Volkswagen coraz wyraźniej patrzy na Chiny nie jak na osobny rynek, ale jak na laboratorium dla swoich nowych aut elektrycznych. Najnowsze premiery, w tym ID. Era 9X i modele rozwijane wspólnie z Xpeng, pokazują, że niemiecki koncern chce skrócić czas tworzenia samochodów i szybciej wdrażać rozwiązania, które w Chinach już stały się standardem.
To ważna zmiana, bo jeszcze niedawno europejskie marki próbowały narzucać tempo chińskiemu rynkowi. Dziś sytuacja wygląda odwrotnie: to Volkswagen mówi wprost, że chińskie technologie, architektura elektroniczna i sposób pracy mogą stać się wzorem także dla Europy.
Volkswagen chce przenieść chińskie EV do Europy
Po publikacji wyników za pierwszy kwartał prezes Volkswagena Oliver Blume przyznał, że grupa rozważa wprowadzenie do Europy modeli elektrycznych opracowanych pierwotnie dla Chin. Scenariusz zakłada nie tylko sprzedaż takich aut na Starym Kontynencie, ale nawet ich lokalną produkcję w europejskich fabrykach, jeśli znajdą się modele dobrze dopasowane do oczekiwań klientów.
Warunek jest jeden: najpierw musi ruszyć pełną parą nowa platforma CMP, przygotowywana dla rynku chińskiego na 2027 rok. To właśnie ona ma być bazą dla kolejnej generacji samochodów Volkswagena rozwijanych wspólnie z Xpeng.
W praktyce oznacza to zmianę myślenia w całej grupie. Zamiast projektować auta wyłącznie w Europie i potem dostosowywać je do Chin, Volkswagen chce korzystać z gotowych rozwiązań wypracowanych na najbardziej konkurencyjnym rynku EV świata. Dla koncernu liczy się tu przede wszystkim tempo rozwoju, krótszy cykl projektowy i możliwość wykorzystania wolnych mocy produkcyjnych w Europie.
Chiny stały się dla Volkswagena poligonem szybkiego rozwoju
Na targach Auto China 2026 Volkswagen pokazał całą serię modeli przygotowanych z myślą o lokalnym rynku. Wśród nich znalazły się ID. Unyx 09, ID. Aura T6, Jetta X i AUDI E7X. Najciekawsze jest jednak to, co kryje się pod karoserią tych aut.
Wspólnym mianownikiem jest głęboka współpraca z chińskimi partnerami. W przypadku części modeli chodzi o technologię Xpeng, w innych o rozwiązania SAIC albo systemy wspomagania jazdy dostarczane przez Momenta. Volkswagen nie próbuje już budować wszystkiego samodzielnie. Zamiast tego bierze lokalne kompetencje i łączy je ze swoją marką oraz skalą działania.
To podejście widać szczególnie dobrze na przykładzie dwóch kierunków rozwoju:
- modeli bateryjnych tworzonych z Xpeng
- dużych SUV-ów EREV rozwijanych z SAIC


ID. Unyx pokazuje nowy styl współpracy z Xpeng
Najbardziej namacalnym efektem sojuszu Volkswagena z Xpeng jest ID. Unyx 08, czyli pierwszy seryjny model z tej współpracy. Auto trafiło do sprzedaży w Chinach 16 kwietnia 2026 roku.
To duży, pięciomiejscowy SUV zbudowany na platformie CMA/CMP i wyposażony w architekturę elektroniczną CEA, opracowaną wspólnie z Xpeng. Samochód produkuje Volkswagen Anhui, czyli jedyna chińska spółka joint venture Volkswagena, w której Niemcy mają większościowy udział.
| Model | Typ napędu | Moc | Akumulator | Zasięg CLTC | Ładowanie | Wymiary |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Volkswagen ID. Unyx 08 | BEV, AWD | 370 kW | 82 kWh / 95 kWh LFP | do 730 km | 315 kW, 150 km w 5 min | długość 5000 mm, rozstaw osi 3030 mm |
| Volkswagen ID. Era 9X | EREV, AWD | 370-380 kW | 51,1 kWh / 65,2 kWh | 347-406 km EV, do 1651 km łącznie | 800 V, 10-80% w 16,5 min | 5207/1997/1810 mm, rozstaw osi 3070 mm |
ID. Unyx 08 startuje w Chinach od 229 900 juanów, czyli około 33,3 tys. dolarów. Oferuje architekturę 800 V, akumulatory CATL LFP i szybkie ładowanie z mocą do 315 kW. Topowa wersja przyspiesza do 100 km/h w 4,9 s.
Dla Volkswagena jeszcze ważniejsze są jednak rzeczy mniej widoczne. Ten model korzysta z rozwiązań Xpeng także w obszarze elektroniki i systemów ADAS. To sygnał, że niemiecki producent uznał przewagę chińskich firm w oprogramowaniu i integracji funkcji pokładowych.
Za Unyx 08 pójdą kolejne modele
Seria Unyx nie kończy się na jednym SUV-ie. Volkswagen przygotowuje już kolejne samochody tej linii.
ID. Unyx 07 ma być średniej wielkości sedanem, nieco większym od Tesli Model 3. Według dotychczasowych informacji także otrzyma platformę i architekturę rozwijaną z Xpeng. Produkcja miała ruszyć już na początku roku.
Z kolei ID. Unyx 09 to flagowy sedan o długości przekraczającej 5 metrów. Ten model pokazano podczas targów w Pekinie. Auto ma korzystać z technologii Xpeng, w tym systemów wspomagania jazdy, a cały projekt powstał w 24 miesiące. To właśnie taki czas rozwoju robi dziś największe wrażenie, bo jeszcze kilka lat temu tradycyjni producenci potrzebowali na podobne projekty wyraźnie więcej czasu.
Ciekawy jest też ruch organizacyjny po stronie Volkswagena w Chinach. Volkswagen Anhui zapowiedział sprzedaż swoich aut w części salonów drugiego joint venture, czyli FAW-Volkswagen. To odejście od wcześniejszego modelu, w którym poszczególne spółki działały bardziej obok siebie niż razem.



