Nissan pokazał Pixo EV, elektryczne auto miejskie stworzone dla Europy i pozycjonowane poniżej nowej Micry. Ma akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh, 259 km zasięgu WLTP i ma kosztować mniej niż 20 tys. euro przed lokalnymi zachętami.
Spis treści Pokaż Ukryj
To powrót nazwy Pixo, używanej wcześniej przez małe spalinowe auto sprzedawane w Europie w latach 2009-2013. Tym razem Nissan nie buduje własnej konstrukcji od zera. Wziął technikę Renault, a własnym polem do popisu pozostawił styl i wyposażenie.
Renault Twingo pod japońską skórą
Pixo EV korzysta z platformy RG-EV, tej samej, którą otrzymał Renault Twingo E-Tech Electric. Producent odpowiadał za nadwozie Nissana, ale proporcje zdradzają rodzinne powiązania: krótka maska, mocno wysunięta kabina i niemal pionowa, rosnąca ku górze szyba przednia.
Auto ma 3 796 mm długości, 1 790 mm szerokości i 1 512 mm wysokości, przy rozstawie osi 2 492 mm. To niemal dokładnie terytorium Renault Twingo i Hyundaia Instera. Pixo będzie więc autem do miasta, parkingów pod blokiem i wąskich uliczek, nie alternatywą dla kompaktowego crossovera.
Nissan odróżnia swój model od Renault pikselowymi motywami w oświetleniu oraz własnym pasem przednim. W środku ma trafić system Google built-in z nawigacją, planowaniem postojów na ładowanie i asystentem Gemini. Funkcje będzie można obsługiwać także przez aplikację MyNissan.
To dobrze, że Nissan nie potraktował najtańszego modelu jak urządzenia AGD na kołach. Jednocześnie Google i ekran nie zmienią faktu, że technicznie będzie to Twingo z innym znaczkiem.
60 kW, LFP i ładowanie 15-80% w 28 minut
Pixo EV otrzyma silnik elektryczny o mocy 60 kW, czyli 82 KM, oraz 175 Nm momentu obrotowego. Napęd trafia na przednią oś. Nissan nie podał jeszcze przyspieszenia ani prędkości maksymalnej, ale identyczny Renault Twingo potrzebuje 12,1 s do 100 km/h i rozpędza się do 130 km/h.
| Parametr | Nissan Pixo EV |
|---|---|
| Napęd | przedni |
| Moc | 60 kW |
| Moment obrotowy | 175 Nm |
| Akumulator | LFP, 27,5 kWh |
| Zasięg WLTP | do 259 km |
| Ładowanie DC | do 50 kW |
| Ładowanie AC | 11 kW |
| Ładowanie DC 15-80% | ok. 28 minut |
| Długość | 3 796 mm |
| Produkcja | Novo Mesto, Słowenia |
Akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy jest pierwszy raz zastosowany w europejskim elektrycznym Nissanie. Chemia LFP zwykle lepiej znosi częste ładowanie do pełna i jest tańsza od popularnych pakietów NMC, choć przy tej samej masie oferuje mniej energii. W aucie miejskim ten kompromis jest rozsądny.
Deklarowane 259 km WLTP plasuje Pixo między Dacią Spring, która oferuje do 250 km WLTP, a Renault Twingo z wynikiem do 263 km. Nie należy jednak oczekiwać 259 km zimą albo przy stałej jeździe drogą ekspresową. Pakiet 27,5 kWh wystarczy raczej na kilka dni normalnej jazdy po mieście niż na komfortowe wakacyjne trasy.
Standardem będzie ładowanie DC z mocą do 50 kW. Nissan podaje 28 minut na uzupełnienie energii od 15 do 80 procent. Przy częściej stosowanym pomiarze od 10 do 80 procent trzeba liczyć około 30 minut. To wynik poprawny dla miejskiego elektryka, ale nie ma tu żadnej technologicznej magii.
Na prądzie przemiennym Pixo przyjmie do 11 kW i obsłuży ładowanie dwukierunkowe. Producent nie sprecyzował jeszcze, jakie funkcje i adaptery będą dostępne na poszczególnych rynkach, więc z obietnicą zasilania domu lub urządzeń warto zaczekać do europejskiego cennika.
Cena ma odróżnić Pixo od Micry, nie od Twingo
Nissan ogłosi ceny dla konkretnych rynków w grudniu. Cel to kwota poniżej 20 tys. euro, czyli przy obecnym kursie około 85 tys. zł przed podatkami i ewentualnymi różnicami wyposażenia. Polski cennik nie został jeszcze potwierdzony.
Pixo ma wejść do segmentu, który szybko zapełnia się małymi elektrykami. Dacia gra ceną i prostotą Springa. Renault sprzedaje Twingo sentymentem oraz francuskim stylem. Nissan będzie próbował przekonać klientów własnym wyglądem, pełniejszym wyposażeniem i marką, którą część kupujących nadal kojarzy z Leafem.
W standardzie znajdą się automatyczne hamowanie awaryjne, asystent utrzymania pasa ruchu i e-Pedal. Ten ostatni system pozwala mocniej zwalniać po odpuszczeniu pedału przyspieszenia, co w mieście faktycznie upraszcza jazdę.
Produkcją zajmie się fabryka Renault w Novo Mesto w Słowenii. To europejski model zaprojektowany pod europejskie miasta, także jako odpowiedź sojuszu Renault-Nissan na tanie konstrukcje chińskich marek, między innymi BYD i Leapmotora.
Pixo nie wygra specyfikacją z większymi autami, ale przy cenie bliskiej 20 tys. euro może być rozsądniejszym wyborem niż tani elektryk z ładowaniem DC dostępnym tylko w opcji. Czy dla Was własny styl Nissana wystarczy, by wybrać Pixo zamiast Renault Twingo?




Komentarze
Czy dla Was własny styl Nissana wystarczy, by wybrać Pixo zamiast Renault Twingo?