FAW Toyota pokazała w Chinach model Toyota bZ5 na rok 2027, pierwszy większy refresh po około 14 miesiącach od rynkowego debiutu auta w czerwcu 2025 roku. Ceny katalogowe zostały bez zmian, ale czasowo obniżono je o 20 000 juanów, do poziomu 109 800-179 800 juanów.
To ruch dość czytelny. Toyota nie poprawia mocy ani baterii, tylko stawia na systemy wsparcia kierowcy, bo z popytem na bZ5 nie ma co ukrywać, jest słabo.
Toyota bZ5 2027 dostała nowy ADAS od Momenty
Najważniejszą zmianą w odświeżonym aucie jest system Toyota Pilot. Teraz pracuje on na Momenta 6.0, opartym o model R6 chińskiej firmy Momenta. Poprzednik korzystał z Momenta 5.0.
Producent mówi o układzie z mocą obliczeniową 544 TOPS i obsłudze funkcji typu miejskie prowadzenie nawigacyjne z asystą kierowcy. Na chińskim rynku to dziś już nie gadżet, tylko pozycja obowiązkowa. Szczególnie jeśli konkurujesz z lokalnymi markami, które softwarem i ADAS-em biją japońskie joint venture od kilku lat.
Przy okazji FAW Toyota pokazała też własne ramy technologiczne IT’S TiME 4.0 dla zelektryfikowanych i „inteligentnych” modeli w Chinach. Brzmi jak korporacyjna naklejka, ale kierunek jest jasny: więcej lokalnej elektroniki, mniej importowanego myślenia.
Cena i specyfikacja bez rewolucji
Oficjalne ceny nadal wynoszą 129 800-199 800 juanów, czyli w przeliczeniu około 74-114 tys. zł. Promocyjnie auto startuje od około 64 tys. zł. W tej obniżce mieści się 16 000 juanów rabatu gotówkowego i 4 000 juanów dopłaty za zostawienie starego auta w rozliczeniu.
Do tego dochodzi finansowanie 0 proc., dożywotnia gwarancja dla pierwszego właściciela na baterię, silnik i układ sterowania oraz domowa ładowarka gratis.
Sama technika? Bez zmian. Toyota bZ5 ma z przodu silnik o mocy 200 kW, czyli 268 KM. Baterie dostarcza BYD, konkretnie pakiety Blade Battery LFP o pojemności 65,28 kWh i 73,98 kWh. Deklarowany zasięg według CLTC to 550 km albo 630 km. Na papierze wygląda to dobrze, ale CLTC zostawmy Chińczykom.
Nadwozie ma 4 780 mm długości, 1 866 mm szerokości, 1 510 mm wysokości i 2 880 mm rozstawu osi. W środku znalazł się ekran 15,6 cala, 10 głośników JBL i ładowanie bezprzewodowe 50 W.
Sprzedaż pokazuje, po co ten lifting
Toyota wprowadziła bZ5 w czerwcu 2025 roku jako ważny model do walki ceną i technologią z chińską konkurencją. Tyle że wyniki są mizerne. Szczyt sprzedaży przypadł na wrzesień 2025 roku, gdy auto znalazło 3 019 nabywców.
Potem było już gorzej. W lipcu 2026 roku detaliczna sprzedaż bZ5 w Chinach spadła o 64,59 proc. rok do roku, do zaledwie 529 sztuk.
I to jest najciekawsze w tej premierze. Toyota nie odświeża bZ5 dlatego, że może, tylko dlatego, że musi. Pytanie brzmi, czy sam lepszy ADAS wystarczy w segmencie, w którym Chińczycy poprawiają jednocześnie software, cenę i tempo premier. Jak myślicie, taki ruch uratuje bZ5, czy to już tylko obrona pozycji?




Komentarze