• 1000 km CHALLENGE
  • Narzędzia
    • Katalog EV
    • Katalog warsztatów EV
    • Kalkulator kosztów ładowania
    • Słownik
    • Statystyki EV w Polsce
  • Kontakt i współpraca
Mapa stacji ładowania
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
  • Samochody elektryczne
  • Rowery, motocykle i UTO
  • Hybrydy
  • Baterie
  • Stacje ładowania
  • Poradniki
  • Testy
  • Forum dyskusyjne
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
LovEV.pl - samochody elektryczne i elektromobilność!
Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki

Dlaczego w samochodach elektrycznych łatwiej łapie choroba lokomocyjna

przez Marcin Tymków
23 lipca 2025
w Aktualności, Samochody elektryczne
0
bmw i4 m50 wnetrze
Udostępnij

Spis treści

  • Mózg nie nadąża za nową technologią
  • Cicha rewolucja w przyspieszaniu
  • Rekuperacja jako dodatkowy czynnik ryzyka
  • Rozwiązania już na horyzoncie
  • Adaptacja to kwestia czasu
  • Doświadczenia z pierwszej ręki
  • Przyszłość branży motoryzacyjnej
  • Co dalej z elektromobilnością

Jazda samochodem elektrycznym to zupełnie inne doświadczenie niż podróżowanie pojazdem spalinowym. Jedni uwielbiają natychmiastowy moment obrotowy i ciszę, inni niespodziewanie zaczynają odczuwać mdłości. Problem dotyczy nawet doświadczonych kierowców, którzy nigdy wcześniej nie mieli problemów z chorobą lokomocyjną.

Przyczyna nie leży w polach elektromagnetycznych, jak mogłoby się wydawać. Choć baterie trakcyjne i układy wysokiego napięcia w elektrykach generują znacznie silniejsze pole niż tradycyjne samochody, wciąż jest ono zbyt słabe, by wpływać na samopoczucie człowieka.

Mózg nie nadąża za nową technologią

William Emond, doktorant z francuskiej Université de Technologie de Belfort-Montbéliard, bada przyczyny choroby lokomocyjnej w pojazdach. Jego wnioski są jednoznaczne: problem tkwi w braku doświadczenia z nowym rodzajem jazdy.

Mózg przez lata przyzwyczaił się do określonych sygnałów z samochodu spalinowego. Odgłos silnika, wibracje, sposób przyspieszania – to wszystko tworzy mapę sensoryczną, na której opiera się nasze wewnętrzne ucho. W samochodzie elektrycznym te punkty odniesienia po prostu nie istnieją.

„Jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do podróżowania samochodami spalinowymi, rozumiemy ruch pojazdu na podstawie sygnałów takich jak obroty silnika, wibracje czy moment obrotowy”, wyjaśnia Emond. „Jazda elektrykiem to nowe środowisko ruchu dla mózgu, które wymaga adaptacji”.

Cicha rewolucja w przyspieszaniu

Elektryki przyspieszają inaczej niż samochody spalinowe. Moment obrotowy jest dostępny od pierwszych obrotów, co oznacza natychmiastową reakcję na wciśnięcie pedału gazu. W tradycyjnym aucie słyszymy narastający ryk silnika, czujemy wibracje – wszystko to przygotowuje nas na nadchodzące przyspieszenie.

W samochodzie elektrycznym ta faza przygotowawcza nie istnieje. Pojazd po prostu rusza z miejsca z ogromną siłą, nie dając mózgowi czasu na przygotowanie. Brak dźwiękowych sygnałów sprawia, że układ równowagi w uchu wewnętrznym zostaje zaskoczony nagłą zmianą prędkości.

Innew podobnym temacie

Geely Technology Europe 01

Geely chce skrócić jedną rzecz do pół roku. To może zmienić tempo wejścia aut do Europy

27/03/2026
ladowanie ev w domu gniazdko

Ten mit o bateriach w elektrykach właśnie dostał twardy cios

26/03/2026
Skoda Fabryka Baterii 02

Po 90 tys. km dzieje się coś, czego kierowcy EV najbardziej się boją

25/03/2026
donut lab-solid state battery

Ta bateria Donut Lab brzmi jak przyszłość, ale jeden szczegół wciąż nie daje spokoju badaczom

09/03/2026

Problem jest tym większy, im mocniejszy jest samochód elektryczny. Topowe modele z mocą przekraczającą 1000 KM potrafią przyspieszać z zerowej do setki w czasie poniżej trzech sekund. To ekstremalnie szybka zmiana, której mózg może nie być w stanie przetworzyć bez odpowiednich sygnałów ostrzegawczych.

