IM Motors trafiło w bardzo czuły punkt chińskiego rynku: duży, rodzinny SUV z napędem EREV, który ma dać elektryczną jazdę na co dzień i spokój przy dłuższych trasach. Nowy IM LS8 wystartował z ceną 249 800 juanów i w ciągu 60 minut zebrał ponad 8000 twardych zamówień.
To nie wygląda na przypadek. LS8 łączy duże nadwozie, architekturę 800 V, zasięg elektryczny do 430 km CLTC i rozwiązania, które zwykle trafiają do droższych modeli, jak steer-by-wire, brake-by-wire czy skrętna tylna oś.
Gdzie LS8 trafia na rynku
LS8 to nowy model marki IM Motors należącej do SAIC. W gamie producenta zajmuje miejsce poniżej flagowego LS9 i rozwija tę samą koncepcję: duży SUV klasy premium z napędem EREV, czyli elektrykiem z generatorem spalinowym do wydłużania zasięgu.
Auto ma 5085 mm długości, 2000 mm szerokości i 3060 mm rozstawu osi. To segment, w którym liczy się nie tylko osiąg, ale też przestrzeń dla rodziny, wygoda drugiego rzędu i łatwość manewrowania w mieście. Właśnie dlatego IM mocno akcentuje nie samą moc, ale też cyfrowe podwozie i system skrętu tylnej osi.
Na starcie przewidziano cztery wersje oraz układ wnętrza 5- lub 6-miejscowy. Ceny mieszczą się w przedziale 249 800-299 800 juanów, czyli około 36,6-44 tys. dolarów.
Co dokładnie dostaje klient
LS8 jest dostępny w dwóch głównych konfiguracjach technicznych. Słabsze odmiany stawiają na napęd na tył i mniejszy akumulator, mocniejsze dostają dwa silniki, większą baterię i lepsze osiągi.
| Wersja | Cena | Układ napędowy | Akumulator | Zasięg EV CLTC | Moc systemowa | 0-100 km/h |
|---|---|---|---|---|---|---|
| — | —: | — | —: | —: | —: | —: |
| 52 Max+ 5-osobowa | 249 800 juanów | RWD | 52 kWh LFP | 355 km | 230 kW | 7,3 s |
| 52 Max+ 6-osobowa | 269 800 juanów | RWD | 52 kWh LFP | 355 km | 230 kW | 7,3 s |
| 66 Ultra 5-osobowa | 279 800 juanów | AWD | 66 kWh NMC | 430 km | 390 kW | 4,7 s |
| 66 Ultra 6-osobowa | 299 800 juanów | AWD | 66 kWh NMC | 430 km | 390 kW | 4,7 s |
W wersjach 52 Max+ pracuje bateria 52 kWh LFP od Jiangsu Zenergy. Napęd trafia na tylną oś, a silnik rozwija 230 kW, czyli około 308 KM. Producent deklaruje 355 km zasięgu elektrycznego CLTC, przyspieszenie do setki w 7,3 s i prędkość maksymalną 190 km/h.
Wersje 66 Ultra korzystają z akumulatora 66 kWh NMC z joint venture CATL-SAIC. Tu dochodzi drugi silnik z przodu o mocy 160 kW, a łączna moc układu wynosi 390 kW, czyli około 523 KM. Efekt to 430 km zasięgu EV CLTC, 4,7 s do 100 km/h i 220 km/h prędkości maksymalnej.
Każda odmiana korzysta z układu EREV z turbodoładowanym silnikiem 1.5 pełniącym rolę generatora. Z pełnym ładowaniem i pełnym bakiem 60 litrów LS8 ma oferować do 1605 km łącznego zasięgu.
Dlaczego ten model wzbudził takie zainteresowanie
Sama liczba zamówień po premierze wygląda mocno, ale ważniejsze jest to, co stoi za tym wynikiem. LS8 nie próbuje być tylko kolejnym dużym SUV-em z wielkim ekranem. IM dołożyło elementy, które mają realnie zmienić sposób jazdy takim autem.
Najciekawszy punkt to czterokołowy steer-by-wire. W odmianach 66 Ultra system jest dostępny w pakiecie za 10 000 juanów. Tylne koła mogą skręcać nawet o 24 stopnie, a promień zawracania spada do 4,85 m. Jak na samochód o długości ponad pięciu metrów, to wynik bardzo mocny.
Do tego dochodzi zmienne przełożenie kierownicze VSR od 4.5:1 do 14.2:1. W praktyce przy niskich prędkościach auto ma być zwinniejsze, a przy wyższych stabilniejsze. Wszystkie wersje dostają też układ brake-by-wire Continental MK C2.
