Zeekr poinformował 24 sierpnia 2026 roku, że globalna liczba zamówień na model 7X przekroczyła 200 tys. sztuk. Jubileuszowe auto zamówił klient z Meksyku, a sam 7X jest już sprzedawany w ponad 50 krajach i regionach.
Spis treści Pokaż Ukryj
To nie jest jeszcze równoznaczne z 200 tys. dostaw. Ale dla marki, która dopiero od niedawna buduje skalę poza Chinami, taki wynik mówi sporo o tempie ekspansji.
7X stał się jednym z filarów Zeekra
Zeekr 7X zadebiutował w Chinach 20 września 2024 roku. Był to drugi model marki celowany szerzej w bardziej masowy rynek EV po sedanie Zeekr 007.
Potem przyszła ekspansja zagraniczna. Model trafił między innymi do Szwecji, Norwegii, Holandii, Hongkongu, Australii, Tajlandii i Meksyku. Dziś lista rynków przekracza 50 pozycji, więc 7X przestał być lokalną ciekawostką z Chin i stał się realnym produktem eksportowym Geely.
W samych Chinach 7X też niesie sprzedaż marki. Od stycznia do lipca 2026 roku dostarczono 62 865 egzemplarzy, co odpowiadało za 29,35 procent dostaw marki Zeekr w tym okresie. Innymi słowy, prawie co trzeci Zeekr wydany klientowi był właśnie 7X.
Miesięczne wyniki pokazują jeszcze jedną rzecz. Po bardzo mocnym końcu 2024 roku, gdy model szybko się rozpędzał, 2025 przyniósł stabilizację na poziomie około 7,3-10,6 tys. sztuk miesięcznie. W lipcu 2026 dostawy znowu odbiły do 10 253 aut. To nie wygląda jak jednorazowy strzał po premierze.
Są jednak dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, mówimy o zamówieniach globalnych, nie o rejestracjach. Po drugie, chińscy producenci lubią wrzucać do jednego worka zamówienia, rezerwacje i deklaracje klientów. Liczba brzmi dobrze, ale prawdziwy test i tak robi się na drogach.
Meksyk wyrósł na ważny rynek dla Geely i Zeekra
Symboliczne, że 200-tysięczne zamówienie przyszło z Meksyku. To nie przypadek.
Zeekr wszedł do Meksyku w sierpniu 2024 roku z modelami Zeekr 001 i Zeekr X, budując sieć dealerską w Mexico City i Monterrey. Zeekr 7X dołączył tam w październiku 2025 roku, od razu w dwóch wersjach.
Wariant Zeekr 7X Premium z napędem na tył i większym zasięgiem wyceniono na 919 tys. pesos meksykańskich. Odmiana Zeekr 7X Flagship z napędem AWD kosztuje 989 tys. pesos. To po przeliczeniu około 190-205 tys. zł, zależnie od kursu. Jak na auto premium nie jest to poziom szoku cenowego, ale też nie mówimy o okazji z gatunku „chińskie i tanie”.
Producent twierdzi, że od stycznia do lipca 2026 roku 7X był numerem 1 w segmencie luksusowych elektrycznych C-SUV w Meksyku. Równolegle model miał zajmować pierwsze miejsce także w luksusowych SUV-ach w Hongkongu, w średnich luksusowych SUV-ach w Australii i w segmencie premium elektrycznych SUV-ów w Malezji.
Tu znów przyda się mała gwiazdka. Takie segmenty bywają zawężane pod wygodną narrację marketingową. „Luksusowy elektryczny C-SUV” to nie jest rynek masowy, tylko starannie wycięty kawałek tortu. Mimo tego Meksyku lekceważyć nie warto, bo dane całej grupy Geely są mocne.
Od stycznia do lipca 2026 roku Geely Group sprzedała w Meksyku 27 324 samochody, czyli o 223,6 procent więcej rok do roku. Sam lipiec przyniósł 4 203 auta, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Z kolei łączne rejestracje marek Zeekr i Lynk & Co wyniosły w tym czasie 2 271 sztuk.
