Hyundai uruchomił w Polsce i ośmiu innych krajach europejskich sieć Preferred Partner w usłudze Charge myHyundai. To oznacza dostęp do ładowarek wybranych operatorów w ramach roamingu i większe rabaty w taryfie Smart niż na pozostałych stacjach.
Polska dołącza do sieci partnerów Hyundaia
Program Preferred Partner działał dotąd w Niemczech, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Teraz trafił także do Polski, Austrii, Szwajcarii, Czech, Danii, Hiszpanii, Francji, Włoch i Słowacji.
Dla użytkownika najważniejsze jest to, że stacje operatorów objętych programem są wpięte do Charge myHyundai z lepszymi warunkami w taryfie Smart. Rabat wynosi tam 30 proc. względem taryfy Flex, podczas gdy na wszystkich pozostałych punktach ładowania zniżka to 10 proc. Brzmi sensownie, choć jak zwykle diabeł siedzi w cenniku i w tym, którzy operatorzy faktycznie trafili do programu w danym kraju.
Hyundai nie podał tu jednej, wspólnej listy partnerów dla całej Europy, bo ta różni się zależnie od rynku. W Niemczech do Preferred Partner należą obecnie Ionity, Aral, Shell, Mer, Electra, Pfalzwerke, Allego i Fastned.
Jak to działa w praktyce
Na niemieckim rynku taryfa Smart kosztuje 9,99 euro miesięcznie. W zamian kierowca dostaje wspomniane rabaty, a dokładna cena za ładowanie pojawia się w aplikacji lub na stronie jeszcze przed rozpoczęciem sesji.
Taryfa Flex działa prościej: 7,49 euro opłaty aktywacyjnej i brak abonamentu. Nie ma jednak zniżek, a ceny zależą od operatora. W aktualnym niemieckim cenniku zarówno AC, jak i DC wyceniono na 0,59 euro/kWh.
Tu widać, że Hyundai coraz mocniej pcha swój roaming w stronę modelu abonamentowego. Nie jest to nic zaskakującego, bo podobnie robi spora część rynku. Pytanie brzmi raczej, czy przy realnych przebiegach miesięcznych taka subskrypcja faktycznie się spina.
Nowy pakiet Ionity Pro w całej Europie
Przy okazji Hyundai dorzucił nowy pakiet Ionity Pro we wszystkich 18 europejskich krajach, w których działa Charge myHyundai. W Niemczech wygląda to tak:
- Ionity Premium kosztuje 6,99 euro miesięcznie i obniża stawkę z Flex o 0,25 euro/kWh
- nowy Ionity Pro kosztuje po okresie próbnym 11,99 euro miesięcznie i daje rabat 0,35 euro/kWh
- oba pakiety znoszą też opłatę za sesję ładowania
Dla nowych klientów jest jeszcze mała zachęta: jeśli rejestrują swój pierwszy bateryjny model Hyundaia, dostają Ionity Pro za darmo na miesiąc. Samo ładowanie nie jest darmowe, płaci się według stawek Ionity Pro. Po miesiącu abonament przedłuża się automatycznie, jeśli użytkownik go nie wyłączy. Klasyka.
Brzmi dobrze, ale najlepiej patrzeć w aplikację
Cały ruch Hyundaia ma sens, bo porządkuje ofertę i daje realny powód, żeby zostać w ekosystemie marki zamiast odpalać osobne aplikacje operatorów. Z drugiej strony rabat procentowy sam w sobie jeszcze niewiele mówi. Liczy się końcowa cena za kWh, a ta potrafi zmieniać odbiór oferty o 180 stopni.
Jeśli jeździcie Hyundaiem elektrycznym i ładujecie się głównie w roamingu, taka opcja może dać radę. Pytanie tylko, czy wolicie jeden abonament producenta, czy jednak osobne pakiety u operatorów, gdzie stawki bywają po prostu lepsze.











Dołącz do dyskusji