Przejdź do treści
News

Tesla Semi ruszyła z produkcją seryjną. Siedem lat po terminie

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Tesla Semi

Zobacz Semi w katalogu

Tesla przekazała klientom pierwsze seryjne egzemplarze ciężarówki Semi i uruchomiła produkcję w nowej fabryce w Sparks w Nevadzie. Zakład ma docelowo wytwarzać 50 000 pojazdów rocznie, ale firma nie ujawniła obecnego tempa pracy linii. Dostawy w Europie zapowiedziano na 2027 rok.

Spis treści Pokaż Ukryj

Semi została pokazana w 2017 roku, a produkcja miała ruszyć w 2019 roku. Pierwsze ręcznie składane ciężarówki trafiły do PepsiCo dopiero pod koniec 2022 roku. Teraz Tesla próbuje przejść od floty pilotażowej do produktu sprzedawanego w tysiącach sztuk.

Fabryka na 50 000 ciężarówek, ale bez planu na 2027 rok

Nowy zakład sąsiaduje z Gigafactory Nevada i zajmuje około 167 000 m2. Pierwsza ciężarówka z docelowej linii zjechała już w kwietniu 2026 roku, natomiast wrześniowe przekazanie pojazdów klientom ma oznaczać formalny początek produkcji wielkoseryjnej.

Na jednej linii będą powstawały wersje Standard, Long Range oraz odmiana przygotowana dla Europy. Tesla tłoczy elementy nadwozia, produkuje akumulatory, osie napędowe, moduły chłodzenia, układy wysokiego napięcia i fotele. Producent chwali się też mocno zautomatyzowaną linią baterii oraz lakierowaniem proszkowym, rzadko spotykanym w ciężarówkach klasy 8.

Deklarowane 50 000 sztuk rocznie to maksymalna zdolność zakładu, a nie aktualna produkcja. Tesla nie podała liczby pojazdów planowanych na końcówkę 2026 ani na 2027 rok. Po siedmiu latach opóźnienia właśnie tempo zwiększania produkcji będzie ciekawsze niż sama uroczystość otwarcia.

Tesla SemiStandardLong Range
Deklarowany zasięg325 mil, około 523 km500 mil, około 805 km
Zużycie energiiokoło 1,7 kWh/milęokoło 1,7 kWh/milę
Zużycie po przeliczeniuokoło 106 kWh/100 kmokoło 106 kWh/100 km
Masa zestawu podczas pomiarudo 82 000 funtów, około 37,2 tdo 82 000 funtów, około 37,2 t
Uzupełnienie zasięgudo 60% w 30 minutdo 60% w 30 minut
Cena raportowana, nieoficjalnaokoło 260 000 dolarówokoło 290 000 dolarów

Ogniwa 4680 i tańszy napęd zamiast konstrukcji z prototypu

Seryjna Semi różni się od ciężarówki pokazanej w 2017 roku oraz od egzemplarzy dostarczonych PepsiCo. Tesla twierdzi, że przebudowa trwała cztery lata i miała przygotować pojazd do produkcji na większą skalę.

Akumulator korzysta teraz z cylindrycznych ogniw 4680 produkowanych przez Teslę. Firma mówi o niższej masie baterii i mniejszej liczbie kilowatogodzin bez utraty zasięgu, ale nie ujawniła pojemności pakietów. Przy deklarowanym zużyciu i zasięgu proste mnożenie wskazuje na około 550 kWh dla wersji Standard oraz około 850 kWh dla Long Range. Nie jest to jednak oficjalna specyfikacja baterii.

Zmieniły się również silniki. Wirnik z osłoną z włókna węglowego zastąpiono stalową konstrukcją, która ma być tańsza, trwalsza i sprawniejsza. Stojan z uzwojeniem prętowym jest współdzielony z Cybertruckiem, więc Tesla produkuje już ten element w większych ilościach.

Semi otrzymała elektryczny układ kierowniczy bez hydraulicznych pomp i płynów eksploatacyjnych. Rozwiązanie ma ograniczyć serwis, a jednocześnie przygotować ciężarówkę do przyszłej jazdy autonomicznej. Nie oznacza to, że seryjne Semi są dziś autonomiczne.