Wraz ze wzrostem skali zmienia się też strategia detaliczna. Zeekr początkowo planował uruchomienie 25 samodzielnych salonów do 2026 roku, ale potem przeszedł na model współdzielonych showroomów z Lynk & Co. Cel na koniec roku to 27 punktów sprzedaży i serwisu. Praktyczne i tańsze. Zwłaszcza na rynku, który dopiero się rozkręca.
Co oferuje zaktualizowany Zeekr 7X
Na rynku chińskim 28 października 2025 roku pokazano odświeżonego 7X. Najważniejsza zmiana to przejście na architekturę 900 V.
Cena startowa w Chinach wynosi 229 800 juanów, czyli około 33 870 dolarów według podanego przelicznika. W standardzie producent dorzuca LiDAR i układ Nvidia Drive Thor-U we wszystkich wersjach. To brzmi hojnie, choć jak zwykle trzeba oddzielić hardware od realnych możliwości systemów wsparcia kierowcy. Sam czujnik nie robi jeszcze autonomii.
Topowa wersja ma dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 585 kW, czyli 785 KM. Sprint 0-100 km/h zajmuje 2,98 s. Szybko? Bardzo. Pytanie tylko, ilu klientów rodzinnego SUV-a naprawdę tego potrzebuje.
Ciekawszy z praktycznego punktu widzenia jest wariant z akumulatorem CATL Qilin 103 kWh. Producent deklaruje ładowanie 10-80 procent w 10 minut i zasięg do 802 km w cyklu CLTC. Na papierze wygląda to świetnie, ale są dwa klasyczne dopiski. Po pierwsze, CLTC jest wyraźnie bardziej optymistyczne niż WLTP, nie mówiąc o trasie autostradowej. Po drugie, żeby wykorzystać potencjał 900 V, trzeba jeszcze mieć odpowiednio mocną infrastrukturę.
Mimo tego kierunek jest jasny. Chińskie marki premium coraz częściej przestają walczyć wyłącznie ceną, a zaczynają pakować do aut bardzo mocne parametry i bogate wyposażenie seryjne. Zeekr 7X jest podręcznikowym przykładem tej strategii.
Europa już jest, Korea Południowa będzie następna
Zeekr 7X wszedł do Europy w maju 2025 roku. Dziś marka mówi o obecności w ponad 50 krajach i regionach, więc ekspansja idzie szybko, przynajmniej na poziomie wejścia handlowego.
Następny przystanek to Korea Południowa. Zeekr Korea uruchomił przedsprzedaż w czerwcu 2026 roku w głównych salonach i w ciągu miesiąca zebrał ponad 1 tys. zamówień. Oficjalna premiera rynkowa ma nastąpić jeszcze w tym roku.
To akurat będzie ciekawy test. Koreański rynek jest trudniejszy niż wiele świeżych rynków eksportowych, bo lokalni gracze mają tam silną pozycję, a klienci nie kupują egzotyki tylko dlatego, że jest nowa. Jeśli 7X obroni się tam sprzedażowo, będzie to lepszy sygnał niż kolejne komunikaty o „wejściu do kraju numer 51”.
Na razie globalna baza klientów Zeekra przekroczyła 850 tys. osób. 7X wyraźnie pomaga ten wynik dowozić, szczególnie poza Chinami.
Dla polskiego czytelnika sens tej historii jest prosty. Zeekr nie buduje już wizerunku jedną efektowną premierą, tylko próbą zrobienia z 7X modelu światowego. Jeśli to tempo się utrzyma, wejście kolejnych aut Geely do Europy będzie coraz mniej eksperymentem, a coraz bardziej normalnym biznesem. Jak myślicie, 7X miałby dziś szansę namieszać w Polsce bardziej niż Tesla Model Y albo Kia EV5?




Komentarze