Przejdź do treści
News

Luxeed RX ma projektanta z Ferrari. Werner Gruber podpisał chińskiego rywala Xiaomi YU7

Luxeed RX Wygląd Jak Ferrari 17

Luxeed ujawnił nazwisko projektanta modelu RX po tym, jak chiński oddział Ferrari publicznie dopytał, kto właściwie stoi za autem. Elektryczny SUV startuje w Chinach od 299 800 juanów, czyli około 165-170 tys. zł, i ma do 586 KM.

To ciekawsze niż zwykły marketingowy dopisek o „byłym designerze Ferrari”, bo tym razem padło konkretne nazwisko i konkretne CV.

Ferrari zapytało o nazwisko, Luxeed je podał

Cała historia zaczęła się kilka miesięcy temu, gdy Luxeed ogłosił, że RX został narysowany przez byłego projektanta Ferrari. Problem w tym, że Ferrari w Chinach odpowiedziało prostym pytaniem: dobrze, ale jak on się nazywa?

Teraz odpowiedź już jest. Zhao Changjiang, executive director i executive vice president marki, napisał na Weibo, że za projekt Luxeeda RX odpowiada Werner Gruber. To nie jest anonim z folderu PR. Gruber pracował przy LaFerrari, FXX-K i Portofino.

Sam RX mocno przypomina europejskie i chińskie performance SUV-y. Najbliższe skojarzenia to oczywiście Ferrari Purosangue, ale też Xiaomi YU7. Inspiracje widać z daleka. Mimo tego auto po prostu wygląda spójnie i nie ma tu przypadkowych linii.

Luxeed to marka stworzona wspólnie przez Chery i Huawei. Przedsprzedaż RX ruszyła w Chinach na początku tygodnia.

Cena, baterie i drugi europejski wątek

Cena startowa Luxeeda RX wynosi 299 800 juanów, czyli około 44 550 dolarów. To więcej niż w Xiaomi YU7, który w Chinach zaczyna się od 253 500 juanów. Na lokalnym rynku Luxeed nie idzie więc w bycie „tańszym Xiaomi”.

Do wyboru mają być wersje z bateriami 81,1 kWh, 100,25 kWh i 100,42 kWh. Podstawowy wariant dostaje jeden silnik przy tylnej osi i 371 KM. Mocniejsza odmiana ma dwa silniki, napęd AWD i 586 KM. Na papierze wygląda to jak półka celująca wyżej niż rodzinne EV, ale jeszcze nie w segment Porsche Macana EV czy topowych Tesli na Zachodzie.

Jest też drugi ciekawy wątek, i moim zdaniem nawet ważniejszy od nazwiska projektanta. Zhao dodał, że za zestrojenie podwozia odpowiada Tobias Moers, były szef AMG i były prezes Astona Martina, dziś „chief dynamic performance advisor” dla Luxeeda. Do projektu mieli też dołączyć byli inżynierowie BMW.

W środku technicznego pakietu jest jeszcze 38 sensorów, w tym 4 lidary. System ma umożliwiać autonomiczną jazdę między adresami, ale formalnie pozostaje na poziomie 2. Czyli bez cudów. Kierowca nadal musi patrzeć na drogę i być gotowy przejąć kontrolę w każdej chwili.

Jeśli Luxeed faktycznie dowiezie jakość prowadzenia, a nie tylko europejskie nazwiska w prezentacji, z tego może wyjść coś więcej niż kolejny „chiński SUV z lidarem”. Jak oceniacie taki ruch: realna wartość, czy jednak głównie gra pod wizerunek?

Komentarze

Zobacz także