Za ogrzewanie i chłodzenie kabiny, baterii oraz układu napędowego odpowiada zintegrowany Megamanifold z pompą ciepła, podobny do systemu opracowanego dla Cybercaba. W kabinie pojawiły się szyby akustyczne, opuszczane okno i przestrzeń pozwalająca kierowcy stanąć. Ciężarówka automatyzuje też część kontroli przed wyjazdem i zapisuje jej wykonanie w elektronicznym dzienniku.

Tesla deklaruje ponad 98% dostępności floty w 2026 roku i mówi o niemal zerowych potrzebach serwisowych. Wynik pochodzi jednak z małej, nadzorowanej grupy pojazdów. Dopiero setki Semi pracujących u różnych przewoźników pokażą, jak układ 4680, zawieszenie i chłodzenie znoszą kilka lat codziennej eksploatacji.

Megacharger ma oddać 60% zasięgu w pół godziny

Tesla podaje, że ładowarka Megacharger uzupełni do 60% zasięgu w 30 minut. Firma nadal nie podaje mocy maksymalnej ani dokładnej krzywej ładowania. Dla Long Range 60% energii wynikającej z deklarowanego zużycia odpowiadałoby mniej więcej 510 kWh. Dostarczenie jej w pół godziny wymagałoby średnio ponad 1 MW mocy.

Sieć Megachargerów rozwija się głównie w Kalifornii, Teksasie i przy trasach na wschodnim wybrzeżu USA. Duże luki pozostają w stanach położonych między Górami Skalistymi a środkową częścią kraju. Ciężarówka może mieć 800 km zasięgu, ale przewoźnik musi jeszcze znaleźć megawatowe przyłącze w bazie lub przy trasie.

Tesla porównuje zużycie Semi wynoszące 1,7 kWh na milę z dieslem spalającym paliwo na poziomie 7 mpg, czyli około 33,6 l/100 km. Według firmowego wykresu energia elektryczna kosztuje od 0,20 do 0,30 dolara na milę, a paliwo około 0,80 dolara. Daje to odpowiednio mniej więcej 12-19 oraz 50 dolarów na 100 km. Różnica jest duża, lecz nie obejmuje kosztu infrastruktury, mocy zamówionej, finansowania pojazdu i przestojów.

Zamówienia rosną, Europa czeka do 2027 roku

Podczas wydarzenia pojawiły się ciężarówki z oznaczeniami PepsiCo, DHL, US Foods, ABF, Einride, IMC Logistics i WattEV. Einride zamówiło 500 sztuk, a IMC Logistics 50.

Sojusz zakupowy ZET SCALE wybrał Teslę jako głównego dostawcę w postępowaniu obejmującym łącznie 2500 elektrycznych ciężarówek klasy 8. Nie wszystkie muszą być Semi, ponieważ na liście dostawców znajdują się również Kenworth, Volvo i RIDE. Tesla nie podała całego portfela zamówień, choć Elon Musk mówi o długiej kolejce klientów.

Oficjalnego cennika nadal nie ma. Raportowane kwoty wynoszą około 260 000 dolarów za Standard i 290 000 dolarów za Long Range. W 2017 roku dłuższy wariant zapowiadano za 180 000 dolarów, więc nieoficjalna cena wzrosła o około 61%. Nadal byłaby niższa od około 435 000 dolarów wskazywanych jako przeciętna cena elektrycznej ciężarówki tej klasy w USA.

Europejskie dostawy mają ruszyć w 2027 roku, początkowo z fabryki w Nevadzie. Produkcja w Grünheide pojawiała się w wypowiedziach Muska jako późniejsza możliwość, a nie zatwierdzony projekt. Europejski termin nie gwarantuje też dostępności Semi w Polsce.

Tesla wreszcie ma fabrykę, przeprojektowaną ciężarówkę i klientów. Teraz musi udowodnić, że 50 000 sztuk rocznie jest planem produkcyjnym, a nie kolejną liczbą na prezentacji. Czy przy cenie 290 000 dolarów i konieczności budowy megawatowego ładowania Semi obroniłaby się w polskiej firmie transportowej?

Zamów swoją Teslą i skorzystaj z bonusów za kupno z linku polecającego!

Ten model w katalogu

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Czy przy cenie 290 000 dolarów i konieczności budowy megawatowego ładowania Semi obroniłaby się w polskiej firmie transportowej?

Zobacz także