Xiaomi pokazało wyniki za drugi kwartał 2026 roku i segment nowych inicjatyw, czyli głównie EV i AI, znów był pod kreską. Strata operacyjna wyniosła 2,6 mld juanów, czyli około 383 mln dolarów, przy przychodach 24,9 mld juanów.
Dla czytelnika EV najciekawsze są tu dwie rzeczy. Po pierwsze, Xiaomi nadal sprzedaje auta w dużych wolumenach. Po drugie, ta skala na razie nie gwarantuje komfortowej rentowności.
Marża spadła, choć dostawy nadal rosną
W drugim kwartale Xiaomi dostarczyło 104 199 aut, czyli o 28,2% więcej rok do roku. To mocny wynik, zwłaszcza że sprzedaż detaliczna aut osobowych w Chinach spadła w tym samym czasie o 22%.
Problem leży gdzie indziej. Marża brutto segmentu EV, AI i innych nowych inicjatyw spadła do 19,2% z 26,4% rok wcześniej i z 20,1% w pierwszym kwartale 2026 roku. Xiaomi tłumaczy to trzema rzeczami: mniejszym udziałem droższego SU7 Ultra, wyższymi cenami kluczowych komponentów i większymi kosztami działalności AI.
Średnia cena sprzedaży auta wyniosła 229 312 juanów, czyli była o 9,6% niższa rok do roku i o 2,5% niższa kwartał do kwartału. To dobrze pokazuje, co się stało z miksowaniem modelowym. Tańsze wersje ciągną wolumen, ale nie pomagają marży.
Same przychody z EV sięgnęły 23,9 mld juanów, czyli wzrosły o 15,9% rok do roku. Pozostałe powiązane biznesy dołożyły 1 mld juanów, plus 56,5%, w tym przychody z AI generowane przez rodzinę modeli językowych Xiaomi MiMo.
Koszty rosną szybciej, a plan roczny zaczyna wyglądać ambitnie
Wydatki operacyjne segmentu podskoczyły do 7,4 mld juanów z 5,9 mld juanów rok wcześniej, czyli o 25,7%. W całej grupie nakłady na badania i rozwój wzrosły o 18,9% do 9,2 mld juanów, głównie przez inwestycje w nowe inicjatywy i infrastrukturę AI.
Do tego dochodzi capex. W kwartale Xiaomi wydało około 3,6 mld juanów, z czego 2,4 mld juanów poszło właśnie na segment EV i AI. Krótko mówiąc, firma nadal mocno pompuje pieniądze w skalowanie biznesu. I to widać.
Jest jeszcze jeden zgrzyt. W lipcu Xiaomi dostarczyło 31 267 aut, czyli zaledwie 2,68% więcej rok do roku i 9,99% mniej niż miesiąc wcześniej. Od stycznia do lipca uzbierało 216 322 pojazdy, co oznacza wzrost o 14,83% rok do roku.
Żeby dowieźć cel 550 000 aut w 2026 roku, Xiaomi musi teraz dostarczać średnio około 66 700 samochodów miesięcznie przez ostatnie pięć miesięcy roku. To prawie dwa razy tyle, co w lipcu. Kiepsko.
Firma próbuje poszerzyć ofertę. W lipcu pokazała architekturę Kunlun i pierwszą serię SUV-ów z range extenderem Sky Nomad. Przedsprzedażowe ceny N90 Max i N70 Max to odpowiednio 299 900 i 259 900 juanów, a rynkowy start zaplanowano na wrzesień. Deklarowany zasięg łączny do 1 705 km CLTC wygląda efektownie na papierze, ale to już EREV i chiński cykl pomiarowy, więc z codzienną jazdą po Europie ma to umiarkowany związek.
Xiaomi ma już ponad 500 tys. dostaw serii SU7 od startu, ale najbliższe miesiące pokażą coś ważniejszego niż okrągłe liczby. Czy firma potrafi utrzymać wzrost bez dalszego zjeżdżania marży. Jak myślicie, Xiaomi dowiezie 550 tys. aut w 2026 roku, czy ten cel jest już za wysoko?




Komentarze