Przejdź do treści
News

Mercedes pokazał elektryczną Klasę C. Jeden parametr może zrobić największe wrażenie

mercedes klasa c elektryczna

Mercedes wchodzi w jeden z najważniejszych segmentów z autem, które ma być elektrycznym odpowiednikiem modelu znanego od lat. Nowa elektryczna Klasa C ma do 762 km zasięgu WLTP, architekturę 800 V i potrafi odzyskać 325 km w 10 minut ładowania. To właśnie te liczby sprawiają, że nie mówimy o kolejnym elektryku premium, tylko o modelu, który ma ambicję ustawić poprzeczkę bardzo wysoko.

Spis treści Pokaż Ukryj

Mercedes celuje w środek rynku premium

Klasa C od lat jest dla Mercedesa jednym z filarów sprzedaży. Dlatego elektryczna odmiana nie mogła być tylko „mniejszym EQE”. Producent wyraźnie stara się zachować charakter klasycznej Klasy C, ale opakowuje go w nową technikę i nowy projekt nadwozia.

Auto ma sylwetkę zbliżoną do czterodrzwiowego coupé. Przód jest niski i płaski, dach mocno poprowadzony ku tyłowi, a tył ma formę fastbacka z okrągłymi lampami w motywie gwiazdy. Najbardziej charakterystycznym elementem pozostaje nowy grill z 1050 podświetlanymi punktami.

Ważna jest też aerodynamika. Mercedes podaje współczynnik oporu powietrza od 0,22, co w aucie tej klasy ma bezpośrednie przełożenie na zużycie energii przy wyższych prędkościach.

Zasięg i ładowanie wyglądają jak najmocniejszy argument

Najmocniejszy punkt tej premiery to liczby związane z codziennym użytkowaniem. Mercedes deklaruje do 762 km zasięgu WLTP. Akumulator ma 94 kWh użytecznej pojemności, a dzięki instalacji 800 V auto ma bardzo szybko przyjmować energię na szybkich ładowarkach.

Producent mówi o odzyskaniu do 325 km zasięgu w 10 minut. W praktyce oznacza to, że nowa Klasa C ma być autem budowanym nie tylko pod miasto, ale też pod długie trasy. Pomóc mają w tym również pompa ciepła oraz układ hamowania z rekuperacją o mocy do 300 kW.

ParametrMercedes elektryczna Klasa C
Zasięg WLTPdo 762 km
Architektura800 V
Pojemność akumulatora netto94 kWh
Szybkie ładowaniedo 325 km w 10 minut
Rekuperacjado 300 kW
Współczynnik oporu powietrzaod 0,22
Skrętna tylna oś4,5 stopnia
Średnica zawracania11,2 m
Pojemność bagażnika470 l
Frunk101 l
Dopuszczalna masa przyczepydo 1,8 t
Rozstaw osi2962 mm

To ma być najbardziej sportowa Klasa C w historii

Mercedes bardzo mocno akcentuje prowadzenie. Elektryczna Klasa C ma być „najbardziej sportową Klasą C”, ale w tym przypadku za hasłem stoją konkretne rozwiązania techniczne.

Auto dostało skrętną tylną oś 4,5 stopnia, co ogranicza średnicę zawracania do 11,2 m. W praktyce duży sedan ma być łatwiejszy w manewrowaniu w mieście i bardziej zwarty w ciasnych zakrętach. Do tego dochodzi zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC z adaptacyjnym tłumieniem, które korzysta z danych Car-to-X i Google Maps.

To ciekawy kierunek. Mercedes próbuje połączyć dwa światy, czyli zwinność w zakrętach i wysoki komfort jazdy na dłuższych trasach. Właśnie na tym od lat budował pozycję Klasy C z silnikami spalinowymi, więc w elektryku musiał dowieźć podobne odczucia.