Dlaczego w samochodach elektrycznych łatwiej łapie choroba lokomocyjna
tesla model s lift

Rekuperacja jako dodatkowy czynnik ryzyka

Nie tylko przyspieszanie może wywoływać mdłości. System rekuperacji energii, charakterystyczny dla elektryków, również przyczynia się do problemu. Gdy kierowca zdejmuje nogę z pedału gazu, samochód natychmiast zaczyna hamować za pomocą silników elektrycznych, odzyskując energię.

Badanie z 2024 roku, w którym uczestniczyło 16 osób podatnych na chorobę lokomocyjną, wykazało bezpośrednią korelację między siłą rekuperacji a poziomem mdłości. Im mocniejsze hamowanie rekuperacyjne, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia dolegliwości.

Zapraszamy do budowania społeczności posiadaczy i miłośników EV! Dołącz do nas, dziel się spostrzeżeniami i bierz udział w dyskusjach.
Wejdź

Ta funkcja umożliwia jazdę jednym pedałem – charakterystyczną cechę elektryków. Ale dla nieprzygotowanego organizmu stanowi dodatkowe wyzwanie. Samochód nieoczekiwanie zwalnia bez żadnych sygnałów ostrzegawczych, co może dezorientować układ równowagi.

Rozwiązania już na horyzoncie

Producenci samochodów elektrycznych zaczynają dostrzegać problem i pracują nad rozwiązaniami. Kluczem może być wprowadzenie sztucznych sygnałów, które zastąpią naturalne dźwięki silnika spalinowego.

Mercedes-AMG pracuje nad nowym modelem elektrycznym, który symuluje dźwięk i wibracje silnika V8. Na pierwszy rzut oka może to wydawać się sztuczne i niepotrzebne, ale z perspektywy zdrowia pasażerów ma sens. Sztuczne sygnały dźwiękowe mogą pomóc mózgowi lepiej przewidzieć ruchy pojazdu. Podobne rozwiązanie oferuje Hyundai Ioniq 5N, jednak ono nie powstało z myślą o przeciwdziałaniu chorobie lokomocyjnej.

Nie muszą to być tylko dźwięki. Równie skuteczne mogą okazać się sygnały wizualne na wyświetlaczu czy wibracyjne przez fotel. Wszystko, co pomoże pasażerom lepiej zrozumieć, co dzieje się z samochodem.

hyundai ioniq 5 n

Adaptacja to kwestia czasu

Dobra wiadomość jest taka, że problem choroby lokomocyjnej w elektrykach ma charakter przejściowy. Mózg z czasem przyzwyczaja się do nowych warunków. Kluczowa jest systematyczna ekspozycja na jazdę samochodem elektrycznym.

Dla osób szczególnie wrażliwych pomocne może być stopniowe przyzwyczajanie się do charakterystyki elektryków. Zaczynanie od krótkich tras, unikanie nagłych manewrów i stopniowe zwiększanie intensywności jazdy.

Interesujące będzie obserwowanie, jak sytuacja rozwinie się w nadchodzących latach. Im więcej osób będzie regularnie jeździć elektrykami, tym rzadszy powinien stać się problem choroby lokomocyjnej. Może za kilka lat będzie to już tylko ciekawostka z pierwszych lat masowej elektromobilności.

Doświadczenia z pierwszej ręki

Problem nie dotyczy tylko pasażerów – nawet doświadczeni kierowcy mogą odczuwać mdłości podczas jazdy elektrykiem. Szczególnie dotkliwe może to być podczas jazdy w górzystym terenie, gdzie częste zmiany prędkości i kierunku jazdy dodatkowo obciążają układ równowagi.

BMW i4 M50 okazało się szczególnie problematyczne dla niektórych kierowców. Ten model, znany z imponujących osiągów, potrafi przyspieszyć tak szybko, że organizm nie nadąża za przetwarzaniem informacji o ruchu pojazdu.

Ciekawe, że problem częściej dotyczy najmocniejszych elektryków. Samochody o umiarkowanych osiągach rzadziej wywołują dolegliwości, co potwierdza teorię o bezpośrednim związku między siłą przyspieszenia a chorobą lokomocyjną.

Zapraszamy do budowania społeczności posiadaczy i miłośników EV! Dołącz do nas, dziel się spostrzeżeniami i bierz udział w dyskusjach.
Wejdź

Przyszłość branży motoryzacyjnej

Kwestia komfortu pasażerów w samochodach elektrycznych może stać się istotnym czynnikiem konkurencyjnym. Producenci, którzy jako pierwsi rozwiążą problem choroby lokomocyjnej, zyskają znaczną przewagę rynkową.

