Przejdź do treści
News

Leapmotor B10 ruszył z produkcją w Hiszpanii. Europejska wersja dostała większą baterię

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google
Leapmotor B10 Hiszpania

Leapmotor i Stellantis rozpoczęły 16 października 2026 roku produkcję elektrycznego B10 w zakładzie Figueruelas pod Saragossą. Pierwsze auta trafią do europejskich klientów od grudnia 2026 do stycznia 2027 roku, a lokalna wersja dostała większy akumulator, dłuższy zasięg i tylną wycieraczkę.

Danilo Annese, nowy szef Leapmotor International, nazwał B10 „pierwszym samochodem chińskiej marki produkowanym w Europie”. Można spierać się o precyzję tego określenia, ale skala zaangażowania Stellantisa nie pozostawia wątpliwości. Koncern przystosował linię w nieco ponad rok, a pierwsze przedprodukcyjne egzemplarze zbudowano już w sierpniu.

Europejski B10 różni się od samochodu powstającego w Chinach. Ma akumulator większy o 1,6 kWh, zasięg wydłużony o 16 km WLTP oraz tylną wycieraczkę. Nie podano natomiast, czy zmiany wpłyną na polski cennik.

Fabryka z 43-letnią historią dostała dwa modele Leapmotora

Zakład Figueruelas działa od 43 lat i wyprodukował dotąd ponad 10 mln samochodów. Zatrudnia około 4400 osób, a jego roczne moce sięgają 300 tys. aut. Dodatkowym atutem jest zaplecze dostawców, ponieważ około 80% hiszpańskich mocy przemysłu motoryzacyjnego znajduje się w promieniu 300 km.

Uruchomienie B10 przyniosło około 450 miejsc pracy w produkcji. Cały projekt industrializacji objął około 600 osób, wliczając nowych i przeniesionych pracowników. Fabryka wprowadziła rotacyjne zmiany poranne i popołudniowe oraz stałą zmianę nocną.

B10 nie będzie jedynym Leapmotorem z Saragossy. Annese potwierdził, że w pierwszym kwartale 2027 roku ruszy tam produkcja B05, sprzedawanego w Chinach jako Lafa 5. Kolejne modele marki mają później trafiać do innych europejskich zakładów Stellantisa, choć bez konkretnych lokalizacji i terminów.

Akumulatory również powstają w Hiszpanii

Około 30 km od montowni samochodów, w Mallén, uruchomiono pierwszą europejską fabrykę akumulatorów Leapmotora. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej obiekt był pusty, a w sierpniu z linii zjechał pierwszy lokalnie zmontowany pakiet. Samochód i jego bateria powstają więc w tym samym regionie, zamiast przypływać jako gotowy zestaw z Chin.

Skala planów marki jest duża. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku Leapmotor wyeksportował z Chin ponad 150 tys. samochodów, realizując całoroczny cel przed terminem. Do końca września łączne dostawy firmy przekroczyły 1,8 mln aut, a B10 zebrał w poprzednim miesiącu ponad 27 700 zamówień na świecie, w tym przeszło 8000 w Europie.

Założyciel firmy Zhu Jiangming przypomniał, że pomysł na Leapmotora pojawił się u niego w 2015 roku właśnie w Hiszpanii, po zobaczeniu małego elektrycznego Renault. Po powrocie do Chin zebrał 41 inżynierów. Jedenaście lat później jego firma produkuje samochody pod Saragossą i celuje w milion aut rocznie oraz miejsce w pierwszej dziesiątce największych producentów, niezależnie od rodzaju napędu.

Zhu zestawił też udział nowych aut zelektryfikowanych: blisko 70% w Chinach, ponad 40% w Europie i przeszło 30% w Hiszpanii. To dane przedstawione przez szefa Leapmotora, podobnie jak cele sprzedażowe. Teraz najważniejsza będzie rzeczywista skala produkcji B10 i liczba europejskich klientów, którzy odbiorą samochody na przełomie roku.

Ten model w katalogu

Dodaj jako preferowane źródło w Google Źródło w Google

Komentarze

Jedno zdanie wystarczy.

Zobacz także