W środku Mercedes idzie w technologię i komfort

Kabina ma być jednym z najmocniejszych wyróżników tego modelu. Na pokładzie pojawia się MBUX Hyperscreen o przekątnej 39,1 cala, z podświetleniem matrycowym wykorzystującym ponad 1000 diod LED. To rozwiązanie znane z większych i droższych modeli, więc jego wejście do elektrycznej Klasy C pokazuje, gdzie producent chce ustawić ten samochód.

Nowa Klasa C ma działać na systemie MB.OS, czyli nowej platformie software’owej Mercedesa. Dzięki temu auto ma regularnie dostawać aktualizacje OTA, bez wizyt w serwisie. Producent zapowiada też bardziej rozbudowanego wirtualnego asystenta MBUX z generatywną AI i pamięcią kontekstu rozmowy.

Mercedes mocno akcentuje też jakość wykończenia. Wśród elementów wyposażenia pojawiają się fotele z masażem, wentylacją, podparciem lędźwiowym i dźwiękiem 4D. Do tego dochodzi opcjonalny dach SKY CONTROL, który może zmieniać przezroczystość segmentowo i ma 162 podświetlane gwiazdy.

Jest więcej miejsca i zaskakująco praktyczny bagażnik z przodu

Elektryczna platforma pozwoliła wydłużyć rozstaw osi do 2962 mm, czyli o 97 mm względem spalinowej Klasy C. Zyskali na tym przede wszystkim pasażerowie z przodu, ale Mercedes podaje też większą ilość miejsca nad głową dzięki seryjnemu panoramicznemu dachowi.

Do codziennej użyteczności dochodzą dwa bagażniki. Z tyłu auto oferuje 470 litrów, a z przodu jeszcze 101 litrów. To nie jest symboliczny schowek na kable, tylko przestrzeń, do której według Mercedesa zmieści się walizka kabinowa albo skrzynka z butelkami 0,33 l.

Producent podaje również możliwość holowania przyczepy o masie do 1,8 tony. W segmencie elektrycznych sedanów premium to parametr, który dla części klientów może mieć realne znaczenie.

Komfort zimą ma być lepszy niż w wielu spalinowych autach

Jedna z ciekawszych deklaracji dotyczy ogrzewania kabiny. Mercedes twierdzi, że przy temperaturze -7 stopni Celsjusza wnętrze podczas 20-minutowej jazdy nagrzewa się dwa razy szybciej niż w modelach z napędem spalinowym, a wieloźródłowa pompa ciepła zużywa przy tym około połowę energii.

Jeśli te zapowiedzi potwierdzą się w praktyce, będzie to jedna z bardziej użytecznych cech nowej Klasy C. Właśnie komfort cieplny i zużycie energii zimą często decydują o tym, czy elektryk sprawdza się jako auto na co dzień.

Mercedes stawia też na bezpieczeństwo i jazdę półautonomiczną

Nowa Klasa C dostanie pakiet systemów wsparcia obejmujący m.in. DISTRONIC, funkcje MB.DRIVE i PRE-SAFE z funkcją ochrony w zakręcie. Producent zapowiada również MB.DRIVE ASSIST PRO, który ma umożliwiać płynniejszą jazdę punkt-do-punktu, także w gęstym ruchu miejskim.

Tu ważna jest jedna rzecz: wdrażanie tych funkcji będzie zależeć od lokalnych regulacji. Mercedes zaczyna rynkowy debiut od USA.

Ta premiera mówi sporo o planie Mercedesa

Elektryczna Klasa C nie wygląda jak eksperyment ani niszowy dodatek do gamy. Mercedes bierze jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych modeli i przekłada go na napęd elektryczny bez rezygnacji z cech, z których ten model był znany: komfortu, wyciszenia, technologii i wizerunku auta na dłuższe trasy.

Najciekawsze będzie zderzenie tych obietnic z realną jazdą. Na papierze nowa Klasa C ma wszystko, czego oczekuje dziś klient premium od elektrycznego sedana: duży zasięg, szybkie ładowanie, dużo technologii i rozwiązania poprawiające komfort. Pytanie, czy właśnie takiej Klasy C oczekiwaliście od Mercedesa?

Komentarze

Zobacz także