Przejdź do treści
News

Lexus NX 2027 dostał DC i 100 km WLTP w PHEV. To największa zmiana w tym modelu od 2021 roku

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Lexus Nx 2027 1

Lexus odświeżył NX-a i przy okazji zrobił coś, czego w tej marce dotąd nie było: NX 450h+ jako pierwszy plug-in hybrid Lexusa obsłuży szybkie ładowanie DC. Do tego producent zapowiada ponad 100 km zasięgu elektrycznego WLTP, a przedsprzedaż w Europie ruszy jesienią 2026 roku, przed rynkowym debiutem od wiosny 2027.

Dla kierowcy to jest prosty komunikat: jeśli ktoś patrzył na PHEV-a jak na auto do miasta i krótkich tras, nowy NX ma być bliżej codziennego EV niż poprzednik. Na papierze, bo homologacja jeszcze trwa.

PHEV urósł z baterią, mocą i ładowaniem

Najważniejszy ruch dotyczy wersji NX 450h+. Lexus zwiększył pojemność akumulatora trakcyjnego o 30 procent, z 18 do 23 kWh, a systemowa moc wzrosła o 8 procent, z 292 do 307 KM. Przyspieszenie 0-100 km/h ma spaść do 6,1 s.

Jeszcze ciekawsza jest deklaracja zasięgu. Producent mówi o ponad 100 km WLTP, czyli o wzroście o prawie 40 procent względem obecnego modelu. To nadal cykl homologacyjny, więc w realu wyjdzie mniej, ale sama skala zmiany jest duża.

Nowością jest też ładowanie DC w standardzie we wszystkich wersjach NX 450h+. Lexus podaje 10-80 procent w 30 minut. Jak na PHEV-a premium to wygląda sensownie, a dla marki to wręcz historyczny moment, bo wcześniej Lexus nie oferował takiej opcji w hybrydzie plug-in.

Do tego dochodzi gniazdo AC 1500 W, więc auto może robić za mobilne źródło zasilania. Holowanie też poprawiono: 450h+ ma uciąg 1500 kg.

Nie tylko PHEV. NX 350h też dostał konkret

Drugi wątek to pełna hybryda NX 350h. Lexus nie podniósł tu mocy maksymalnej, nadal ma być 199 KM, ale przebudował baterię i układ chłodzenia. Efekt to spadek masy akumulatora z 32,7 do 23,5 kg, lepsze przyspieszenie 0-100 km/h i taki sam uciąg 1500 kg.

Oba napędy mają spełniać nadchodzącą normę Euro 7, a Lexus zapowiada dla nich najlepsze wyniki CO2 w klasie. Tego typu deklaracje warto zostawić z małą gwiazdką, dopóki nie zobaczymy pełnej homologacji i porównania z konkurencją.

Wnętrze i technika po liftingu

W kabinie pojawił się nowy układ kokpitu. Kierowca dostaje 12,3-calowy zestaw wskaźników i 14-calowy ekran multimediów, ustawione na jednej osi. Standardem mają być też nowe reflektory all-weather, podgrzewane i elektrycznie regulowane fotele przednie, elektryczna klapa bagażnika oraz najnowszy Lexus Safety System+.

Lexus dorzuca też bardziej luksusowe zabawki. System Sensory Concierge łączy oświetlenie, klimatyzację, muzykę, temperaturę foteli i zapachy w kabinie, z trzema trybami: Inspire, Radiance i Revitalise. Jest nawet 50 tonów oświetlenia ambientowego. Brzmi trochę jak spa na kołach, ale taki dziś jest segment premium.

Z zewnątrz zmiany są spokojne: nowy grill bez ramki, nowe lampy, ciemniejsze wykończenia zamiast chromu, felgi 18 albo 20 cali i dziewięć kolorów nadwozia. W F SPORT pojawia się m.in. specjalny szary Titanium Carbide Grey.

Lexus mówi też o poprawie sztywności nadwozia, zawieszenia, hamulców i napędu AWD. Co ciekawe, po raz pierwszy nowy Lexus był dodatkowo strojony na Nürburgringu z myślą o europejskich drogach i gustach.

Nowy NX trafi do Europy od początku wiosny 2027 roku, a przedsprzedaż ruszy jesienią 2026 roku. Jeśli Lexus dowiezie realne 70-90 km elektrycznej jazdy i szybkie DC bez dziwnych ograniczeń, to konkurencja wśród premium PHEV-ów dostanie w końcu coś więcej niż lifting z nową tapicerką. Jak myślicie, DC w PHEV-ie to realna zaleta, czy nadal gadżet na papierze?

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Napisz, jeśli masz zdanie.

Zobacz także