Podwozie nazwane przez producenta Lingxi digital chassis łączy:
- przednie zawieszenie z podwójnymi wahaczami
- tylne wielowahaczowe
- pneumatyczne zawieszenie jednokomorowe
- system ciągłej kontroli tłumienia CDC
W tym segmencie właśnie takie detale często decydują, czy duży SUV jest wygodny tylko na autostradzie, czy również w ciasnym mieście i przy codziennym parkowaniu.
Wnętrze nastawione na pasażerów
LS8 ma kabinę, która wyraźnie celuje w klienta szukającego samochodu rodzinnego albo auta do wożenia pasażerów w wyższym standardzie. Układ kokpitu jest mocno ekranowy, ale producent nie ograniczył się do samego efektu wizualnego.
Na pokładzie znalazły się:
- centralny ekran 27,1 cala 5K MiniLED
- ekran pasażera 15,6 cala 3K
- chip Qualcomm 8295P
- opcjonalne audio B&O z 25 głośnikami
IM dorzuca też wyposażenie, które w Chinach coraz częściej staje się argumentem sprzedażowym w dużych SUV-ach:
- wentylacja, podgrzewanie i masaż foteli z przodu oraz w drugim rzędzie
- lodówka 12,3 litra z funkcją grzania i mrożenia
- elektryczne rolety prywatności
- aktywna redukcja hałasu
- podgrzewana podłoga kabiny
Ten ostatni element jest rzadkością. Według producenta tylko LS8 i LS9 mają dziś seryjnie takie rozwiązanie.
AI i systemy wspomagania jazdy
IM mocno stawia też na warstwę cyfrową. W kabinie pracuje system IM Ultra Agent 1.0, zintegrowany z modelem Qwen AI od Alibaba. W chińskich autach to dziś bardzo mocny trend: producenci chcą, by samochód działał bardziej jak inteligentne urządzenie niż klasyczny system infotainment.
Po stronie systemów wspomagania jazdy LS8 ma:
- lidar 520-kanałowy
- układ obliczeniowy oparty na Nvidia Thor
- współpracę z firmą Momenta przy rozwiązaniach assisted driving
To zestaw, który pokazuje, że IM nie chce konkurować wyłącznie ceną. Marka próbuje wejść wyżej, tam gdzie klient patrzy jednocześnie na komfort, software i technikę podwozia.



EREV znów trafia w punkt
LS8 jest kolejnym przykładem tego, jak mocno chiński rynek polubił napęd EREV. Dla producenta to wygodny sposób, by dać użytkownikowi długi deklarowany zasięg, ograniczyć stres związany z ładowaniem i jednocześnie zachować wrażenie jazdy elektrykiem przez dużą część codziennych tras.
W przypadku LS8 ten przepis jest czytelny. Z jednej strony mamy 355 lub 430 km zasięgu elektrycznego CLTC, z drugiej możliwość przejechania ponad 1600 km po doładowaniu i zatankowaniu. Dla wielu klientów taki układ jest dziś prostszy do zaakceptowania niż klasyczny BEV w dużym, ciężkim SUV-ie.
To też tłumaczy, dlaczego IM rozwija całą linię takich modeli. Po debiucie większego LS9 pod koniec 2025 roku teraz schodzi półkę niżej z autem, które ma szerszy potencjał sprzedażowy.
Mocny start, ale konkurencja nie śpi
Dostawy LS8 mają ruszyć 20 kwietnia. IM wchodzi do segmentu, w którym nowych premier jest bardzo dużo, a wojna cenowa i technologiczna trwa bez przerwy. Tego samego dnia, kiedy LS8 trafił na rynek, pojawiły się też nowe modele konkurentów, w tym Leapmotor D19 i Volkswagen ID. UNYX 08.
Na tym tle LS8 ma kilka mocnych kart:
- atrakcyjnie ustawioną cenę wejścia jak na gabaryty i wyposażenie
- bardzo mocną wersję AWD
- rozwiązania podwoziowe rzadko spotykane w tym pułapie cenowym
- wnętrze zbudowane pod pasażerów drugiego rzędu
Właśnie to ostatnie może być szczególnie ważne. W dużych SUV-ach premium w Chinach coraz częściej wygrywa nie ten model, który ma najlepsze 0-100 km/h, tylko ten, który lepiej łączy komfort, software i łatwość codziennego użytkowania.
LS8 wygląda więc jak samochód skrojony pod aktualny gust rynku: duży, naszpikowany techniką, szybki w mocniejszych wersjach, ale jednocześnie nastawiony na rodzinę. Jeśli pierwsza godzina sprzedaży nie była tylko efektem premiery, IM może mieć w rękach jeden z ważniejszych modeli 2026 roku w swoim portfolio.
A wy: w dużym SUV-ie wybralibyście dziś klasyczne BEV, hybrydę plug-in czy właśnie EREV w stylu IM LS8?






















Dołącz do dyskusji