BYD potwierdził elektryczną Denzę N8, dużego 5-miejscowego SUV-a marki premium, z deklarowanym zasięgiem 1 003 km CLTC i ładowaniem 10-70% w 5 minut. Auto trafiło już do chińskich dokumentów homologacyjnych MIIT, więc poza marketingiem mamy też kilka twardych liczb.
Dla kierowcy EV najważniejsze są tu dwie rzeczy: bateria ma aż 130,15 kWh, a chiński cykl CLTC zwykle jest wyraźnie łaskawszy od realnej jazdy. Innymi słowy, papier jest mocny. Bardzo mocny.
Denza N8 wraca, ale już bez spalin
Denza N8 pojawiła się w Chinach w 2023 roku jako luksusowy SUV klasy średniej-wyższej. Wtedy była oferowana jako hybryda plug-in z 6 albo 7 miejscami i łącznym zasięgiem 1 003 km CLTC na pełnym baku i pełnej baterii.
Tamta wersja nie poradziła sobie sprzedażowo i zniknęła po niespełna roku. Teraz BYD wraca z nowym podejściem: bez silnika spalinowego, za to z najnowszym pakietem technologicznym, czyli Blade Battery 2.0 i systemem Flash Charging.
Producent mówi o „światowej czołówce” pod względem zasięgu na samym prądzie. Tyle że warto od razu dodać jedno zastrzeżenie: 1 003 km podano w normie CLTC, nie WLTP. A to robi różnicę.
130 kWh, 890 kW i ładowanie do 97% w 9 minut
Z dokumentów MIIT wynika, że Denza N8 EV ma 5 150 mm długości, 1 999 mm szerokości i 1 820 mm wysokości, przy rozstawie osi 3 075 mm. To już rozmiar auta, które celuje wyżej niż typowy rodzinny SUV i bliżej mu do dużych modeli premium.
Najciekawsza jest bateria. Pakiet ma pojemność 130,15 kWh, co częściowo tłumaczy deklarowany zasięg 1 003 km CLTC. Przy takich liczbach łatwo robić wrażenie, ale nie ma co ukrywać: duża bateria też swoje waży i swoje kosztuje.
BYD zapowiada ładowanie od 10 do 70% w 5 minut. Pełniejsze doładowanie, od 10 do 97%, ma zajmować 9 minut. To są wartości bardzo agresywne i będziemy musieli zobaczyć realne krzywe mocy, bo właśnie tam zwykle kończy się magia slajdów.
N8 EV ma być oferowana jako tylno napędowa albo trójsilnikowa AWD. Wersja RWD dostanie jeden silnik o mocy 320 kW albo 370 kW. Odmiana AWD, zbudowana na platformie e3, ma silnik przedni 270 kW i dwa tylne po 310 kW, co daje łącznie 890 kW, czyli około 1 193 KM. To już poziom, przy którym tabelka robi większe wrażenie niż zdrowy rozsądek.
Nowa elektryczna N8 jest przy tym niemal bliźniaczo podobna gabarytowo do większej hybrydowej Denzy N8L, którą BYD pokazał w czerwcu i też wyposażył w Flash Charging.
Na razie mówimy o Chinach i nie ma terminu wejścia tego modelu do Europy. Jeśli jednak Denza ma tu rosnąć, to właśnie takie auta mają budować jej pozycję. Tylko potem trzeba jeszcze dowieźć cenę, ładowanie i powtarzalność, nie sam komunikat. Jak myślicie, 5 minut od 10 do 70% to realny przełom w używaniu EV, czy na razie głównie pokaz technologii?




Komentarze