ID. Era 9X to największy SUV Volkswagena pod tą marką
Drugim mocnym sygnałem z Chin jest Volkswagen ID. Era 9X, czyli pełnowymiarowy SUV EREV opracowany wspólnie z SAIC. Auto trafiło na rynek 27 kwietnia 2026 roku w cenie 309 800-359 800 juanów, czyli około 45,3-52,6 tys. dolarów.
To największy SUV sprzedawany pod marką Volkswagen. Ma 5207 mm długości, rozstaw osi 3070 mm i sześciomiejscową kabinę w układzie 2+2+2. Gabarytowo zbliża się do Mercedesa GLS, ale technicznie idzie w stronę bardzo popularnych w Chinach modeli typu EREV.
W tym układzie samochód jest napędzany silnikami elektrycznymi, a benzynowa jednostka 1.5 turbo EA211 Evo nie napędza kół. Jej zadaniem jest wytwarzanie energii dla akumulatora i układu elektrycznego.
Volkswagen wszedł w segment, który w Chinach rośnie najszybciej
ID. Era 9X nie powstał przypadkiem. To odpowiedź SAIC-Volkswagen na lokalne modele rodzinnych SUV-ów nowej energii, takie jak Aito M8 czy Lynk & Co 900. Volkswagen widzi, że w Chinach duża część klientów nie chce klasycznego auta spalinowego, ale nie zawsze wybiera też czyste BEV. EREV stał się tam wygodnym kompromisem między jazdą elektryczną a bardzo dużym zasięgiem.
W przypadku ID. Era 9X liczby są mocne. Auto ma standardowo dwa silniki i napęd AWD. Słabsza odmiana oferuje 370 kW, mocniejsza 380 kW. Topowa wersja przyspiesza do 100 km/h w 5,6 s.
Akumulator ma pojemność 51,1 kWh albo 65,2 kWh, a zasięg elektryczny według CLTC wynosi 347-406 km. Łączny zasięg sięga 1611-1651 km. Dzięki instalacji 800 V ładowanie od 10 do 80 proc. ma trwać 16,5 minuty.
To parametry, które pokazują, jak bardzo chiński rynek odjechał od europejskich przyzwyczajeń. Dla tamtejszych klientów ogromny SUV z sześcioma fotelami, ekranem sufitowym, lodówką, masażem i zasięgiem przekraczającym 1600 km nie jest egzotyczną ciekawostką, tylko normalną ofertą w bardzo konkurencyjnym segmencie.
Wnętrze ID. Era 9X jest skrojone pod chińskiego klienta
Kabina tego modelu została zaprojektowana dokładnie pod oczekiwania chińskich nabywców dużych SUV-ów. Z przodu są dwa ekrany 15,6 cala, do tego 8,88-calowy zestaw wskaźników i head-up display. Dla pasażerów z tyłu przewidziano dodatkowe monitory 6-calowe oraz sufitowy ekran 21,4 cala.
Na liście wyposażenia znalazły się też:
- fotele drugiego rzędu typu zero gravity
- podgrzewanie wszystkich siedzeń
- wentylacja i masaż z przodu oraz w drugim rzędzie
- lodówka z funkcją grzania
- nagłośnienie z 27 głośnikami
- sterowanie głosowe w czterech strefach
- system karaoke bez mikrofonu
Bagażnik ma 210 litrów przy rozłożonym trzecim rzędzie i 1014 litrów po złożeniu tylnych siedzeń.
Auto dostało też system jazdy wspomaganej oparty na lidarze i oprogramowaniu Momenta, z funkcją NOA oraz automatycznym parkowaniem. To kolejny przykład, że Volkswagen w Chinach sięga po lokalnych dostawców tam, gdzie dają oni szybszy dostęp do gotowych rozwiązań.
Co z tego wynika dla Europy
Najciekawsze w całej historii nie są same premiery, tylko kierunek, który wyłania się z wypowiedzi szefa Volkswagena. Koncern przestał traktować Chiny wyłącznie jako rynek sprzedaży. Dziś to dla niego źródło technologii, gotowych platform i sposobu pracy, który ma skrócić drogę od projektu do salonu.
Jeśli Volkswagen rzeczywiście przeniesie część takich modeli do Europy, może to oznaczać kilka rzeczy naraz. Po pierwsze, szybsze wdrażanie nowych aut. Po drugie, większy udział chińskich partnerów w samochodach sprzedawanych pod niemiecką marką. Po trzecie, zmianę wizerunku gamy ID, która do tej pory w Europie była odbierana znacznie chłodniej niż lokalne nowości pokazywane w Chinach.
Na razie nie ma decyzji, które konkretne modele miałyby trafić do Europy. Jest za to jasny sygnał: Volkswagen uznał, że jeśli chce odzyskać tempo w elektromobilności, musi uczyć się od rynku, który dziś rozwija auta elektryczne szybciej od wszystkich.
Czy europejscy klienci zaakceptowaliby Volkswagena z chińską technologią w znacznie większym stopniu niż dotąd?





















Dołącz do dyskusji