Możliwe, że w przyszłości standardem staną się systemy adaptacyjne, które automatycznie dostosują charakterystykę jazdy do wrażliwości konkretnego pasażera. Sztuczna inteligencja mogłaby monitorować reakcje organizmu i modyfikować siłę przyspieszenia czy rekuperacji.

Rozwój tej technologii może również wpłynąć na projektowanie autonomicznych pojazdów. Samochody bez kierowcy będą musiały szczególnie dbać o komfort pasażerów, którzy nie będą mieli kontroli nad manewrami pojazdu.

Co dalej z elektromobilnością

Problem choroby lokomocyjnej nie powinien zatrzymać rozwoju elektromobilności. To raczej kolejne wyzwanie techniczne do rozwiązania, podobne do kwestii zasięgu czy czasu ładowania z pierwszych lat rozwoju tej technologii.

Branża motoryzacyjna ma już doświadczenie w rozwiązywaniu podobnych problemów. Systemy przeciwdziałające chorobie lokomocyjnej w tradycyjnych samochodach skutecznie minimalizują dolegliwości podczas jazdy. Te same technologie można zaadaptować do elektryków.

Warto również pamiętać, że korzyści z jazdy samochodem elektrycznym – cisza, brak spalin, niskie koszty eksploatacji – znacznie przewyższają czasowe niedogodności związane z adaptacją organizmu.

Przydatne narzędzia
Baza samochodów elektrycznychKalkulator kosztów ładowania
Tagi: badaniachoroba lokomocyjnaprzyspieszenierekuperacja energii
UdostępnijTweetUdostępnijWyślij

Marcin Tymków

Posiadacz i miłośnik EV od kilku lat. Opowiadam o EV bez fanatyzmu. Tworzę ze wsparciem AI, by jako One Man Army dostarczać Wam najciekawsze treści (ale tylko newsy - w recenzjach sztuczna inteligencja palców nie macza). Dodatkowo TechTata na TechRodzinka.pl

Zobacz też

Geely Technology Europe 01
Aktualności

Geely chce skrócić jedną rzecz do pół roku. To może zmienić tempo wejścia aut do Europy

2026-03-27
ladowanie ev w domu gniazdko
Aktualności

Ten mit o bateriach w elektrykach właśnie dostał twardy cios

2026-03-26
Skoda Fabryka Baterii 02
Aktualności

Po 90 tys. km dzieje się coś, czego kierowcy EV najbardziej się boją

2026-03-25

Dołącz do dyskusji

Popularne tematy

  • Orlen odleciał...
    2 odpowiedzi·Infrastruktura·534 wyśw.
  • Wasze rekordy przebiegu i degradacja baterii. Ile wytrzymują Wasze EV?
    2 odpowiedzi·Na każdy temat·500 wyśw.
  • Polestar 2
    2 odpowiedzi·Polestar 2·474 wyśw.
  • Xiaomi SU7 coraz bliżej? Zamaskowany jeździł po Wrocławiu
    2 odpowiedzi·Xiaomi SU7 (SU7 Max, SU7 Pro, SU7 Ultra)·473 wyśw.
  • Elektryk dla kobiety
    2 odpowiedzi·Porady zakupowe·418 wyśw.

Wszystkie wątki →

REKLAMA

Popularne wpisy

Svolt Fortress 2.0
Aktualności

Ten akumulator PHEV zmienia zasady gry. 80 kWh brzmi już jak elektryk

2026-04-16
orlen charger w orlen vitay
Aktualności

ORLEN obniża ceny ładowania o 20 proc. Jest jednak haczyk, o którym trzeba wiedzieć

2026-04-17
Byd Sealion 05 01
Aktualności

Ten SUV BYD wygląda na droższy, niż jest naprawdę. A to dopiero początek zmian

2026-04-18
Zeekr 8x 01
Aktualności

Zeekr 8X wystartował z hukiem. Liczby są tak mocne, że trudno uwierzyć, że to hybryda

2026-04-19
  • Polityka prywatności
  • Kontakt i współpraca

© 2024-2026 LovEV.pl.

Brak wyników
Sprawdź wszystkie wyniki
  • Samochody elektryczne
  • Stacje ładowania
  • Baterie
  • Rowery, motocykle i UTO
  • OZE
  • Poradniki
  • Testy
  • Kalkulator kosztów ładowania
  • Katalog samochodów elektrycznych
  • Katalog warsztatów EV
  • Elektromobilność w Polsce
  • Mapa stacji ładowania
  • Forum dyskusyjne
  • Kontakt i współpraca
Kontakt

© 2024-2026 LovEV.pl.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Możesz włączyć lub wyłączyć ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.