos Connect w europejskim Hyundaiu. To nowy infotainment oparty na Android Automotive OS, czyli systemie działającym natywnie w samochodzie, a nie wyłącznie przez połączenie telefonu.
Hyundai zapowiada bardziej intuicyjną obsługę, lepszą grafikę i szerokie możliwości personalizacji. Ekran ma przekątną 12,9 cala albo 14,6 cala, zależnie od wersji.
Z punktu widzenia kierowcy ważniejsze od samej nazwy systemu są funkcje, które mają uprościć codzienność:
- Hyundai Digital Key 2
- Plug & Charge
- zintegrowany planer trasy dla EV
- funkcja V2L wewnątrz i na zewnątrz auta
To właśnie tutaj IONIQ 3 może zrobić największą różnicę. Dla wielu użytkowników samochód elektryczny przestaje być problemem wtedy, gdy nie wymaga kombinowania z ładowaniem, aplikacjami i obsługą pokładowych funkcji.
Dane techniczne, które już znamy
| Parametr | Hyundai IONIQ 3 |
|---|---|
| Długość | 4 155 mm |
| Długość N Line | 4 170 mm |
| Szerokość | 1 800 mm |
| Wysokość | 1 505 mm |
| Rozstaw osi | 2 680 mm |
| Bateria Standard Range | 42,2 kWh |
| Bateria Long Range | 61 kWh |
| Napęd | przedni |
| Moc | 107,8 kW / 147 KM lub 99,5 kW / 135 KM |
| Moment obrotowy | 250 Nm |
| 0-100 km/h | 9,0 s / 9,6 s |
| Prędkość maksymalna | 170 km/h |
| Zasięg WLTP | 344 km / 496 km |
| Ładowanie DC 10-80% | ok. 29 min / 30 min |
| Ładowanie AC | 11 kW lub opcjonalnie 22 kW |
| Współczynnik oporu powietrza | 0,263 |
| Bagażnik | 441 l |
| Masa | 1 550-1 580 kg |
Mniej pokazówki, więcej praktyki
IONIQ 3 ma 441 litrów przestrzeni bagażowej. Hyundai rozbija ten wynik na 322 litry klasycznego bagażnika i 119 litrów Megaboxa pod podłogą. W segmencie kompaktowych elektryków to bardzo mocny argument.
Kabina została zaprojektowana według koncepcji Furnished Space, czyli wnętrza urządzonego bardziej jak przestrzeń użytkowa niż klasyczny kokpit. Za tym hasłem stoją konkretne rozwiązania: płaska podłoga, długi rozstaw osi, miejsce dla pięciu osób i deklarowany komfort przewozu trzech dorosłych pasażerów z tyłu.
W zależności od wersji pojawią się też fotele Relaxation Seats, podgrzewanie i wentylacja siedzeń, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, ambientowe oświetlenie LED i audio BOSE. Materiały mają obejmować również tworzywa z recyklingu i surowce bio.
Zasięg i ładowanie bez bicia rekordów, ale z dobrym balansem
Hyundai przewiduje dwa warianty akumulatora. Podstawowy ma 42,2 kWh i zasięg 344 km WLTP. Wersja Long Range oferuje 61 kWh i do 496 km WLTP.
Na papierze moc nie robi wielkiego wrażenia, bo mówimy o 135 KM albo 147 KM, ale taki zestaw dobrze pasuje do charakteru auta. To ma być spokojny, użytkowy kompakt, a nie elektryk budowany pod sprint spod świateł.
Ładowanie prądem stałym od 10 do 80 proc. ma zajmować około 29-30 minut. Do tego dochodzi ładowanie AC do 22 kW, co w tej klasie nadal nie jest oczywistością. Dla części użytkowników właśnie to może być ważniejsze niż sama maksymalna moc DC.
Design Hyundaia idzie w nową stronę
IONIQ 3 wprowadza do kompaktowego segmentu język stylistyczny Art of Steel. Hyundai stawia na proste, mocno zaznaczone powierzchnie i ograniczoną liczbę przetłoczeń. Do tego dochodzi pikselowe oświetlenie charakterystyczne dla rodziny IONIQ oraz cztery centralne punkty będące odniesieniem do litery H zapisanej alfabetem Morse’a.
Klienci dostaną do wyboru felgi od 16 do 19 cali, kilka wariantów wnętrza i 11 kolorów nadwozia. W ofercie pojawi się też IONIQ 3 N Line, czyli odmiana z bardziej sportowymi detalami wizualnymi.
Bezpieczeństwo i parkowanie na poziomie wyższym niż w wielu kompaktach
Na pokładzie znajdzie się pakiet Hyundai SmartSense z systemami wsparcia kierowcy, które zwykle kojarzą się z droższymi autami. Marka wymienia:
- Highway Driving Assist 2
- Remote Smart Parking Assist
- Memory Reverse Assist
- Surround View Monitor
- Blind-Spot View Monitor
- 7 poduszek powietrznych
Do tego dochodzą reflektory Projection LED z systemem IFS i dynamicznym oświetleniem powitalnym.
Europejski projekt, europejska produkcja
IONIQ 3 został zaprojektowany w Europie i będzie produkowany w tureckiej fabryce Hyundaia w İzmicie. Dla europejskiego klienta to ważna wiadomość z jednego powodu: ten model od początku powstawał jako odpowiedź na lokalne oczekiwania wobec kompaktowego EV, a nie jako globalny samochód tylko lekko dostosowany do naszego rynku.
Patrząc na całość, IONIQ 3 wygląda jak jeden z tych modeli, które nie muszą wygrywać tabelką osiągów, żeby odnieść sukces. Jeśli Pleos Connect faktycznie okaże się prostszy w obsłudze niż obecne systemy, a kabina i bagażnik obronią się w codziennym użyciu, Hyundai może trafić tam, gdzie wielu producentów nadal pudłuje: w zwykłą wygodę.
Czy taki elektryczny kompakt z naciskiem na przestrzeń i prostotę obsługi przekonuje Was bardziej niż auta budowane głównie pod moc i przyspieszenie?
Co sądzicie o tej nowości?
Bądź pierwszym, który skomentuje! Twoja opinia się liczy.
Włącz się do rozmowy →

























Dołącz do dyskusji