Przejdź do treści
News

IM Motors pokazało nowe L6 za 199 900 juanów. Tani atak na Teslę Model 3 i Xiaomi SU7

Im Motors L6 02

IM Motors, marka SAIC-a, wprowadziła w Chinach nowe L6 z ceną startową 199 900 juanów, czyli około 107 tys. zł po prostym przeliczeniu. Auto ma architekturę 800 V, ładowanie do 396 kW i do 850 km CLTC. Na papierze wygląda jak celowany strzał w Model 3 i Xiaomi SU7.

IM L6 dostało trzy zwykłe wersje i dwie odmiany limitowane sygnowane nazwiskiem Jimmy Choo. Najtańszy wariant jest też wyraźnie tańszy niż podczas przedsprzedaży.

Ceny i wersje. Wejście poniżej psychologicznej bariery

Trzy podstawowe odmiany kosztują promocyjnie 199 900, 217 900 i 259 900 juanów. Chodzi odpowiednio o wersje Max, Pro Max i Ultra. Najtańsza odmiana jest o 20 000 juanów tańsza niż w przedsprzedaży ogłoszonej 18 sierpnia. To spadek o 9,1 proc.

IM dorzuca też zachęty zakupowe: 10 000 juanów rabatu gotówkowego, pakiet ulepszeń wyceniany na 41 600 juanów i dożywotnią gwarancję na baterię dla pierwszego niekomercyjnego właściciela. Klasyka chińskiej wojny cenowej, tylko ubrana trochę ładniej.

Drugi wątek to edycja Prof. Jimmy Choo bespoke limited edition. Pierwsze 1 000 miejsc rozeszło się w całości, a teraz ruszyła druga tura sprzedaży. Ceny to 219 900 i 237 900 juanów, czyli około 10 proc. więcej niż zwykły bazowy wariant. Różnice są głównie kosmetyczne: specjalne kolory nadwozia, niebieskie wnętrze i haftowane logotypy.

800 V, do 500 kW i 2,74 s do setki

Nowe L6 ma 4 924 mm długości i 2 950 mm rozstawu osi. Dostępne są wersje z jednym silnikiem na tylnej osi albo z dwoma silnikami i napędem AWD.

Max oferuje 245 kW i akumulator 76 kWh, co ma dawać 725 km CLTC. Pro Max dostaje 300 kW, baterię 93 kWh i do 850 km CLTC. Topowe Ultra ma już 500 kW, 800 Nm, sprint 0-100 km/h w 2,74 s i akumulator 103 kWh wystarczający na 840 km CLTC.

Cała gama korzysta z architektury 800 V NEO i obsługuje ładowanie z mocą do 396 kW. Producent deklaruje odzyskanie nawet 580 km zasięgu w 15 minut. Tak, według CLTC. Czyli w realu będzie skromniej, ale sama moc i tak robi wrażenie.

IM chwali się też podwoziem fully by-wire. Na pokładzie jest układ hamulcowy Continental MK C2 brake-by-wire i skrętna tylna oś. Tylne koła mogą skręcać do 18 stopni, a promień zawracania ma wynosić tylko 4,39 m. Jak na auto tej wielkości, to bardzo dobry wynik.

System wsparcia kierowcy powstał wspólnie z Momenta i ma działać bez map HD, z funkcją NOA. W kabinie są ekran centralny 26,3 cala, ekran pasażera 15,5 cala, audio B&O i lodówka 5,7 litra z grzaniem i chłodzeniem w standardzie. Chińskie premium po swojemu, z pełnym pakietem gadżetów.

Na razie mówimy wyłącznie o Chinach, bez terminu wejścia do Europy. Ale jeśli SAIC kiedyś przywiezie IM do UE, to Tesla i Xiaomi dostaną kolejnego rywala, który nie zaczyna od 300 tys. juanów, tylko od 199 900. Jak wam się podoba taki miks osiągów, 800 V i mody od Jimmy Choo?

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także